Coraz więcej Polaków kupuje w dyskontach i szuka tańszej odzieży. "Biedniejemy"

21.08.2012 09:42
Coraz więcej Polaków kupuje w dyskontach i szuka tańszej odzieży

Coraz więcej Polaków kupuje w dyskontach i szuka tańszej odzieży (Fot. Michal Grocholski / AG)

PRZEGLĄD PRASY. - Coraz więcej Polaków robi zakupy w dyskontach i szuka tańszej odzieży, rośnie popularność lombardów. Biedniejemy - czytamy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej". Według dziennika już trzech na czterech Polaków robi zakupy w dyskontach przynajmniej raz w miesiącu. Dlaczego? - Bo są tańsze, a pieniędzy mamy coraz mniej - pisze "Rz".
W czerwcu wartość sprzedaży w dyskontach wzrosła o 13 proc., natomiast w sklepach osiedlowych spada lub zatrzymała się na tym samym poziomie. - Nikt nie lubi przepłacać, a każdy z nas chce jak najdłużej utrzymać swój standard życia. Kiedy płace realnie maleją, szukamy tańszych źródeł zaopatrzenia - tłumaczy ekonomistka prof. Maria Drozdowicz-Bieć z SGH. Według "Rz" rodziny coraz mocniej odczuwają spadek dochodów.

Wzrósł także odsetek osób żyjących w skrajnym ubóstwie. Pod koniec zeszłego roku wynosił 6,7 proc. i zwiększył się o 1 pkt proc. w stosunku do roku 2010. Ekonomiści ostrzegają, że najgorsze dopiero przed nami, bo jesienią zakończą się prace sezonowe, a wtedy bezrobocie jeszcze wzrośnie. Według analityków pod koniec roku bezrobotny może być już co siódmy Polak.

- Zubożenie powoduje, że szukamy też tanich towarów w Internecie, gdzie kwitnie obrót przedmiotów z drugiej ręki - czytamy w "Rz". Według dziennika na portalach można znaleźć oferty używanych butów czy torebek, które bez problemu znajdują nabywców. Natomiast w lombardach coraz więcej osób zastawia biżuterię oraz sprzęt elektroniczny. Według jednego z właścicieli lombardów wiele osób zostało pozbawionych możliwości wzięcia kredytu, a nikt nie chce korzystać z instytucji oferujących "lichwiarskie oprocentowanie". - Z miesiąca na miesiąc przybywa ich coraz więcej - mówi.

Tanie wino nie musi oznaczać wina kiepskiej jakości? Sprawdziliśmy. Zobacz test win z dyskontów [WIDEO]

Czytaj cały artykuł w dzisiejszej "Rzeczpospolitej"

Zobacz także
Komentarze (332)
Zaloguj się
  • tuskowyemeryt

    Oceniono 1 raz -1

    Skok cywilizacyjny państwa sukcesu! Brawo Dolan Tuzg!

  • dimo333

    Oceniono 1 raz 1

    jeszcze raz wojtyla i balcerowicz i padna tez tanie sklepy .

  • alexy-dwa

    Oceniono 1 raz 1

    No i teraz niektórym żyje się lepiej.

  • affera123

    Oceniono 22 razy 22

    Polacy są jednak ciągle na etapie zakompleksienia nawet w przypadku jakości wypełnienia własnych kiszek. Niemcy i inne nacje Zachodu już to przerabiały i ludziom lata koło dupy, co kto o nich pomyśli i na jakiej podstawie zwłaszcza, gdy chodzi o sąsiada. Na swoim osiedlu widuję lemingi vel korpoklony, które latają do "Almy" i kupują tam puszkę tuńczyka ostentacyjnie przy tym deliberując we własnym towarzystwie, te same korposzczury idą potem pod osłoną nocy z lnianą reklamówką wielokrotnego użytku a'la ekologia z napisem "Alma" do pobliskiej "Biedronki" albo "Lidla" i upychają całe wózki tanimi produktami. Mam też taką sąsiadkę, która na mój widok w pobliskim lumpeksie uciekła, bo chyba myślała, że komuś doniosę, że nie kupuje w butikach, jakby to mnie obchodziło. Znajoma powiedziała mi pewnego razu, że nie powinnam ujawniać, że kupiłam sobie spodnie na wyprzedaży w hipermarkecie, bo to nie wypada i robię z siebie dziadówę, a na moje stwierdzenie, że mam to w dupie, okazała tak wielkie zdziwienie, jakby mi zależało na doborze towarzystwa, które traktuje mnie jako autorytet na podstawie tego, co mam na sobie, czym pacykuję twarz i ilu warstwowym papierem podcieram tyłek. W przeciwieństwie do wielu osób wolę mieć opinię dziadówy i 1-2 znajomych, którzy nie zadają się ze mną na siłę, niż stwarzać nieustające wrażenie, że mnie na wszystko stać. Razu pewnego wywołałam w szkole u córki konsternację stwierdzeniem, że nie stać mnie na jednodniową wycieczkę za 500 PLN, bo nie lubię wyrzucać pieniędzy w błoto, kiedy to nie służy rozwojowi intelektualnemu mojego dziecka, tylko nabija kabzę firmie, która wciska kit o rzekomej okazji taniego wypoczynku dla dzieci. Ludzie w Polsce tak się wstydzą, że nie wyrabiają finansowo, że gotowi są umrzeć z głodu w eleganckim łóżku kupionym na raty, których nie są już w stanie spłacać, byle tylko inni myśleli, że nadal wszystko jest cool i trendy. Nie wstydzę się, że kupuję w Lidlu, ubieram się w szmateksach, a wczasy spędzam w Otwocku, o ile w ogóle mam urlop, który dla co poniektórych jest jak święte prawo i obowiązkowo zagranicą, bo co ludzie powiedzą... Ciekawe w ilu tych "apartamentach" na strzeżonych osiedlach odbywa się właśnie dramat ludzi, którzy stworzyli sobie i otoczeniu fikcję własnej zamożności i modnego stylu życia, podczas gdy to wierutna bzdura, a im brakuje na chleb, nie mówiąc o taniej margarynie albo smalcu...

  • liwne

    Oceniono 10 razy 8

    a może to po prostu zdrowy rozsądek?! po co przepłacać, skoro można mieć to samo za mniej. Znam bogate osoby, które regularnie robią zakupy w lidlu, biedronce. W Niemczech to standard, a dla nas - biedniejemy?!
    Gazeta zatrudnia stażystów w wakacje i takie są efekty :)

  • braunal

    Oceniono 7 razy -3

    A będzie jeszcze gorzej www.zegardlugu.pl/

  • poljack

    Oceniono 7 razy 5

    Biedniejemy ? A od kiedy to Polacy są bogaci?Gazeciarze jak zwykle piszą coś a potem do tego dodają wykrzyknik lub pytajnik czekając na reakcję forumowiczów .Naród Polski to nie milion ludzi ale te pozostałe 37 które musi płacić podatki by ten milion miał się czy poszczycić nie płacąc podatków ubezpieczeń i szukając każdej sposobności ażeby tylko oszukać swoją matkę "Polskę" .

  • cozano

    Oceniono 20 razy 16

    Dlatego, ze kupuje w dyskontach i w internecie, jestem biedakiem? Myslalem tylko, ze nie lubie stac w kolejkach (jak to w supermarketach), czy tez przeplacac (jak to w sklepikach osiedlowych).

  • borman60

    Oceniono 11 razy 5

    Redaktorzy Rzepy ubożeją umysłowo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane