Kuzaj miał wypadek w Krakowie. Jego porsche do kasacji

13.08.2012 08:39
Leszek Kuzaj

Leszek Kuzaj (Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta)

Rajdowiec Leszek Kuzaj miał wypadek samochodowy w Krakowie. Miał lekkie obrażenia głowy, ale już opuścił szpital. Policja poszukuje pieszego, który najprawdopodobniej wtargnął na jezdnię i doprowadził do wypadku.
- Wczoraj około godziny 23 w nocy policja otrzymała zgłoszenie o wypadku, do którego doszło w powiecie krakowskim. Ze wstępnych informacji wynika, że samochód, który jechał drogą, skręcił gwałtownie na pobocze i uderzył w przydrożny słup. Na szczęście obrażenia kierowcy okazały się na tyle niegroźne, że po opatrzeniu ran został on wypisany ze szpitala - powiedziała w rozmowie z portalem Gazeta.pl kom. Katarzyna Padło z zespołu prasowego małopolskiej policji.

Informację o wypadku jako pierwsze podało Radio ZET. Jak ustaliła stacja, za kierownicą siedział Leszek Kuzaj. Jak dodała Padło, przyczyną wypadku było najprawdopodobniej gwałtowne wtargnięcie pieszego na jezdnię. - Kierowca, aby uniknąć potrącenia tej osoby, gwałtownie skręcił i wjechał w słup. Aktualnie trwają poszukiwania pieszego - powiedziała rzeczniczka policji.

Kuzaj - czterokrotny rajdowy mistrz Polski - zostanie przesłuchany przez policję, kiedy tylko poczuje się lepiej. Jego porsche nadaje się tylko do kasacji.



Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (120)
Zaloguj się
  • andi.11111

    Oceniono 2 razy 0

    Każdy si ę tak tłumaczy.

  • ewa194510

    Oceniono 3 razy 1

    To wina słupa, nie powinien tam stać, nie było by wypadku.

  • funkenschlag

    Oceniono 2 razy 0

    A ktoś kiedyś widział porche, które jechałoz przepisową prędkością?

  • cracovia.figiel

    Oceniono 7 razy 5

    Porsche do kasacji przy szybkości 50km/godz. DEBILE myślą że Polacy i tym razem im uwierzą.

  • jakubpuchatek

    Oceniono 10 razy 4

    panowie - z dupy - rajdowcy upodobali sobie ul. jurajską do testów samochodów i swoich pożal się boże umiejętności. przeciętnie raz w miesiącu któryś ląduje w rowie. wyciąga się go cichcem i po krzyku.
    nie wierzę w pieszego w środku nocy. na szczęście dla pieszego zresztą. jurajska tak na marginesie nie ma ani chodników ani poboczy, więc pieszy gdyby się tam znajdował musiałby po prostu iść jezdnią i mowy nie byłoby o wtargnięciu. to pan z małej litery kuzaj i jemu podobni buce mylą ulice w mieście z torem wyścigowym lub oesem. oby więcej słupów na ich drodze. zaboli w kieszeni, to się na jakiś czas uspokoi.

  • schutzengel1

    Oceniono 9 razy 3

    dlaczego mu nie wierzę w przypadek pieszego który wtargnął na jezdnię ? kradzież pieniedzy z samochodu przy warsztacie, złodzieje z maczetami, Kuzaj ugodzony nożem, hm

  • mniklasp

    Oceniono 11 razy 9

    gdyby jechal wolniej nic by sie nie stalo. po prostu polski rajdowiec od siedmiu bolesci

  • blski

    Oceniono 7 razy 1

    Musial jechac zbyt szybko, tak jak wiekszosc kierowcow.
    Wydaje sie, ze bierze wiele lat zeby kierowcy zrozumieli, ze samochod to niebezpieczne narzedzie i nalezy nim sie poslugiwac rozsadnie. Niewatpliwie pieszy "wtargnal" na jezdnie i wypadek ten dobrze swiadczy o kierowcy ktory staral sie uniknac tragedii.

  • rekin.finansjery

    Oceniono 13 razy 3

    A czy aby ten pieszy wtargnal byl moze na PASY???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje