Śledczy: sprawa Amber Gold jest spierd...! Dopiero ustalamy, o co tu chodzi

19.08.2012 12:23
Fragment okładki Wprostu

Fragment okładki Wprostu (fot. wprost.pl)

- Grajmy w otwarte karty. Sprawa toczy się od 2009 r. Jest zabagniona i spierd...! Dopiero od początku lipca ustalamy, o co tu chodzi - tak postępy w śledztwie anonimowo opisuje w rozmowie z "Wprost" jeden ze śledczych. Tygodnik opisuje swoje nieoficjalne ustalenia ze śledztwa ws. Amber Gold.
Według "Wprost" w planie śledztwa jest "ciekawy trop". - Pojawia się nazwisko biznesmena z bogatą przeszłością Mariusa O. Wielu jego przyjaciół to znani trójmiejscy gangsterzy, jak Jan P. "Tygrys" i nieżyjący Nikodem S., ps. "Nikoś". "Wprost" dodaje, że na początku lat 90. Marius O. posiadał znaną firmę spedycyjną i miał udziały w banku, który splajtował. To właśnie w jego domu w Gdańsku-Jelitkowie, wedle śledczych, miało dojść do narad na temat planowanych przez P. w 2011 r. interesów lotniczych.

Spotkać się mieli wspomniany O., właściciel małej linii lotniczej Krzysztof W. oraz P. Na tym spotkaniu ustalono, że właściciel Amber Gold zainwestuje kilkanaście milionów złotych w jedną z istniejących już spółek lotniczych. Marcin P. dostał w użytkowanie jeden samolot. Maszyna miała być wykorzystywana przez Amber Gold do transportowania znacznych kwot pieniędzy z Hamburga. Co interesujące, Hamburg to ważne miasto dla Mariusa O., który już w latach 80. prowadził tam interesy.

Marius O. twierdzi, że nie zna szefa Amber Gold. - Spotkałem się jedynie z Krzysztofem W. Oferował zakup swojej linii lotniczej, ale nie byłem zainteresowany. Tyle -opowiada dziennikarzom tygodnika.

Do wstępnego planu śledztwa dotarł też portal TVN24.pl. Także opisuje, że ABW dowiedziała się, że Marcin P. rozmowy z właścicielem linii lotniczych prowadził w domu słynnego trójmiejskiego biznesmena. - Ten człowiek prowadził różne interesy w Niemczech, tam też działał Nikoś. To towarzystwo dobrze się znało i współpracowało ze sobą. Badamy, czy Marcin P. nie był po prostu "słupem", który został wykorzystany przez starych graczy do przeprowadzenia oszustwa - dodaje śledczy.

Zobacz także
Komentarze (260)
Zaloguj się
  • van_norden

    Oceniono 93 razy 81

    Kogoś to dziwi? Plichta to słup. Będzie niepotrzebny - powiesi się w celi.

  • askold

    Oceniono 83 razy 77

    Uwaga ! Mamy nową terminologię językową. Wycofujemy z użycia słowo gangster i zastępujemy go terminem - biznesmen z bogatą przeszłością. By wszystkim żyło się lepiej !

  • mariusz_zet

    Oceniono 72 razy 68

    Marcin P. wyłudzał kredyty z banków... Chyba każdy, kto kiedykolwiek brał jakiś kredyt, wie, jak to się odbywa i że wyłudzenie czegokolwiek przez szarego kowalskiego jest praktycznie niemożliwe. Podobnie ze sprawozdaniami finansowymi - spróbujcie tylko nie złożyć PIT-a w terminie, a zobaczycie jak szybko skarbowy stanie u waszych drzwi i jaką karę wam dowalą. Plichta nie składał tych sprawozdań kilka lat pod rząd i jakoś nikt go nie niepokoił. z pewnością jest wysoko kryty, ale przez kogo, tego pewnie nigdy sie nie dowiemy

  • ok-cham

    Oceniono 65 razy 61

    No, to zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki: dla niedowidzących prokuratorów, sędziów ferujących wyroki jakby oskarżonego pierwszy raz na oczy widzieli, urzędników rejestru spółek i aparatu skarbowego nie obeznanych z kalendarzem oraz celebrytów promujących pralnię jakby to był skarbiec wodza Azteków przed wizyta Cortesa. Pazerni i mało rozgarnięci "inwestorzy" już zapłacili za spotkanie trzeciego stopnia z Bursztynowym Eldorado (niektórzy całkiem słono). Ile zapłacą ci, którzy wsparli czynem albo bezczynnością pracochłonny proces produkcji słupa z kołka? Czy w ogóle ktokolwiek i kiedykolwiek wystawi im za to rachunek, i to zanim ich podopieczny, targany oczywistymi wyrzutami sumienia, zawiśnie albo połknie coś niestrawnego w celi pod specjalnym nadzorem...?

  • punter

    Oceniono 46 razy 46

    Bez wielkiej wiedzy można się było domyślać, że Plichta jest figurantem w większej przewałce. Niewyluczone, że "kolegów" w biznesie poznał podczas zwiedzania sądowych korytarzy. No i niech zgadnę - OLT samoloty leasingowało z Niemiec od firmy, której właścicielem lub współwłaścicielem jest Mariusz Olech. Kasa emerytów pięknie sfinansowała biznes, który od początku miał być klapą. Teraz kasa klientów jest "wyprana", jako legalne należności licencyjne z OLT i leży na kontach Olecha za granicą, a Plichta ma zapewniony wikt i opierunek na te dwa, trzy lata odsiadki (o ile wogóle geniusze z prokuratury cokolwiek skumają z tej bajki).

  • prababka44

    Oceniono 52 razy 38

    Nasze szczescie, że sobie siedzimy w kapciach przed monitorem
    i o tym gangsterskim gó...anym światku tylko czytamy.

  • 1radika

    Oceniono 41 razy 37

    Bajki,bajki - panowie z " Wprost " !!! To jest ważniejsze.Uwaga !!! Ktoś chce zrobić biznes życia na pięknym Pałacu i otaczającym go parku w Baranowie Sandomierskim. Musi jacyś byznesmeni na państwowych posadach zaczynają znowu lody kręcić.Dyrektor Oddziału ARP w Baranowie Sandomierskim,Kazimierz Idzik - twierdzi zdecydowanie - że zbycie pałacu , czyli własności i dobra kulturalnego wszystkich obywateli jest wpisane w strategie firmy !!! No niesamowite - a kto panu dyrektorowi na to pozwolił ??? Mało tego,Jaromir Rajzer z rzeszowskiego Biura Nieruchomości "Certus" ,twierdzi że trudno będzie uzyskać kwotę wyższą niż 15 milionów !!! Zgroza !!! Tyle to może jest wart kawałek parku wokół pałacu, lub dwie porządne wille - a nie taki PAŁAC !! Podejrzana grupo szemranych byznesmenów porozmieszczanych na państwowych posada .BRAK ZGODY SPOŁECZNEJ NA SPRZEDAŻ PAŁACU W BARANOWIE SANDOMIERSKIM .

  • laura988

    Oceniono 34 razy 34

    prosty patent - bierze się kolesia, który ma już jakieś przekręty na koncie, oszustwo we krwi i gołym okiem widać, że sprzedałby własną matkę, żeby zarobić. Koleś zostaje słupem, robi przekręty, kasa wyparowuje, a on potem pewnie powiesi się w więzieniu. I tak jak w sprawie Olewnika wszyscy się dziwili, że grupa drobnych opryszków spod Sierpca wodziła latami za nos policję, prokuraturę i sądy, tak tutaj się ludzie dziwią, że dwudziestikilkuletni koleś wymyślił takie kombinacje prawno-finansowe i korzystał z łaskowości kuratorów sądowych, a nawet skarbówki. Przecież to , że sam tego wszystkiego nie zrobił, było chyba jasne od samego początku...

  • mcgi

    Oceniono 43 razy 33

    To ta sama prokuratura, która nie dopatrzyla sie przestępstwa w działalności Kamińskiego, Ziobry, nie dopatrzyla sie nacisków u Kaczyńskiego. Nigdzie niczego sie nie dopatrzyla. To kolesie którzy maja po 40 dni urlopu i w wieku 40 lat mogą odchodzić w stan spoczynku, są więc zainteresowani, cały nic sie nie działo, żeby tylko mieć święty spokój i dotrwał do emerytury.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje