Słowaccy ratownicy uratowali czterech Polaków na Gerlachu

18.08.2012 10:16
Tatry. Widok z Rysów na Gerlach

Tatry. Widok z Rysów na Gerlach (Fot. ADAM GOLEC / AG)

Ratownicy Horskiej Służby sprowadzili z Gerlachu czwórkę Polaków, którzy zabłądzili podczas zejścia ze szczytu - donosi RMF FM. Dwie osoby zostały poważnie ranne.
Słowaccy ratownicy opuścili Polaków na dół przy użyciu 400-metrowej liny. Akcja ratunkowa trwała 17 godzin.

Podczas zjazdu na linie jedna z uczestniczek grupy została poważnie ranna po tym, jak wpadła na swojego kolegę. Mężczyzna z kolei doznał złamania nogi. Ranni trafili już do szpitala.

Razem z Polakami ratownicy sprowadzili dwóch Anglików, którzy także zgubili drogę i nie mieli ze sobą latarki.

Miejsce, w którym doszło do wypadku, jest pechowe - podaje RMF FM. Dwa lata temu zginęli tam dwaj Chińczycy.

Zobacz także
Komentarze (49)
Zaloguj się
  • gti35

    Oceniono 30 razy 28

    O ile pamiętam, to po Gerlachu nie wolno się pętać samodzielnie. Tylko z przewodnikiem

  • amkkmp

    Oceniono 24 razy 16

    Wejście na Gerlach z przewodnikiem na te sześć osób to jakieś 500 euro, bez przewodnika wchodzić nie wolno. Zaoszczędzili te 500 euro, na akcję ratunkową wydadzą przynajmniej 10 tysięcy (ubezpieczenie prawie na pewno tego nie pokryje z racji chodzenia poza szlakami), więc będą mieli nietanią, ale skuteczną lekcję, że niektóre oszczędności są tylko pozorne.

  • szpak.nie

    Oceniono 19 razy 15

    Na Gerlach nie ma szlaku, więc może faktycznie lepiej z przewodnikiem, chyba, ze ktoś jest bardzo doświadczonym wspinaczem, taternikiem, wtedy niech wchodzi.
    U nas szlaki są, ale ludzie z nich spadają, no bo trzeba skakać nad przepaściami, chodzić po wąskich półkach z ekspozycją itd. Niby szlak, a jednak zabić się łatwo. W Słowacji chyba lepiej pomyśleli, ze nawet na szczyty z zabezpieczeniami typu klamry i łańcuchy nie poprowadzili szlaków turystycznych.

  • kartownik

    Oceniono 19 razy 15

    Albo coś przekłamane w tekście notatki albo też jej sens sprowadza się do tego że: Czwórka Polaków i dwójka Anglików zgubiła się podczas zejścia z Gerlachu na dosyć łatwej drodze. Dzielna słowacka HS urządziła 400 metrowy zjazd na dół na linie podczas którego poważnie poraniono jednego ratowanego a drugiemu złamano nogę. Lekkomyślność turystów została potępiona przez dziennikarza i kilku dyskutantów a ratowani zapłacą za akcje HS.

  • rowno

    Oceniono 18 razy 14

    "Słowaccy ratownicy uratowali czterech Polaków na Gerlachu" - ale nie za darmo; a u nas wzywa się śmigłowiec bo teściowa się zmęczyła...

  • satirre

    Oceniono 8 razy 6

    ubezpieczać się! i bezpośrednio i pośrednio - od kosztów służby słowackiej i na wszelki wypadek - wdzianko, latareczka, linka, piciu, czekoladka, telefonik, informacja przed wyjściem, mapka, zwiadzik, wypytanko.

  • gazetaplum

    Oceniono 7 razy 5

    Niepotrzebnie stawiali opór.

  • ania331

    Oceniono 22 razy 4

    witam, a ja byłam na Gerlachu z przewodnikiem i było wszystko ok. Duzo śmiechu i radości z przebywania w górach. Bardzo dobrze, że jest przepis zabraniający chodzenia w górach gdzie się chce--wyobrażacie sobie ludzi czekających na półce skalnej w kolejce w wejściu na Gerlach. Tylko wie o czym mówię ten kto był. A Polacy którzy tam byli to powinni dostać ogromny mandat za to, ze nie respektują zakazów!!!!!

  • piopio33

    Oceniono 10 razy 4

    400 metrowej liny? To opuszczali ich z samego wierzchołka do doliny?

    Inna sprawa, że słowaccy przewodnicy prowadza brutalną walkę o rynek, np. niszcząc kopczyki wskazujące drogę. Często dochodzi tez do awantur z ludźmi, którzy wchodzą bez przewodnika, grożeniem wezwania Horskiej Służby nawet, jeśli nikt nie potrzebuje pomocy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje