ABW wkroczyła do posiadłości Plichtów

16.08.2012 09:17
Od 7 rano agenci ABW przeszukują mieszkania Marcina i Katarzyny Plichtów oraz pomieszczenia spółek mających związek z działalnością Amber Gold. Funkcjonariusze szukają w lokalach dokumentacji finansowej związanej m.in. z zakupem i sprzedażą złota. Jak nieoficjalnie dowiedział się Wprost.pl, małżeństwo Plichtów ma wkrótce usłyszeć zarzuty związane m.in. z fałszowaniem dokumentów bankowych.
Jak poinformowała ABW, funkcjonariusze działają na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Dzisiaj od rana przeszukują pomieszczenia 10 spółek oraz czterech innych obiektów mających związek z działalnością Amber Gold. Maciej Karczyński, rzecznik ABW, powiedział w rozmowie z Radiem TOK FM, że cztery sprawdzane obiekty to mieszkania należące do Plichtów. Śledczy szukają w lokalach dokumentacji finansowej związanej m.in. z zakupem i sprzedażą złota (faktury, rachunki, certyfikaty oraz inne dokumenty dotyczące płatności).

Nieoficjalnie: Będą zarzuty dla Plichtów

Jak podaje Wprost.pl, który jako pierwszy doniósł o akcji ABW, z nieoficjalnych informacji wynika, że małżeństwo Plichtów ma wkrótce usłyszeć zarzuty związane m.in. z fałszowaniem dokumentów bankowych i poświadczeniem nieprawdy. Chodzi o sfałszowany czek na 50 milionów złotych, który małżeństwo przedstawiło w sądzie rejestrowym. Pieniądze para "pożyczyła" z Amber Gold sp. z o.o. na objęcie udziałów w nowej spółce Amber Gold SA. Plichta zapewniał, że pożyczka została spłacona, na co ma potwierdzenie transakcji. "Gazeta Wyborcza" ustaliła jednak, że czek został sfałszowany.

- Mamy 100-proc. pewność, że potwierdzenie transakcji jest fałszywe i nie doszło do zrealizowania transakcji, które dokument rzekomo potwierdza - mówił gazecie Julian Krzyżanowski, menadżer ds. PR Alior Banku. Także dwa inne banki, z których miały spłynąć pieniądze, zapewniają, że takich przelewów nie było.

ABW twierdzi, że od momentu kiedy otrzymała pierwszą informację dotyczącą nieprawidłowości związanych z prowadzeniem spółki Amber Gold, funkcjonariusze cały czas zbierali i analizowali wszelkie informacje mogące świadczyć o ewentualnym popełnieniu przestępstwa. Jeszcze w maju br. taka informacja trafiła do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, w której ABW złożyła zawiadomienie.

Specjalny zespół zajmie się sprawami związanymi z Amber Gold

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku od początku lipca prowadzi postępowanie dotyczące ewentualnych nieprawidłowości związanych z działalnością Amber Gold. Śledczy sprawdzają między innymi zawiadomienie KNF o podejrzeniu, że spółka może prowadzić działalność bankową bez odpowiedniej licencji. Prokuratura bada także zawiadomienie o podejrzeniu prania brudnych pieniędzy przez AG, które wpłynęło w połowie czerwca od ABW za pośrednictwem BGŻ.

Jednocześnie prokuratorzy zajmują się zawiadomieniem złożonym na początku sierpnia przez Marcina Plichtę. Dotyczy ono "podejrzenia popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy publicznych, pracowników Komisji Nadzoru Finansowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego".

W Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku powołano specjalny zespół, który prowadzi sprawy związane z działalnością AG.

Zobacz także
Komentarze (329)
Zaloguj się
  • ok-cham

    Oceniono 73 razy 69

    No, szok doprawdy to jest! Co takiego spowodowało, że już można było zrobić rewizje? Pojawiły się jakieś nowe, wcześniej nieznane okoliczności? Czy raczej wokół tych, którzy na bezczelnego ochraniali dotąd Plichtę zaczęło cuchnąć tak bardzo, że sobie go odpuścili? Bo w nagłe objawienie w szeregach organów ścigania jakoś trudno uwierzyć po tylu miesiącach udawania przez nie, że sprawy nie ma i kłopot mają tylko naiwniacy, którzy umoczyli kasę.

  • rosomak9

    Oceniono 68 razy 56

    Zeszło im trochę...
    Teraz to znajdą tam co najwyżej Pamiątki z 1szej Komunii i świadectwa z podstawówki...

  • wojszal

    Oceniono 61 razy 51

    O trzy lata za późno...

  • don_pedro_uk

    Oceniono 54 razy 46

    Buchachachacha!!! Tak tylko ze dwa tygodnie za pozno! nawet gluchoniemy z zespolem downa zdazylby zniszczyc niewygodne papiery.

  • calli

    Oceniono 53 razy 39

    A do zakonu dominikanów po 1 mln zł nie wejdą? Albo na parafię tego pajaca, co to 100 tys. zł na tacę przyjął?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje