Katastrofalne pożary na Wyspach Kanaryjskich. Ludzie wracają do domów i zastają tylko zgliszcza

12.08.2012 22:07
Walka toczy się głównie o to, aby pożar nie dotarł do parku botanicznego na Gomerze i do domów 2 500 mieszkańców wsi i osiedli położonych w jego sąsiedztwie

Walka toczy się głównie o to, aby pożar nie dotarł do parku botanicznego na Gomerze i do domów 2 500 mieszkańców wsi i osiedli położonych w jego sąsiedztwie (Fot. Andres Gutierrez AP)

Upały, wichury i najgorsza od 70 lat susza sprawiły, że straż pożarna i ludzie broniący przed ogniem swoich pól i domostw na Wyspach Kanaryjskich i w innych miejscach Hiszpanii od kilku dni muszą walczyć z ogniem o każdą piędź terenu. Ewakuowano już ok. 5000 osób. Opozycja gani rząd za "bezczynność".
Strażaków wsparły w niedzielę kompanie Jednostki Specjalnej Sił Zbrojnych, które wylądowały na Teneryfie i Gomerze. Pożar trawi Park Narodowy Garajonay wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Na Gomerze i Teneryfie drugą noc spędzi poza domem 3,5 tysiąca osób. Wielu z tych, którzy wrócili do swoich wsi przekonało się, że stracili cały dobytek. - Spłonęła winnica, wszystkie uprawy, a z domu zostały tylko zgliszcza - skarży się mieszkanka Gomery. Władze Wysp Kanaryjskich proszą o przesłanie dodatkowych helikopterów i awionetek, bo pożar na Gomerze można gasić niemal wyłącznie z powietrza.

Spaliło się ponad 130 tys. hektarów lasu

Jak ogłosiło hiszpańskie ministerstwo rolnictwa, od 1 stycznia do 5 sierpnia w całej Hiszpanii poszły z dymem ponad 132 000 ha lasów, zarośli i różnych upraw. W Galicii na północy kraju, regionie o na ogół wilgotnym klimacie, w tym roku również dotkniętym suszą, spłonęło dotąd 1 200 ha lasów i upraw, ale temperatura zaczęła tam w niedzielę nieco się obniżać. Tymczasem 40-stopniowe upały utrzymywały się w niedzielę wieczorem w południowo-zachodniej Hiszpanii, która również walczy z pożarami lasów. Trwa walka z ogniem, który pożera bory sosnowe i świerkowe w regionie Alicante, w niektórych okolicach centralnego płaskowyżu hiszpańskiego i na wschodzie, w Katalonii. W tym ostatnim regionie z dymem poszły w tych dniach setki hektarów lasu.

Władza nic nie robi

Partia Equo, na której czele stoi były przewodniczący hiszpańskiej organizacji Greenpeace Espana, Juan Lopez Uralde, skrytykowała rząd za "bezczynność" wobec klęski żywiołowej. Domaga się energicznych działań. - Rząd jest rządem niewidzialnym i żaden jego przedstawiciel nie raczył nawet odwiedzić zagrożonych terenów - czytamy w ogłoszonym w niedzielę komunikacie Equo.

I wszystko wina rządu

W czasie klęski ognia, który atakuje hiszpańskie lasy, bardzo wzmogła się kampania prowadzona przez hiszpańskich leśników i ekologów. Są przerażeni decyzją rządu w sprawie wyprzedaży lasów państwowych w celu łatania dziur w budżecie. Sekretarz generalny Kolegium Inżynierów i Techników Leśnictwa Santiago de la Calle powiedział: - Nie powinniśmy iść za przykładem Wielkiej Brytanii, ponieważ będzie to miało katastrofalne następstwa dla środowiska naturalnego i dla społeczeństwa". - To by było tak, jakby sprzedać dla łatania dziur finansowych Alhambrę w Grenadzie, klasztor Escorial lub muzeum Prado w Madrycie - dodał de la Calle.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (14)
Zaloguj się
  • colour_of_magic

    Oceniono 1 raz 1

    Tirinti..tu chodzi o umywanie rąk od ważnych spraw. Hiszpania boryka się z problemami ekonomicznymi i niestety rządowcy chcieliby sprywatyzować lasy, aby to osoby prywatne wydawały setki tysięcy Euro na gaszenie lasów i ich utrzymywanie.

  • antonow2

    Oceniono 5 razy 3

    Wina Tuska!

  • mohero_kato_faszysta

    Oceniono 18 razy -12

    Oooo...kolejny fajny artykulik godzien I miejsca (oczywiście współczucie dla pokrzywdzonych) a tu mimochodem okazuje się, że bohater tęczowo-różowego salonu sprzed paru dni (mowa o gen. Ścibor - Rylskim) to TW "Zdzisławski". By żyło się lepiej

  • gti35

    Oceniono 14 razy 10

    "Rząd jest rządem niewidzialnym i żaden jego przedstawiciel nie raczył nawet odwiedzić zagrożonych terenów " No proszę, u nas jak premier albo minister odwiedzą rejony poszkodowane przez klęskę żywiołową, to opzycja drze pysk, że rząd się lansuje na cudzym nieszczęściu. Co kraj, to obyczaj ...

  • patriot.wr

    Oceniono 15 razy -13

    Nawet nie wyobrażacie sobie jak jestem tym zmartwiony!

  • doomsday

    Oceniono 22 razy 6

    To samo się dzieje mniej więcej we Włoszech.Ciągle nie można ugasić ognia na górze Monte Mario prawie w centrym Rzymu. Palą się lasy na Sycylii , zwłaszcza w okolicy Messyny . Palą się lasy na Sardynii.
    Mówi się, że zjawisko ocieplenia globalnego przyspieszy, jeżeli nie zwolni rewolucja przemysłowa w Chinach.
    W prognozach nie bierze się jednak pod uwagę takich właśnie pożarów, których z roku na rok będzie więcej. Do tego jeszcze dochodzi eksplozja metanu z topniejącej tundry na obu półkulach Ziemi. Półoficjalna data zagłady życia na Ziemi , tj. 21 grudnia 2012 wydaje mi się być datą orientacyjną . Nasze życie na planecie nie skończy się może właśnie tego dnia i co do sekundy , ale nastąpi to w przybliżonym czasie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX