Ćwiąkalski: Wyroki ws. Plichty są szokujące. Wygodnictwo wymiaru sprawiedliwości

11.08.2012 07:50
Zbigniew Ćwiąkalski

Zbigniew Ćwiąkalski (Fot. Maciej Swierczynski / AG)

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski twierdzi na łamach "Gazety Wyborczej", że ferowane wyroki w zawieszeniu na Marcina Plichtę to prawdopodobnie efekt m.in. wygodnictwa wymiaru sprawiedliwości. - To szokujące. Chciałbym wierzyć, że chodzi o błąd - mówi.
- Podstawowym warunkiem dobrowolnego poddania się karze (a tak było np. w przypadku ostatniego wyroku wydanego przez sąd w Kwidzynie - 2 lata w zawieszeniu na 5), są rokowania co do poprawy oskarżonego. A w tym przypadku rokowania były żadne. To wyrok niezgodny z kodeksem postępowania karnego. Chciałbym wierzyć, że chodzi o błąd - ocenia Ćwiąkalski.

Zapytany, jak mogło dojść do takiego werdyktu, wyjaśnia, że trzeba by sprawdzić, skąd był obrońcą oskarżonego. Jeśli miejscowy adwokat, to mógł przekonać sędziego na zasadzie zaufania, że to nie jest zły chłopak. Młody, ale utalentowany i warto pomóc mu, by wyszedł na prostą. A jeśli adwokat z innego miasta? - pyta "Gazeta". - Jakieś znane nazwisko z Warszawy czy Trójmiasta. Bywa, że taki adwokat w mieście powiatowym ma duży szacunek, i co za tym idzie, dar przekonywania - pada odpowiedź.

A może chodziło o wygodę prokuratora i sędziego? Przymykali oko na dobrowolne poddanie się karze przez oskarżonego, bo to szybki wyrok bez żmudnego postępowania sądowego i dobrze wpływa na statystyki. Ten mechanizm mógł dotyczyć aż czterech wyroków Plichty. - To, niestety, prawdopodobne - potwierdza Ćwiąkalski. - Zresztą przepis, który umożliwia dobrowolne poddanie się karze, jest bardzo dobry. Pod warunkiem że stosuje się go zgodnie z kodeksem postępowania karnego.

Cały wywiad w "Gazecie Wyborczej"

Zobacz także
Komentarze (182)
Zaloguj się
  • ok-cham

    Oceniono 53 razy 49

    Rozważania Ćwiąkalskiego o wyrokach Plichty są same w sobie skandaliczne. Jeżeli lokalne kumoterstwo, serwilizm wobec prawniczych tuzów czy wygodnictwo sędziów są brane pod uwagę przez byłego ministra sprawiedliwości i utytułowanego prawnika jako uzasadnienie skandalicznej serii wyroków w zawieszeniu na notorycznego oszusta, to na co komu taki wymiar sprawiedliwości? To w takim razie jest on gorszy i bardziej dla nas wszystkich szkodliwy niż sto bursztynowych piramid razem wziętych. To jest dopiero piramida, w której niekompetencja, zła wola i lenistwo członków stojącej ponad prawem korporacji sędziowskiej mogą szkodzić i, jak widać, rzeczywiście szkodzą obywatelom płacącym podatkowy haracz m.in. na utrzymanie całego tego towarzystwa.

  • p_e_o_w_i_e_c

    Oceniono 31 razy 31

    Sędziowie nie mają czasu na takie plichty, mają pełne ręce roboty z pijanymi rowerzystami.

  • pokon

    Oceniono 35 razy 29

    ,,efekt m.in. wygodnictwa wymiaru sprawiedliwości". Wygodnictwa mierzonego kopertami, powinien Pan dodać jeszcze.Było by to bliższe prawdy. Nie jest przypadkiem ,że ktoś w sądzie nie zauważył 6-cio krotnego karania w zawieszeniu w warunkach permanentnej recydywy.

  • tot14

    Oceniono 26 razy 24

    "To wyrok niezgodny z kodeksem postępowania karnego. Chciałbym wierzyć, że chodzi o błąd". To zwykła KORUPCJA, a nie BŁĄD. Transformacja systemowa omineła nasz WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI. A sędziowie z imunnitetem czują się BEZKARNI.

  • senior2244

    Oceniono 23 razy 23

    Pan chciałby wierzyć że to błąd ale ja nie wierzę.Zwracam uwagę że w prawie każdej większej aferze w naszym kraju mają swój udział,albo policja,albo prokuratorzy albo sądy.Taki jest nasz kraj.

  • tot14

    Oceniono 20 razy 20

    NAJBARDZIEJ WKURZA MNIE TO, ŻE SĘDZIA/SĘDZIOWIE ZA TE "BŁęDY" CZYT. "ŁAPÓWKI" NIE ODPOWIE/ODPOWIEDZĄ. CHRONI GO/ICH IMMUNITET. 7 RAZY BŁĄD DOT. TEGO SAMEGO PLICHTY? NIKT MI NIE WMÓWI, ŻE TO BYŁ PRZYPADEK, ZBIEG OKOLICZNOŚCI, NIEDOPILNOWANIE, PRZEOCZENIE ITP. TU KTOŚ WZIĄŁ W ŁAPĘ I TO NIE JEDEN RAZ. A PLICHTA MIAŁ Z CZEGO ZAPŁACIĆ I ZNANY BYŁ ZE SWOJEJ HOJNOSCI.

  • puzonik48

    Oceniono 19 razy 19

    Pan musi ważyć słowa ,ale ja myślę ,że przed tymi wyrokami poszły w ruch koperty :(:( Jeżeli ofiarował Dominikano ponad milion ,to tu pewnie też nie poskąpił ?

  • tot14

    Oceniono 19 razy 17

    "Chciałbym wierzyć, że chodzi o błąd " CWIĄKALSKI CHCIAŁ POWIEDZIEĆ (ale jako były minister sprawiedliwości nie może) Że KURATOR i SĘDZIA wzieli w ŁAPĘ, a pośredniczył MECENAS.

  • reporter34

    Oceniono 16 razy 16

    "Jakieś znane nazwisko z Warszawy czy Trójmiasta. Bywa, że taki adwokat w mieście powiatowym ma duży szacunek, i co za tym idzie, dar przekonywania" - snuje były minister, który sam znalazł się w podobnej roli obrońcy w małym powiatowym mieście. Otóż w Sochaczewie broni on syna bardzo bogatego przedsiębiorcy Pawła W. Jego syn Hubert W. kilak razy popełniał poważne wykroczenia drogowe np. wpadał porsche na latarnię (pozbawiając miasta prądu) lub motorem coś rozbijał innego. Nikt mu nigdy nie odebrał prawa jazdy, nikt nie zbadał go nigdy na obecność narkotyków w organizmie. Tak też było gdy kilka tygodni temu przejechał człowieka na parkingu pod dyskoteką w Rybnie k. Sochaczewa. Starszy człowiek (porządkowy) zwrócił mu uwagę, że parkuje niedozwolonym miejscu. Hubert odjechał, wrzucił wsteczny i z impetem wjechał w człowieka, który zmarł. Pan były minister broni teraz Huberta W.. Mam nadzieje, że wyrok nie będzie pomyłką.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje