Samolot kapitana Wrony sprzedany

23.08.2012 18:01
Kapitan Tadeusz Wrona

Kapitan Tadeusz Wrona (Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta)

LOT po wielu miesiącach znalazł nabywcę na Boeinga 767, którym lądował kapitan Tadeusz Wrona - podaje TVN24. Za kilka milionów dolarów kupi go brytyjska firma.
Obecnie Brytyjczycy przeglądają dokumentację maszyny. Podpisanie ostatecznej umowy ma nastąpić za kilka dni. - Samolot sprzedajemy w takim stanie, w jakim się obecnie znajduje. Wszystkie dalsze czynności podejmować będzie już jego nowy właściciel - potwierdza w rozmowie z tvn24.pl Tomasz Balcerzak, członek zarządu PLL LOT.

Samolotem zainteresowane było również wojsko. Ministerstwo Obrony Narodowej w lipcu wystąpiło do PLL LOT o bezpłatne przekazanie wojsku boeinga. - Wrak samolotu miałby istotne znaczenie z punktu widzenia szkolenia Wojsk Specjalnych - mówił wówczas wiceminister obrony Czesław Mroczek.

Boeing 767-300, zwany "Papa Charlie", był eksploatowany przez PLL LOT na podstawie umowy leasingowej z amerykańską spółką Air Castle. Po awaryjnym lądowaniu 1 listopada 2011 roku i zakończeniu badań przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych rozpoczęły się długotrwałe rozmowy i negocjacje między firmą ubezpieczeniową Lufthansa Group, właścicielem samolotu spółką Air Castle oraz PLL LOT. W trakcie negocjacji ustalono, że przywrócenie samolotu do stanu pozwalającego na jego dalszą eksploatację jest nieopłacalne.

Ostatecznie strony zawarły porozumienie, w ramach którego PLL LOT przejął samolot na własność, po czym ogłoszono przetarg na sprzedaż samolotu. Spółka podkreślała, że takie rozwiązanie jest dla LOT-u optymalne, daje szanse na pokrycie części kosztów związanych z wyłączeniem samolotu z eksploatacji.



Zobacz także
Komentarze (66)
Zaloguj się
  • gazetaplum

    Oceniono 1 raz 1

    Brytyjczycy wyremontują oddadzą lotowi i
    OLT-bis będzie miał z czym zaczynać nowy biznes.

  • felicjaczerwinska

    Oceniono 6 razy 0

    "Boeing 767-300, zwany "Papa Charlie", był eksploatowany przez PLL LOT na podstawie umowy leasingowej z amerykańską spółką Air Castle" Z tego zdania wynika, że samolot należał do LOT-u.
    A z tego wręcz odwrotnie: "...właścicielem samolotu spółką Air Castle"
    Panowie redaktorzy proszę sprawdzić kto jest właścicielem przedmiotu w umowie leasingowej i zdecydować się na poprany wariant.

  • maria_dolorosa

    Oceniono 11 razy 3

    Ileż tu wpisów typu "a wystarczyło wcisnąć bezpiecznik"!
    Nie ma tuman jeden z drugim pojęcia, że bezpiecznik nie wywala bez powodu, ale ma kompulsywną potrzebę dowalić kapitanowi Wronie, który zęby zjadł na lataniu.

  • tommyd88

    Oceniono 14 razy 12

    A o Jerzym Szwarcu, drugim pilocie, wszyscy już zapomnieli, trochę smutne, ale prawdziwie polskie...

  • kaczyzmowi_stop

    Oceniono 12 razy 12

    Nie ma granic śmieszności pismaków :) . Czym zasłynął samolot ? Nie rozleciał się? Jest skonstruowany, i wykonany, żeby mógł wylądować w ten sposób. Słynny to jest kapitan Wrona a nie samolot.

  • dvla

    Oceniono 22 razy -4

    Gdyby Kapitan sprawdził bezpieczniki wylądował by na kołach...

    Dlatego firma ubezpieczeniowa nie chciała zwrócić pieniędzy za naprawę bo system awaryjnego wypuszczania podwozia był sprawny i nie było potrzeby lądować na "brzuchu"

    I w ten sposób LOT przepier**lił kolejny raz pieniądze z naszych podatków ,

    Po co tego latającego trupa przynoszącego co roku straty utrzymywać na siłę z naszych pieniędzy?

  • marian.l23

    Oceniono 11 razy 11

    Jest jeszcze jeden samolot do sprzedania produkcji. ZSRR .

  • ewa543210

    Oceniono 3 razy 3

    ile dali za kilogram złomu?

  • yosia86

    Oceniono 19 razy 13

    Jeśli już to Lima-Papa-Charlie
    A poza tym nie prościej napisać, że to była maszyna o numerze rejestracyjnym SP-LPC?
    Tak trudno powiązać ze sobą te dwa fakty?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje