Kolejni klienci donoszą do prokuratury na Amber Gold. Już ponad 50 zawiadomień

mil, PAP
13.08.2012 12:01
Amber Gold

Amber Gold (Wyborcza.biz)

Do 56 wzrosła liczba zawiadomień do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku od klientów Amber Gold w sprawie działalności spółki. Klienci uważają, że mogli paść ofiarą oszustwa i oskarżają spółkę o niekorzystne rozporządzanie mieniem. Prokuratura sprawdza również, czy Amber Gold mogła dopuścić się prania brudnych pieniędzy.
Wojciech Szelągowski w gdańskiej prokuratury przypomniał, że w piątek w Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku powołany został specjalny zespół do prowadzenia spraw związanych z działalnością gdańskiej spółki Amber Gold. Śledczy zajmują się zawiadomieniami: klientów spółki, Komisji Nadzoru Finansowego i BGŻ.

- Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania nie mogę udzielać szczegółowych informacji o jego przebiegu - podkreślił Szelągowski.

Do piątku do prokuratury wpłynęło 41 zawiadomień od klientów spółki Amber Gold z całego kraju. Dotyczą one podejrzenia popełnienia przestępstwa polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Klienci uważają, że mogli paść ofiarą oszustwa.

Szelągowski dodał, że jedna z osób, która złożyła w piątek zawiadomienie, wycofała ten wniosek, tłumacząc, że dostała oczekiwane pieniądze od Amber Gold.

Spółka podejrzewana o pranie brudnych pieniędzy

Postępowanie dotyczące ewentualnych nieprawidłowości związanych z działalnością Amber Gold z zawiadomienia Komisji Nadzoru Finansowego Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi od początku lipca tego roku. W grudniu 2009 r. KNF zawiadomiła Prokuraturę Rejonową w Gdańsku, że Amber Gold może prowadzić działalność bankową bez odpowiedniej licencji.

Szelągowski wyjaśnił, że w ramach śledztwa dotyczącego Amber Gold prokuratura sprawdza też podejrzenie prania brudnych pieniędzy przez spółkę. Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło do prokuratury w połowie czerwca od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego za pośrednictwem BGŻ.

Jednocześnie Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi postępowanie sprawdzające ws. zawiadomienia złożonego w ubiegłym tygodniu przez prezesa Amber Gold Marcina Plichtę. Dotyczy ono "podejrzenia popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy publicznych, pracowników Komisji Nadzoru Finansowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego".

Klienci otrzymają swoje pieniądze?

w poniedziałek władze Amber Gold poinformowały na stronie internetowej, że zapadła decyzja o likwidacji spółki. Firma zapewniła, że "w związku z zerwaniem lokat przez Amber Gold wszystkim klientom należy się zwrot pełnej kwoty kapitału wraz z odsetkami naliczonymi do dnia wypowiedzenia umowy".

Komisja Nadzoru Finansowego umieściła Amber Gold na tzw. liście ostrzeżeń publicznych, ponieważ ma wątpliwości, czy spółka nie wykonuje czynności bankowych bez licencji.

Amber Gold to firma inwestująca w złoto i inne kruszce, działająca od 2009 r. Klientów kusiła bardzo wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych.



Zobacz także
Komentarze (59)
Zaloguj się
  • leppek

    Oceniono 19 razy 17

    2013 - prokuratura kończy zbierać materiały, przekazuje sprawę do sądu, ten wyznacza biegłych. 2015 pierwsza rozprawa. 2018 druga instancja do ponownego rozpatrzenia. 2019 pierwszy wyrok: rok więzienia.... druga instancja: półtora roku więzienia. 2020 - kasacja, 2021 - ewentualni winni idą do więzienia 2023 są wolni, wyroki zatarte, 70mln zł urosło do 150 na koncie w NORMALNYM BANKU.

  • brave48

    Oceniono 17 razy 13

    a co prokuratura zdążyła zrobić od 2009 roku? - chciałbym zobaczyć rzetelny raport ...

  • al244

    Oceniono 13 razy 11

    donosza do tej samej prokuratury ktora 8 razy nie odwolala sie od wyrokow w zawieszeniu? o naiwnosci...

  • metallo

    Oceniono 10 razy 8

    No i tyle. Pan Plichta wyprowadził 50 mln złotych (do swojej drugiej spółki AMBER GOLD SA - nie mylić z AMBER GOLD Sp. Z.o.o). Ewidentnie gra na czas. Powiem Wam, że się nie zdziwię jak po kilku miesiącach okaże się, że Pan Plichta żyje sobie spokojnie w kraju, który nie ma podpisanej umowy ekstradycyjnej z Polską, np. w Izraelu, bądź w którymś z krajów Ameryki Południowej. 50 milionów które wyprowadził ze swojej spółki na pewno wystarczą mu do końca życia. A w Polsce już nigdy jego stopa nie postanie, no chyba po 15 latach, gdy mu się oskarżenia przedawnią. Patrz: Afera lat 90-tych i sławny Oscylator. Tyle w temacie.

  • tirinti

    Oceniono 10 razy 8

    Oj naiwni.
    Najpiertw liczyli, że 17% zarobią, a teraz liczą, że prokuratura cokolwiek zrobi.

  • saeru

    Oceniono 8 razy 6

    Nikt nie miałby takich problemów gdyby w Polsce działał odpowiednik Know Your Bank. Każdy w sieci mógłby sobie sprawdzić wiarygodność dowolnej instytucji finansowej zanim podpisze umowę.

  • woj281

    Oceniono 5 razy 5

    wysłać do łobuza "ruskiego" i już, a samemu pogodzić się ze stratą.

  • ev_ka

    Oceniono 9 razy 5

    donosza na co? na swoj brak instynktu samozachowawczego, wlasna chciwosc i glupote?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje