Aktywiści zablokowali pracę platformy Gazpromu. "Mają zapasy na kilka dni"

24.08.2012 10:50
Aktywiści Greenpeace wspinają się na platformę Gazpromu

Aktywiści Greenpeace wspinają się na platformę Gazpromu (Fot. Denis Sinyakov AP)

O czwartej nad ranem lokalnego czasu aktywiści Greenpeace przypłynęli na platformę wiertniczą Gazpromu Prirazlomnaya na Morzu Peczorskim w łodziach motorowych spuszczonych ze znajdującego się nieopodal statku Arctic Sunrise. Wspięli się na nią po linach cumowniczych. Sześciu z nich zajęło pozycje uniemożliwiające funkcjonowanie platformy. Mają zapasy na kilka dni.
Akcja, w której uczestniczy również dyrektor generalny organizacji Kumi Naidoo, jest częścią kampanii mającej na celu powstrzymanie tzw. krajów arktycznych i międzynarodowych koncernów paliwowych przed eksploatacją zasobów Arktyki. Greenpeace domaga się, by m.in. firma Gazprom porzuciła plany prowadzenia odwiertów w tym regionie.

- Weszliśmy dziś na tę platformę z mandatem danym nam przez ponad milion ludzi z całego świata, którzy podpisali nasz apel o ochronę Arktyki przed przemysłowym wykorzystaniem i ekologiczną dewastacją. Jesteśmy tu w ich imieniu - mówi Naidoo. Dodaje, że wiercenie w tak ciężkich warunkach klimatycznych "to prosta droga do katastrofy".

- Pytaniem nie jest, czy do niej dojdzie, ale kiedy - mówił przebywający na platformie dyrektor organizacji. Według Greenpeace Gazprom planuje rozpoczęcie odwiertów jeszcze w tym roku, stając się w ten sposób pierwszą firmą w historii, która przystąpi do komercyjnego wydobycia ropy na wodach wokół Arktyki.

W ubiegłym tygodniu organizacje Greenpeace i WWF upubliczniły niezależny raport ekspertów rosyjskiego centrum badawczego Informatica Riska, którzy przygotowali komputerowe modele różnych scenariuszy wycieku ropy na platformie Prirazlomnaya. Po przeanalizowaniu tysięcy scenariuszy eksperci doszli do wniosku, że taki wypadek doprowadziłby do katastrofy ekologicznej w całym regionie. Skażeniu uległoby 140 000 km kwadratowych otwartych wód i 3000 km wybrzeża.

Ponadto Greenpeace odkrył niedawno, że od lipca br. Gazprom działa bez ważnego planu zarządzania kryzysowego na wypadek wycieku ropy, co czyni te działania nielegalnymi do czasu przygotowania i zatwierdzenia nowego planu.

Arktyka jest jednym z najbardziej ekstremalnych i najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi do prowadzenia odwiertów. Region, w którym planuje prace Gazprom, jest skuty lodem przez dwie trzecie roku. Temperatury spadają tam często poniżej -50 stopni Celsjusza, a silne sztormy są na porządku dziennym.

Zobacz także
Komentarze (96)
Zaloguj się
  • leibstandarte_division

    Oceniono 5 razy -5

    Co oni u licha chcą osiągnąć? Jesteśmy uzależnieni od paliw i nic z tym nie zrobimy (mam na myśli gatunek ludzki)
    Rozwiązanie-nie strzelać,tylko wysłać Specnaz,by ich ściągnął i spuścił łomot.I to solidny.
    Stawiam orzeszki przeciwko dolarom,że Rosjanie tak postąpią.

  • plorg

    Oceniono 10 razy -4

    Strzelać! To jedyne logiczne i zgodne z prawem rozwiazanie.
    Nigdy nie można być pewnym czy takie śmieci bomby jakiejś nie chcą podłożyć.
    Uzasadnione jest zatem użycie wszelkich środków samoobrony.
    Z terrorystami się nie dyskutuje.

  • ekooszusci

    Oceniono 6 razy 2

    Naprawdę zablokowali?:)
    Ten show o pewnie prezent od Gazpromu za robienie w Europie kampanii antyłupkowej przez 'zielone lobby Moskwy'

    facebook.com/pages/Eko-Oszustom-STOP/460133454021475

  • towarzysz.dyrektor

    Oceniono 3 razy -3

    Carputin da chlopakom oczekiwana wzjatke, to przeniosa sie na pomorskie odwierty lupkowe. Ekobiznes jest biznes, a nie jakies tam sentymenty.

  • totalkosmos

    Oceniono 8 razy 2

    Tu nie chodzi o lewactwo idioci!!
    Nie jestem lewakiem a popieram ochronę ekosystemów przed chciwymi dolarożercami.
    Ochrona przyrody jest w interesie każdego człowieka, natomiast zyski z ropy są w interesie małej grupki oligarchów, magnatów i korporacji.

    Niekturzy idioci dopiero to zrozumieją gdy na ich tależu wyląduje tuńczyk w sosie ropnym.

  • 1helmut

    Oceniono 13 razy -5

    Nic nie zablokowali, mogą sobie tak wisieć do zakichanego końca świata. Chociaż z drugiej strony, już dawno "zieloni" (w tym organizacja, o której jest artykuł) zablokowali racjonalne myślenie.

  • kot_ikkk

    Oceniono 7 razy 1

    Oby się nie sprzedali gazpromowi jak WWF gdy protestowali przeciwko gazociągowi na dnie Bałtyku. Ekolodzy wwf następnie zaczęli organizować protesty w Polsce, pod dyktando gazpromowi przeciwko wydobyciu gazu łupkowego.

  • rudi_0

    Oceniono 16 razy -4

    Na miejscu tych bandytow i "arbuzow" ( zielonych na zewnatrz a czerwonych w srodku ) , zaczal bym sie bac.
    "GW" to stolica polskiego postepactwa i ciemnogrodu lewackiego , a jak widac po komentach u dolu , to nawet tutaj malo kto ma watpliwosci z jakimi bydlakami i oszustami ma do czynienia !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje