Sąd: Ziobro ma przeprosić Schetynę m.in. za słowa o "ciemnej postaci"

23.08.2012 17:34
Zbigniew Ziobro i Grzegorz Schetyna

Zbigniew Ziobro i Grzegorz Schetyna (Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta)

Europoseł Zbigniew Ziobro naruszył swoją wypowiedzią dobra osobiste Grzegorza Schetyny i powinien przeprosić go na antenie Radia Maryja - uznał Sąd Apelacyjny w Krakowie. Chodzi m.in. o słowa, że Schetyna jest "ciemną postacią, nie szarą eminencją".
Sąd podtrzymał wyrok sądu niższej instancji z września 2011 r., od którego odwoływał się Ziobro. Nie uwzględnił argumentów pozwanego europosła i uznał, iż naruszył on dobra osobiste powoda i nie udowodnił, że jego wypowiedzi nie były bezprawne; wyrok jest prawomocny. Europoseł zapowiedział wniosek o kasację.

W maju 2009 r. ówczesny wicepremier i szef MSWiA Sejmu Grzegorz Schetyna wytoczył Ziobrze proces o ochronę dóbr osobistych za jego wypowiedź w Radiu Maryja z 17 marca 2009 r. Ziobro - były minister sprawiedliwości i ówczesny poseł PiS - mówił m.in., że Schetyna jest "ciemną postacią, nie szarą eminencją, a ciemną postacią tego rządu"; "człowiekiem, o którym się mówi, że odpowiada za wszystkie takie ciemne sprawki, które są związane m.in. z nadużywaniem służb specjalnych przeciwko opozycji".

Powołując się również na wypowiedzi "niektórych posłów PO z kuluarów", Ziobro powiedział, że Schetyna jest to "człowiek od brudnych zadań, jego postać jest szczególna, więc jeżeli jest ktoś z nim związany, to rzeczywiście może cieszyć się później poczuciem bezkarności, takie są podejrzenia".

Ziobro apelował

We wrześniu ub.r. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że Zbigniew Ziobro musi przeprosić Grzegorza Schetynę (PO) za naruszenie jego dóbr osobistych - czci, godności i dobrego imienia. Sąd zobowiązał Ziobrę do opublikowania przeprosin na antenie Radia Maryja i Radia Zet w ciągu miesiąca od uprawomocnienia się wyroku. Zasądził także od niego 20 tys. zł na rzecz Fundacji Ewy Błaszczyk "Akogo?" i 2 tys. kosztów dla powoda.

Zdaniem sądu działanie pozwanego było bezprawne, a jego wypowiedź bez wątpienia nie pozostawała w żadnym związku z jego działalnością poselską. Także argument pozwanego, że miał na myśli odpowiedzialność polityczną, jest niezasadny, ponieważ w swojej wypowiedzi tego nie wyartykułował - wskazał m.in. sąd pierwszej instancji.

W apelacji od tego wyroku Ziobro zarzucał m.in., iż sąd błędnie przyjął, że udzielając wywiadu, nie działał w ramach mandatu poselskiego, tzn. że nie chronił go immunitet poselski; że nie przekazał sprawy do Warszawy, o co on wnosił, gdyż tam znajduje się jego centrum życiowe; że nie wyłączył sędzi mimo - jak podawał - uzasadnionej wątpliwości co do jej bezstronności, czyli nieprzychylnego stosunku do strony pozwanej (bo uchylała pytania do świadków, wyznaczała terminy przed wyborami).

Podnosił także, że sąd pominął szereg wniosków dowodowych, w tym przesłuchanie kilkudziesięciu świadków; naruszył jego wolność wypowiedzi i błędnie ustalił, że wypowiedzi naruszyły godność powoda. Prosił też o przekazanie apelacji do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Sąd apelacyjny zmienił jedynie wyrok w tym zakresie, że wyeliminował konieczność przeprosin także na antenie Radia Zet i zmodyfikował treść przeprosin. Obciążył też pozwanego europosła kosztami apelacji w wys. 2 tys. zł.

Ziobro: Sprawę skieruję do Strasburga

- Wyrok uważam za niesłuszny i niesprawiedliwy. W demokratycznym społeczeństwie obywatelskim człowiekowi, który jest drugą postacią w państwie, można stawiać zarzuty, że odpowiada za rozmaite nadużycia, które mają miejsce - powiedział dziennikarzom po ogłoszeniu wyroku Ziobro. Oświadczył także, że "nie zawaha się sprawy skierować do Strasburga" i podkreślił, że - według niego - przekazał sądowi szereg dowodów na uzasadnienie swojej wypowiedzi, że Grzegorz Schetyna jest "ciemną" postacią, a nie "jasną".

Powołał się także na przykład pozwanego przez siebie posła Ryszarda Kalisza, który - według warszawskiego sądu - działał w ramach immunitetu, podczas gdy jemu w krakowskim procesie takiej ochrony immunitetu odmówiono. Grzegorza Schetyny nie było w czwartek w krakowskim sądzie. Reprezentowała go mec. Marta Rytlewska.

Zobacz także
Komentarze (95)
Zaloguj się
  • m.arco

    0

    PO SIĘGA PO DYKATATURĘ?!
    Ciekawe, Schetyna zamieszany w afery PO jest jesj jasną postacią a Ziobro ma przeprosić za kilka słów ;prawdy.

  • kakaz39

    Oceniono 5 razy 1

    Ziobro przeprosi tak jak Rydzyk przeprosił Prezydenta telefonicznie dzwoniąc do Prezydenta pytając o Premiera gdy usłyszał że pomylił adresy padło słowo" przepraszam" !
    I to były przeprosiny ?
    Rydzyk twierdzi że tak - padło słowo przepraszam !

  • franek-janek

    Oceniono 12 razy 6

    A Ziobro jest najciemniejszym bucem ktorego nalezy oduczyc aroganacji i chamstwa bo na nauke za pozno!

  • wzgardzony

    Oceniono 7 razy 1

    D Z I E C I N A D A !!!!!!!

  • bucowski

    Oceniono 8 razy 2

    a Kij nas to obchodzi, czy ktoś kogoś przeprasza za jakieś słowa, czy nie!
    Jak ktoś idzie w politykę to musi się liczyć z tym, że ludzie będą go obrzucać błotem z góry na dół!
    ... a w szczególności inni politycy. Sądzą się nawzajem, a kilkadziesiąt osób jest wciągniętych w bezsensowną pracę za niemałe pieniądze z budżetu podatników! I tak w "koło Macieju"!

    Absurd!

  • jankiel77

    Oceniono 18 razy -12

    Ziobro czy Kaczyński zawsze przegrywają, co jest tak żałosne, że wstyd się przyznawać do polskiego pochodzenia w innym kraju. Bandyci wygrywają, uczciwi przegrywają = sprawiedliwość polska 21 wieku

  • aala43

    Oceniono 7 razy 5

    hehehe,a to sie ubawilam wieczorem, mister Zerrro....przeprasza.....

  • klarneta8

    Oceniono 8 razy 8

    Tylko przeprosic? Za takie pomowienie winien wplacic jeszcze 100 tys zl na dzieci uposledzone.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje