"Więcej wojowników, mniej wodzów". Komorowski "dogadany" z Tuskiem w sprawie reformy armii

15.08.2012 09:25
Prezydent Bronisław Komorowski przed Płytą Marynarza Polskiego na Skwerze Kościuszki w Gdyni

Prezydent Bronisław Komorowski przed Płytą Marynarza Polskiego na Skwerze Kościuszki w Gdyni (Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta)

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w środę, że jest "dogadany" z premierem Donaldem Tuskiem i szefem MON Tomaszem Siemoniakiem w sprawie reformy struktury dowództwa polskiej armii. W jego ocenie obecnie dowództwo jest zbyt rozbudowane i zbyt drogie.
Zdaniem Komorowskiego struktura dowództwa polskiej armii powinna być zmieniona już wiele lat temu, ponieważ "zmniejszała się ilość Indian, a została w dużej ilości liczba wodzów". - Trzeba te proporcje poprawić. Musi być więcej wojowników, a mniej wodzów w polskim plemieniu - mówił prezydent w porannych "Sygnałach Dnia" w PR1, przy okazji przypadającego w środę Święta Wojska Polskiego.

- Trzeba zreformować system dowódczy, tak aby go uprościć i uczynić bardziej skutecznym w działaniu - ocenił Komorowski. W jego opinii, obecnie w polskim wojsku jest "za dużo, nadmiernie rozbudowanych, nadmiernie kosztownych" dowództw. - Trzeba to uprościć, uczynić lepszym, skuteczniejszym i tańszym - mówił prezydent.

Według Komorowskiego zmiany w strukturze dowódczej polskiej armii są możliwe od 2014 roku, podobnie mówi minister obrony narodowej. - To musi się odbyć na zasadzie pełnego współdziałania prezydenta i rządu, i tak się dzieje. Jesteśmy z ministrem Siemoniakiem i z premierem w tej kwestii dogadani - zapewnił prezydent.

Jak zauważył, reforma dowództwa jest odkładana od wielu lat, "ze szkodą dla polskich sił zbrojnych". Jak powiedział prezydent, "poprzez zmniejszenie nadmiernie rozbudowanego systemu dowodzenia będzie można podjąć decyzję, by najważniejszymi dowódcami zostali najlepsi".

Prezydent mówił także o budowie "skutecznego systemu obrony polskiej przestrzeni powietrznej w ramach NATO jako całości".

- Jeżeli nie posiadamy nowoczesnego systemu obrony przed atakiem z powietrza - lotniczym i rakietowym - jesteśmy bezbronni w obliczu tego, co można zaobserwować na współczesnym polu walki - argumentował Komorowski. Jak podkreślił, jeśli Polska nie będzie w stanie obronić się przed samolotami i rakietami, to "gigantyczne środki wydawane na unowocześnianie armii okażą się bezsensownie wydanymi pieniędzmi".

- Musi być parasol ochronny, musi być - mówiąc w pewnym uproszczeniu - kawałek polskiej tarczy obrony przestrzeni powietrznej, który byłby częścią systemu ogólnonatowskiego - powiedział prezydent.

Jak przypomniał, na szczytach NATO w Lizbonie i w Chicago porozumiano się co do budowy "nie tylko amerykańskiej tarczy przeciwrakietowej (...), ale że powoli budujemy kawałek po kawałku system obejmujący wszystkie kraje NATO".

- Polska ze względu na swoje położenie musi być jednym z pionierów budowy polskiego fragmentu ogólnonatowskiego systemu, wzmacniając własne bezpieczeństwo i dając większy wkład w obronę Sojuszu Północnoatlantyckiego - uważa Komorowski. Jak dodał, chodzi o to, by "nie budować systemu, który tworzyły ekskluzywne warunki większego bezpieczeństwa dla niektórych krajów NATO, tylko system, który ma bronić całość terytoriów krajów członkowskich Sojuszu".



Zobacz także
Komentarze (284)
Zaloguj się
  • smiki48

    Oceniono 97 razy 91

    w polskiej armii mamy najwięcej urzędników. Prawdziwych żołnierzy przygotowanych do walki jest raptem KILKANAŚCIE procent. Reszta to różnego rodzaju sztabowcy, fachowcy od logistyki, urzędnicy, ksiegowi itp. Jak ostatnio byłem na ćwiczeniach, został przedstawiony skład sztabu batalionu. Kilkudziesieciu ocicerów. A jeszcze niedawno w dowództwie tego samego batalionu było 5 oficerów.
    A to dopiero poziom batalionu. O wyższych dowództwach nie wspominam. Ale jak w WP służy 5 tysięcy pułkowników, to muszą mieć jakieś zajęcie. I oczywiście dostają niebotyczne jak na polskie warunki wynagrodzenia i przywileje. A wykonują bardzo bezpieczny zawód. W wojsku ginie znacznie mniej ludzi niż w wypadkach pry pracy innych grup zawodowych. A w przypadku konfliktów zbrojnych to znaczna większość ofiar to osoby cywilne i żołnierze powołani z rezerwy. Zawodowcy na wojnie rzadko giną.

  • srbm

    Oceniono 52 razy 42

    A sprzęt? Co ze sprzętem? Od mieszania herbata nie stanie się słodsza.
    OPL nie istnieje. MW jest w agonii. W wojskach ladowych królują T-72 i BWP1. Gadanina o jakiejś wspólpracy międzynarodowej a co ma być naszym wkładem? Newa i ZUR-23. Na miejscu sojuszników umarłbym ze śmiechu.

  • od-or

    Oceniono 17 razy 17

    dobry początek następny likwidacja senatu

  • tadjan

    Oceniono 23 razy 17

    "więcej wojowników niż wodzów" .... ale nominacje generalskie rozdajmy!
    Ot hipokryzja...... szczególnie w odniesieniu do Marynarki Wojennnej.

  • zbycholj23

    Oceniono 19 razy 17

    To znaczy że część generałów i pułkowników przeistoczy się teraz w wojowników? Darz Bór.

  • wanda43

    Oceniono 24 razy 16

    Nie znosze tej pompy koscielno wojskowej, tych parad, pokropków, mszy i ciągle tych samych pień okolicznościowych.

  • oglaszam_wszem_i_wobec

    Oceniono 20 razy 16

    "Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w środę, że jest "dogadany" z premierem Donaldem Tuskiem i szefem MON Tomaszem Siemoniakiem w sprawie reformy struktury dowództwa polskiej armii. W jego ocenie obecnie dowództwo jest zbyt rozbudowane i zbyt drogie. "

    pl.wikipedia.org/wiki/Si%C5%82y_Zbrojne_Rzeczypospolitej_Polskiej
    Stan ewidencyjny żołnierzy w Siłach Zbrojnych RP (stan na dzień 31 stycznia 2011 r.).

    Generałowie - 120
    Oficerowie (w tym generałowie) - 21 555
    Podoficerowie - 39 276
    Szeregowi - 36 501
    Służba nadterminowa - 103
    Kandydaci do zawodowej służby wojskowej (elewi, podchorążowie) - 2343
    Ogółem - 99 778

    a teraz dla porównania

    " Każdego dnia w Polsce do pracy rusza milionowa armia urzędników. Tylko w ciągu ostatnich czterech lat przybyło ich ponad 80 tysięcy. Mimo deklaracji kolejnych rządów urzędnicze państwo w państwie rośnie.

    W Polsce w administracji publicznej pracuje około miliona osób. W samych ministerstwach jest ich ponad 13 tysięcy. Ich średnia pensja to 6,3 tys. zł. Ale to tylko część całej administracji rządowej i państwowej. "

    same pensje w administracji państwowej kosztują NAS 6,3 MLD złotych , żołnierzy jest 10 razy mniej niż urzędników , czy w razie wojny urzędnicy nas obronią ? :)

  • ksantypa_222

    Oceniono 14 razy 14

    "Więcej wojowników, mniej wodzów".
    Prezydent RP wręczył nominacje 9 nowym generałom.
    Czy Prezydent RP przypadkiem nie wykazał się brakiem konsekwencji w swoim działaniu???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje