Pawlak na zjeździe PSL: Nie bijmy się w piersi za cudze grzechy

11.08.2012 17:41
Waldemar Pawlak

Waldemar Pawlak (Fot. tokfm.pl)

Lider PSL Waldemar Pawlak wskazał w sobotę podczas wojewódzkiego zjazdu tej partii w Katowicach, że tzw. afera taśmowa nie jest aferą PSL-u. - Bardzo ważne jest, żebyśmy nie bili się w piersi za cudze grzechy - powiedział wicepremier.
- Jak ktoś ma poczucie winy, to niech się bije w piersi. Ale ja nie pozwolę, żeby cały PSL w tym upaprać. Bo PSL-u tam nie było. Był może pazerny gość, który nie potrafił się opamiętać - mówił lider partii do delegatów z woj. śląskiego.

Nawiązał w ten sposób do ujawnionego w lipcu przez "Puls Biznesu" nagrania rozmowy szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z b. prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem o możliwych nieprawidłowościach w spółkach związanych z Ministerstwem Rolnictwa. Chodziło m.in. o spółkę Elewarr i jej dyrektora Andrzeja Śmietankę. W związku z nagraniem do dymisji podał się minister rolnictwa Marek Sawicki z PSL. Zastąpił go Stanisław Kalemba.

Według Pawlaka, gdy Najwyższa Izba Kontroli wskazała, że Śmietanko narusza ustawę kominową, powinien on - jak mówił wicepremier - "powiedzieć: przepraszam bardzo, będę już w porządku; a nie robić sobie jaja, że zwalnia się, że teraz on nie będzie prezes, tylko będzie dyrektor generalny i zarobi półtora czy dwa razy tyle".

Z ujawnionej rozmowy wynikało m.in., że dyrektor generalny Elewarru Andrzej Śmietanko zamienił stanowisko prezesa tej spółki na funkcję dyrektora generalnego, by nie obowiązywały go zapisy ustawy kominowej, a także że pobiera wynagrodzenie w wysokości 3 proc. zysku firmy.

Pawlak ocenił w sobotę, że ujawnione nagrania "to nie są żadne taśmy PSL-u, bo władze PSL-u żadnego z tych ludków nie akceptowały". Wspominał, że po wyborach parlamentarnych podczas posiedzenia rady naczelnej PSL pytano ministra Marka Sawickiego, "czy nie ma tak takich błędów i takich zaszłości, które nam się odbiją czkawką".

- Bił się w piersi przed całą radą naczelną i mówił, że nie ma, że to są tylko pomówienia. Potem zwolnił w grudniu z ARR Łukasika, który to wszystko tam nagadał. Łukasika zwolnił, a nie Śmietankę, a powinien zwolnić Śmietankę. I wtedy on byłby dalej ministrem i byłby porządek - podsumował Pawlak.

Lider PSL skrytykował fakt nagrania i upublicznienia taśm. "Odrębną sprawą jest to, co tutaj się stało. Takiej rzeczy się nie robi. Jak ktoś nie ma odwagi przypieprzyć i powiedzieć ostro, odważnie, na gremium statutowym: chłopie, spieprzyłeś robotę, odchodź, to takie podstępne działanie nie powinno mieć miejsca. Niestety, sorry, ale to nie w naszej kulturze" - mówił Pawlak. Jego słów słuchał m.in. obecny na obradach Władysław Serafin.

Wicepremier wzywał działaczy PSL, by - jak mówił - "widzieli swoje miejsce i swój temperament w odpowiednim miejscu, bo takie zacietrzewienie i stawianie tylko na swoim często może prowadzić do tego, że łapa nam się obsunie poza krawędź boiska".

- Powiedzmy sobie jasno, odważnie, szczerze, tak jak w rodzinie, że w cwaniactwie nie przebijemy tych bardziej utalentowanych, ale w solidności i porządnym działaniu możemy być przykładem solidnej organizacji i solidnej reprezentacji. I o to warto zawalczyć - nawoływał lider partii.

Katowicki zjazd był czwartym spośród 16 zaplanowanych w kolejnych tygodniach zjazdów wojewódzkich, poprzedzających zjazd krajowy i wybory szefa partii. Podczas obrad Pawlak usłyszał również słowa krytyki. Szef śląskich ludowców Marian Ormaniec zarzucił liderowi partii m.in., że stracił kontakt z rolnikami i działaczami. "Nam, kolego prezesie, ten styl nie odpowiada" - mówił Ormaniec, wytykając prezesowi m.in. brak wsparcia dla śląskiej organizacji i niedotrzymywanie danych działaczom obietnic.

Pawlak odpowiadał, że Ormaniec ma swoje osiągnięcia, ale i potknięcia. "Tak bardzo brutalnie powiem też Marian do ciebie, gdybym szedł za twoimi radami, to moglibyśmy mieć tu Elewarr bis (_). Nawet jeśli mamy poczucie niedosytu, ale zachowaliśmy twarz, to jest dużo lepsze poczucie, niż gdyby się przejeść i wywrócić" - powiedział szef PSL.

W rozmowie z dziennikarzami Pawlak ocenił, że kampania przed wyborami szefa PSL jest otwarta i rzeczowa; zaprzeczył sugestiom o toczącej się wewnętrznej walce w partii. Dodał, że spodziewa się wielu kontrkandydatów w wyborach prezesa na następną kadencję. "To jest nasza dobra tradycja i nawet obowiązek statutowy, że nie można dokonywać wyborów, jeżeli jest tylko jeden kandydat; musi być wielu kandydatów" - powiedział.

Jeszcze w sobotę po południu delegaci na śląski zjazd wybiorą szefa ludowców w regionie. Pawlak zachęcał, by "wybory były nakierowane na osoby, które są na Śląsku cenione, porządne, rozsądne, mają mocną pozycję merytoryczną i osobistą".

Zobacz także
Komentarze (192)
Zaloguj się
  • jerjar

    Oceniono 55 razy 55

    Jak zwykle w krótkich słowach zawarł całą krzywdę przywódca chłopski Pawlak Waldemar.

    Bo ta sprawa jest jasna, jak za przeproszeniem cep. To nie sprawa PSL. Winni są:
    a) Amerykanie (porąbany Edison, który pierwszy zapisał dźwięk)
    b) Francuzi (bracia Lumière z ich posranym, inteligenckim kinematografem).

    Nie bez winy jest też Bóg, bo serafin to rodzaj anioła, co przekazuje ludziom jego wolę. Teraz zechciał się wtrącić w nasze chłopskie, polskie sprawy, a przecież jest w konstytucji rozdział religii i państwa, więc fora ze dwora. Co nasze, to nasze i nie oddamy!

  • aibo

    Oceniono 37 razy 37

    "tzw. afera taśmowa nie jest aferą PSL-u" - pluj mendzie w oczy a powie że deszcz pada! bezczelność Pawlaka nie ma granic a mamusia musi gdzieś pracować...

  • no4nwo

    Oceniono 38 razy 34

    Kontrakt gazowy, z którym płacimy za ten sam ruski gaz dwa razy drożej niż cztery razy bogatsi od nas Niemcy, to też nie ty, strażacki kmiocie, prawda?

  • jamjacek

    Oceniono 32 razy 30

    "Nawet jeśli mamy poczucie niedosytu, ale zachowaliśmy twarz, to jest dużo lepsze poczucie, niż gdyby się przejeść i wywrócić" - powiedział szef PSL."

    W tłumaczeniu na nasze: "Nie żryjta z koryta tak ostentacyjnie bo ludzie patrzą !"

  • led2007

    Oceniono 28 razy 28

    Brakuje tylko "wina Tuska", w końcu też jest prezesem, od straży pożarnych!

  • norman67

    Oceniono 27 razy 27

    Tu nie chodzi o pojedynczego gościa pazernego mniej lub bardziej. Tu chodzi o system zielonej nomenklatury przeniesiony przez PSL z czasów socjalizmu. Nie ludzie tu przerażają, ale partia, która żeruje na obywatelach. I to, że stało się to normą.

  • watyklan

    Oceniono 28 razy 26

    Przerażony, że koryto się opróżni po 20 kilku latach "koalicjowania". F you, polityczna ku rwo.

  • romsheff

    Oceniono 26 razy 26

    jeden pazerny gość ?
    .
    a ta pani co wzięła oprawę, żeby po czterech dniach wrócić do pracy w Min. Rolnictwa, to ona nie jest z PSL-u ?

  • fedorczyk4

    Oceniono 23 razy 23

    PSL to partia juz prawie kazirodcza. Wsobnie się rozmażają, głosują i pracują.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje