MichałTuskGate - co się wydarzyło? [PODSUMOWANIE]

12.08.2012 20:47
Michał Tusk wygrał proces z Muratorem, wydawcą

Michał Tusk wygrał proces z Muratorem, wydawcą "Super Expressu" (Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta)

Więcej wiemy o współpracy Michała Tuska, syna premiera, z liniami lotniczymi OLT. Marcin Plichta w tygodniku "Wprost" twierdzi, że Tusk zdradzał tajemnice handlowe swojego pracodawcy, czyli Portu Lotniczego w Gdańsku. Sam Tusk junior przyznaje się do tego, że złamał etykę dziennikarską, pracując w "Gazecie Wyborczej" i jako doradca PR jednocześnie. - Kompletnie się pogubił - komentuje redaktor naczelny "GW Trójmiasto" w specjalnym oświadczeniu.
Michał Tusk jako pracownik Portu Lotniczego w Gdańsku miał przekazywać tajne informacje szefostwu OLT. Marcin Plichta, prezes Amber Gold, właściciel linii lotniczych OLT, twierdzi, że syn premiera przekazywał m.in. informacje o cenach za obsługę pasażerską, jaką gdańskie lotnisko pobiera od konkurencji OLT - WizzAir.

Tusk zarzuty te odpiera - twierdzi, że przekazywał tylko ogólnodostępne informacje.

Dziennikarz robi wywiad: pisze pytania i odpowiedzi?

Syn premiera w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" przyznaje jednak, że złamał "dobre zasady i standardy", gdy pracując jako dziennikarz, podjął współpracę z firmą Plichty jako doradca PR. Co robił dla OLT? - Pomagał w autoryzacji wywiadów prezesa OLT. Proponował trasy lotnicze, które jego zdaniem mogłyby być opłacalne dla nowego przewoźnika. A jednocześnie pracował dla Portu Lotniczego w Gdańsku - ustalili dziennikarze "Wprost". Robił to w czasie, kiedy pracował dla "Gazety Wyborczej" w Trójmieście - zajmował się sprawami transportu. W Gazecie ukazywały się wywiady, które Tusk przeprowadzał jako dziennikarz i "wygładzał" jako PR-owiec. Zarabiał między 5 a 6 tys. zł (sam nie podał konkretnej kwoty).

Tusk junior: napiszcie, że jestem debilem

Tygodnik "Wprost" artykułem "Złoty syn premiera Tuska" chwali się przez cały weekend, sprzedając co lepsze kąski. Syn Tuska mówi m.in., że ojciec przestrzegał go przed współpracą z OLT i że się nie posłuchał. Sam siebie nazywa też "debilem".

Michał Tusk dziennikarzom pokazał m.in. skrzynkę pocztową. Maile wysyłał jako Józef Bąk. - Część ludzi mogła pomyśleć, że ukrywam tożsamość. Głupota z mojej strony, brak rozwagi. Tyle mogę powiedzieć - tłumaczy Tusk junior Sylwestrowi Latkowskiemu.

Naczelny: Michał się pogubił

Redaktor naczelny "GW Trójmiasto" wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że "redakcja ma prawo czuć się oszukana". - Po siedmioletniej niemal idealnej współpracy z Michałem trudno mi w to uwierzyć. Albo więc dziennikarze "Wprost" zniekształcili jego wypowiedź, albo syn premiera, nasz niedawny kolega, kompletnie się pogubił - pisze Jan Grzechowiak. - Ani przełożeni, ani nawet jego najbliżsi redakcyjni koledzy nie wiedzieli, że jeszcze przed kwietniowym pożegnaniem z "Gazetą" rozpoczął w marcu współpracę z OLT. Co prawda ostatnie jego teksty o lotnictwie ukazały się przed tym, ale i tak mamy prawo czuć się oszukani - pisze naczelny. I dodaje na koniec: Michale, nie tak wyobrażałem sobie koniec Twojej przygody z "Gazetą".

Sprawą Amber Gold żyje cała Polska

Tydzień temu Michał Tusk ujawnił, że pracował dla OLT, linii lotniczych należących do parabanku Amber Gold. Linie upadły, a ludzie mają problem z odzyskaniem pieniędzy, które zainwestowali w złoto. Amber Gold miało gwarantować krociowe zyski. Sprawą Amber Gold zajmują się: ABW, prokuratura i UOKiK.

Panie redaktorze Lis, myli się pan. Państwo nie nawaliło ws. Amber Gold [BLOG]>>

Zobacz także
Komentarze (170)
Zaloguj się
  • adalbert.13

    Oceniono 69 razy 57

    "Tusk junior: napiszcie, że jestem debilem", no nie, debilizm to jednak termin medyczny i oznacza
    za ciocią wiki: "niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim" i "nie powinny jednak wykonywać
    zawodów wymagających podejmowania decyzji, ponieważ nie osiągnęły etapu myślenia abstrakc -
    yjnego w rozwoju poznawczym" nie mogę tylko doczytać czy przypadłość jest dziedziczna.

    Zdrowo namotałeś chłopie, a ten Józek Bąk to obawiam się, że przejdzie do kabaretu.

  • pumpernik

    Oceniono 68 razy 54

    Bezrobotni bierzcie przykład z młodego Tuska.
    Chłop tyra w trzech firmach równocześnie, a wy się obijacie.

  • jamj

    Oceniono 69 razy 49

    Premier Tusk próbował wymusić na Danielu Kalembie odejście z ARR w Poznaniu po dziesięciu latach pracy, a sam pod nosem ma uwikłanego w dziwne powiązania syna. Filozofia Kalego się kłania...

  • kemor3city

    Oceniono 64 razy 44

    cóż udzieliło się tatusiowe krętactwo, tylko młodemu brak jeszcze taktyki, ale z czasem się otrzaska, TAKIE KOPNIAKI WZMACNIAJA

  • remo29

    Oceniono 38 razy 36

    Sprawą nie zyje cała Polska tylko cała Gazeta. Cała Polska chciałaby znać ciąg dalszy rodziny na swoim w spółkach skarbu państwa i urzędach. AG dotyczy promila społeczeństwa, a dojenie obywateli na skalę przemysłową odbywa się bez przeszkód.
    --
    parada karzełków

  • kawabis

    Oceniono 38 razy 34

    Chronologia zdarzeń wskazuje, że młody Tusk jest koniem trojańskim OLT w porcie lotniczym w Gdańsku. Pracę w OLT zaczął wcześniej niż na lotnisku, jeszcze, gdy był "niezależnym" dziennikarzem GW. Teraz wszyscy będą się wypierać jak żaba błota, lewizny, jaką odstawili, ale fakty są takie, że gdyby nie nazwisko i tatuś nie dostał by pracy na lotnisku, a przez to OLT nie miałoby wiedzy, co się na lotnisku dzieje. Przekręt z pytaniami i odpowiedziami do wywiadu pokazuje poziom dziennikarstwa w Polsce, wierszówka i kolesiostwo wśród "pismaków" jest ważniejsza od etyki i prawdy. Redakcja w trybie pilnym powinna zwolnić „słupa” od tego artykułu, bo raczej zaszczytu jej nie przynosi. Zmyłka z adresem mailowym wskazuje, że młody od 10 lat szykował się do przewałek, bo, po co zakładałby konto z lipnymi danymi, no chyba, że się wstydzi swojego nazwiska, co jestem w stanie zrozumieć.

  • reali-sta1

    Oceniono 82 razy 34

    Tusk ojciec powinien zlecieć ze stołka i to natychmiast. Gdyby ta sytuacja spotkała "polityka" innej opcji - to Tusk i jego krzykacze darli by się - hańba i tam jeszcze jakiej durne okrzyki - na siebie - o nie.Oni mogą sprzedawać nasz kraj ale są nietykalni. To dopiero jest wstyd i hańba. Tylko że trzeba jeszcze mieć jakiś honor i ambicję a nie tylko wiedzieć, że się chce!!! Synuś widać wart tatusia. Przecież cwaniactwo odziedzicza się w genach.

  • bloodyrevolutioniscoming

    Oceniono 39 razy 31

    Już podsumowanie? "Co się wydarzyło."
    ---
    5500 brutto na lotnisku (państwowym) + 5000 netto od OLT za "doradzanie". Sprawa jest prosta.
    Premierowicz wykorzystał służbowe stanowisko na państwowej posadzie do pomocy prywatnej firmie która zapłaciła za informacje a nie jakiś tam konsulting. Mechanizm prosty jak budowa cepa. Mam coś do załatwienia w urzędzie - daję zlecenie urzędnikowi (na fuchę) lub jego żonie lub jego dziecku... Za zlecenie płacę (często 3x tyle ile jest warte) i mam co chcę.
    -
    To jest normalna ŁAPÓWKA - taka za woalką. Ale normalnie to jest ŁAPÓWA!!!!!!
    -
    print screen.

  • zbycholj23

    Oceniono 59 razy 29

    W tym przypadku kłamstwo to choroba dziedziczna. Obrzydliwość.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX