Polscy harcerze uziemieni w porcie w La Coruni

16.08.2012 21:36
Żaglowiec Zawisza Czarny

Żaglowiec Zawisza Czarny (fot. Facebook/ S/y Zawisza Czarny)

Polscy harcerze uziemieni w porcie La Coruni w północnej Hiszpanii. Mieli brać udział w regatach na żaglowcu "Zawisza Czarny", ale statek nie wypłynął z portu z powodu awarii. Wiadomość o sytuacji harcerzy wysłała na Alert24 matka jednego z nich. - Dla uczestników oczekujących w porcie zorganizowano zajęcia szkoleniowe oraz program turystyczny - uspokaja rzeczniczka ZPH.
Załoga szkoleniowa regat La Coruna-Dublin składa się z 25 osób - wśród nich jest 3 niepełnoletnich uczestników rejsu, którzy są pod opieką kadry oficerskiej.

Harcerze przejechali ponad 3 tys. kilometrów z Gdyni do La Coruni autokarem. Niestety, żaglowiec ZHP "Zawisza Czarny" nie mógł wypłynąć z powodu awarii silnika.

12 harcerzy zaokrętowano na żaglowcu "Kapitan Borchardt". Wśród nich jest córka Renaty, która powiadomiła nas o sytuacji. Obecnie płyną do Dublina. Pozostali od niedzieli tkwią w hiszpańskim porcie.

Sprawa naprawy żaglowca bardzo się skomplikowała. "Usterka nie zostanie naprawiona w krótkim czasie, bo trzeba wyprodukować część, która się zepsuła. Nie wiadomo, co dalej z harcerzami. Organizator Centrum Wychowania Morskiego w Gdyni nie podjął żadnej decyzji w tej sprawie, co się stanie z dziećmi. ZHP próbuje we własnym zakresie rozwiązać problem, ale dysponują ograniczonymi środkami finansowymi i w zasadzie szukają życzliwych osób, którzy pomogą w tej trudnej sytuacji" - napisała do nas Renata.

Organizatorzy rejsu zapewniają, że awaria silnika jest sytuacją nadzwyczajną i że w pierwszej kolejności zadbano nie tylko o zdrowie i bezpieczeństwo dzieci i młodzieży, ale również o ciekawe spędzenie czasu podczas diagnozy i naprawy żaglowca.

- Dzięki współpracy z s/y "Kapitan Borchardt" udało się doprowadzić do kontynuacji morskiej przygody dla 12 dzieci. Dla pozostałych uczestników oczekujących w porcie zorganizowano zajęcia szkoleniowe oraz program turystyczny, np. 17 sierpnia uczestnicy udali się do Santiago de Compostela - zapewnia rzeczniczka prasowy ZPH Agata Grzywacz. Dodaje, że przez cały czas trwają starania o szybkie usunięcie szkód i kontynuację podróży.

Informacje na temat sytuacji żeglarzy są na bieżąco zamieszczane na profilu żaglowca Zawisza Czarny na Facebooku.

Zobacz także
Komentarze (76)
Zaloguj się
  • czarodziejka_z_florencji

    Oceniono 7 razy 5

    To rzeczywiście wielka niezręczność dla ZHP że media zainteresowały się ich działalnością. Przecież nic się nie stało. Nikt nie utonął. Gdyby awaria nastąpiła na morzu a nie w porcie mogłoby się pożegnać z życiem około 40 osób. I wtedy byłaby żałoba narodowa przez kilka dni i huczne pogrzeby.
    A tak tylko widać że organiazacja która nazywa się ZHP, nie ma poczucia wstydu. Organizuje rejsy dla młodzieży od 15 lat za pływających złomach. Nie ma pieniędzy na bieżącą działalność ale ma za to długi. Harcerz podobno da sobie zawsze rade. Ale pod warunkiem że ma połączenie z siecią i na facebooku może poszukiwać osób, które odwalą całą robotę za harcmistrzów łącznie ze znajomością języków obcych. Widocznie każdy harcerz jest patriotą i zna tylko język polski.
    Należy przyjrzeć się finansom tej organizacji i kompletnej amatorszczyźnie w zarządzaniu. Niech to będzie ostrzeżenie dla rodziców, którzy chcą posłać swoje dzieci na rejs po oceanie. Posyłajcie. Albo dziecko utonie albo nie.
    Niech

  • powrozowy

    Oceniono 4 razy -2

    Kolejne Polaczki ktore wyjechac w swiat potrafily tylko wrocic nie umieja : ) hahahahahah

  • dio62

    Oceniono 6 razy 2

    Alert24.pl przyspieszy naprawę silnika, że mama Renata go powiadamia a może jej nieletniej córce trzeba zmienić pieluchę

  • kurzyrozumek

    Oceniono 6 razy 2

    Zastanawia mnie ten rozpaczliwy apel.
    Czy należy zrobić szybko narodowa zrzutkę na nowy silnik, czy wyczarterować jakiś żaglowiec , by dzieciaki mogły popływać.
    Nikt nigdzie nie utknął, żeglarstwo jest drogim sportem, nawet to harcerskie i nikt kto nie ma na chleb i bilet autobusowy nie pływa.

  • laksmana

    Oceniono 13 razy 5

    Harcerze powinni sobie sami poradzić, wrócą przez pola i lasy, biwakując pod namiotami i jedząc po drodze jagody.

  • pikusbd

    Oceniono 5 razy 1

    Niby nasza gospodarka od 23 lat jest coraz lepsza. Wg podawanych statystyk to jestesmy jedna z najlepszych godpodarczych poteg europy. Niezaleznie jednak jaki rzad jest przy wladzy to od 23 lat (o wczesniejszych czasach nie wspominam) jestesmy zebrakami. Plywalem na polskich jachtach harcerskich i w wielu portach za granica pytano nas czy potrzebujemy pomocy. Zapraszano nas na kolacje czy dawano w prezencie jedzenie.
    Wreszcie moze ktos zainteresowalby sie aby przegladnac katastrofalny stan jachtow pelnomorskich na ktorych szkolona jest mlodziez. I moze komisja ta powinna byc zaproszona z zewnatrz bo "polak wszystko potrafi"

  • socrates11

    Oceniono 7 razy 7

    Harcerze w zsadzie powinni być nieletni więc ....jest nieźle

  • alabama8

    Oceniono 8 razy 8

    ZHP nie stać, żeby przetransportować busem 20-cioro dzieci z Hiszpanii do Polski? Ile kosztuje bilet na autobus międzynarodowy? Ok 700 zł. Za 1000 wynajmą busa który przewiezie wszystkich do domu.

  • 3alfa.alfa

    Oceniono 10 razy -4

    W marcu zeszłego roku ten silnik przechodził kapitalny remont. Dlatego próbuje zgadnąć, że chyba tylko na papierze, tak jak wszystko w Tuskolandii

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje