Pogotowie lotnicze odmówiło pomocy dziecku: sprawą zajął się minister

12.08.2012 11:36
Helikopter

Helikopter (Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta)

Jest kontrola ministra zdrowia w bulwersującej sprawie 5-letniego chłopca z Gostynia , który ponad cztery godziny czekał wczoraj na przewiezienie do szpitala specjalistycznego w Poznaniu - podaje Radio Zet. Jak dodaje radio, Bartosz Arłukowicz już poprosił o wyjaśnienia na piśmie szefa Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W poniedziałek minister wystąpi do jednostki, której szpital podlega - samorządu czy marszałka województwa - z pytaniem, czy dopełnione zostały wszystkie procedury. Szpital musi mieć podpisaną umowę na tak zwany transport szpitalny. Dopiero po zebraniu tych informacji minister będzie mógł wyciągnąć wnioski.

O godz. 14 w sobotę pogotowie ratunkowe przywiozło do szpitala w Gostyniu rannego w wypadku 5-latka. Chirurdzy stwierdzili u dziecka rozległe obrażenia jamy brzusznej i klatki piersiowej, podejrzewali zmiażdżenia nerki, i stłuczenie płuca. Postanowili, że prześlą dziecko do wielospecjalistycznego szpitala w Poznaniu przy Szpitalnej. - Zadzwoniliśmy, lekarze zgodzili się natychmiast operować - opowiada Maciej Burzyński, chirurg, który w sobotę miał w szpitalu w Gostyniu dyżur.

Pogotowie odmówiło

Ale dziecka nie można było przewieźć do Poznania, bo w szpitalu nie było transportu. A potrzebna była karetka z lekarzem i specjalistycznym sprzętem. Szpital wezwał na pomoc pogotowie lotnicze, bo od ponad roku w Poznaniu stacjonuje nowoczesny helikopter.

Pogotowie odmówiło. - Jako przyczynę dyspozytor podał brak lądowiska przy gostyńskim szpitalu - potwierdza Dariusz Bierła, wojewódzki koordynator ds. ratownictwa medycznego. Dopiero ok. godz. 18.30 pięciolatka zabrała do Poznania karetka z Ostrowa Wielkopolskiego.



Zobacz także
Komentarze (140)
Zaloguj się
  • genio5712

    Oceniono 120 razy 88

    Dziwna sprawa. Brak lądowiska? W pomorskim helikopter przylatuje na miejsce wypadków samochodowych. Ląduje na szosie lub polu obok i wszystko jest w porządku. Naprawdę dziwne tłumaczenie.

  • kzet69

    Oceniono 112 razy 96

    A co se dziwić LPR skoro piloci, którzy w marcu złamali przepisy latając w nocy i ratując ofiary katastrofy pod Szczekocinami zostali ukarani za to złamanie przepisów? a tak na marginesie minister bedzie sprawdzał przestrzeganie przepisów, ktore sam ustanowił, to juz nie wie co podpisuje?

  • klan_fan

    0

    Po prostu chłopak nie nazywał się jak trzeba, pleców nie miał.

  • mczes57

    Oceniono 1 raz 1

    Ludzie jakie procedury życie człowieka jest najważniejsze.Tu powinny polecieć te głupie łby.Najważniejsze są procedury,gmachy,marmury itp.A gdzie człowiek w tym wszystkim,doszliśmy do absurdu i nie widać wyjścia z tego bagna nonsensu.

  • poziomka000

    Oceniono 2 razy 2

    Z Gostynia do Poznania jedzie się szosą 60 minut przy średnim ruchu z prędkością 90 km/h poza terenem zabudowanym. Karetka na sygnale byłaby w stanie przejechać tą trasę w czasie 45-50 minut. Brak transportu na miejscu w szpitalu to duży skandal.
    Aczkolwiek moim zdaniem LPR w takim przypadku nie powinien zasłaniać się przepisami.

  • 1410_tenrok

    Oceniono 1 raz 1

    NFZ= nowe formy zabijania! I wszystko jasne!!!

    To firma powołana przez SLD do uskuteczniania eutanazji, drogi narodzie!!!!

  • kawabis

    Oceniono 2 razy 2

    Wszyscy się podniecają odmową lotu helikoptera, ale jeżeli ktoś wprowadził procedury, które zabraniają takich lotów to pretensje musimy mieć do tych idiotów, a tego raczej nie zrobili lekarze z LPR. Druga sprawa to syf, jaki jest w służbie zdrowia, szpital nie jest w stanie ratować życia dziecka z wypadku, brak karetki do transportu, brak doktora od usypiania, brak tak naprawdę wszystkiego, czy to nie o to powinni pytać dziennikarze. Pilot pewnie by poleciał tylko kto by go bronił gdyby coś się stało a procedury (przepisy) lotu zabraniał.y Mam pytanie wobec tego do ministra podobno zdrowia czy w szpitalach teraz będą leczyć tylko katar i biegunkę. Obecnie przez kilka dni będzie teatrzyk z rozliczaniem bezdusznych pracowników LPR, po kilku dniach temat zniknie i nic się nie zmieni, no może przy tym szpitalu położą parę płyt betonowych, by spełnić normy lądowiska. Niestety syf zostanie i będzie się pogłębiał.

  • lehoo

    Oceniono 2 razy 2

    Mam silne skojarzenia z głąbem strażakiem, który nie przyjął ustnego powiadomienia o pożarze, bo w instrukcji miał, że przyjmować zgłoszenia może tylko przez telefon.

  • prof.miauczur

    0

    brak lądowiska jest pewną przeszkodą...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje