Prezes Amber Gold ma sześć wyroków. W zawieszeniu

10.08.2012 06:00
Marcin Plichta, szef firmy Amber Gold, udziałowca OLT Express

Marcin Plichta, szef firmy Amber Gold, udziałowca OLT Express (fot. Łukasz Głowala / Agencja Gazeta)

Marcin Plichta ma na swoim koncie sześć wyroków w zawieszeniu. Brał kredyty na tzw. słupy, przywłaszczał pieniądze klientów, fałszował dokumenty - pisze "Gazeta Wyborcza".
W sierpniu 2009 r. Plichta stanął przed sądem Gdańsk-Północ. Skazano go na dwa lata w zawieszeniu na pięć lat. Sprawa dotyczyła wyłudzenia kredytów z banku. Plichta - od września do grudnia 2006 - wykorzystał 12 osób jako tzw. słupy. By poświadczyć ich zdolność kredytową, fałszował podpisy i dokumenty. Pieniądze były przelewane na jego konta. W ten sposób wyłudził 100 tys. zł. W śledztwie pytany przez prokuratora, dlaczego dokonał oszustw w jednym banku, odparł, że "najłatwiej było wyciągnąć stamtąd pieniądze".

Z ustaleń "Gazety" wynika, że sprawa kredytów na "słupy" to szósty wyrok w życiu Plichty. W chwili, gdy zapadał, wciąż ciążyły na nim dwa (trwał tzw. okres próby).

W październiku 2007 r. dostał w Starogardzie Gdańskim dwa lata za wyłudzenie dwóch kredytów - w sumie 30 tys. (zrobił to w październiku 2005 r., metoda ta sama - "słupy" i podrobione dokumenty). Były też inne wyroki. Wszystkie w zawieszeniu.

- To bardzo zagadkowa sprawa - mówi mec. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości. - Myślę, że co najmniej w ostatnim wyroku nie powinno się wykonania zawieszać, nawet jeśli oskarżony dobrowolnie poddał się karze. Warunkiem w takich przypadkach jest zawsze pozytywna prognoza co do skazanego, a gdzie tutaj można o niej mówić? Prawdopodobnie błąd popełniły zarówno sąd, jak i prokuratura.

Więcej na pierwszej stronie "Gazety Wyborczej".

Zobacz także
Komentarze (100)
Zaloguj się
  • ok-cham

    Oceniono 23 razy 21

    Mitoman i oszust nabrał tysiące ludzi tanie loty i drogie inwestycje w złoto. Wytrwale trenował przez lata przy zastanawiającej pobłażliwości polskiego wymiaru sprawiedliwości. Przywłaszczał cudzą kasę, kreował kredytowe słupy i kolekcjonował kolejne wyroki w zawieszeniu. Taki talent nie mógł się zmarnować. W końcu ktoś go dostrzegł i docenił, zaprzęgając do wielkiego wałka w roli słupa firmującego pralnię gorącej kasy na koszt naiwnych "inwestorów" w złote certyfikaty o rzeczywistej wartości papieru toaletowego. Pralnia forsy musiała być kosztowna, żeby ukryć przepływ wielkich kwot niewiadomego pochodzenia, więc zafundowała sobie maszynkę do generowania monstrualnych strat w postaci taniego latania. I hulało wszystko wszystko przez jakiś czas, dopóki wszystkie pieniądze przeznaczone na złoto nie wyparowały, a kontrahenci tanich linii i banki nie zablokowały wszystkich programów pralniczych. Teraz pozostał w Bursztynowym Eldorado już tylko jeden skarb - złotousty prezes Plichta. I to w zasadzie jest jedyny związek ze złotem, jaki ma ten bałagan.

  • 8schmetterling8

    Oceniono 20 razy 18

    Przypomina mi się artykuł dotyczący lekarza, który zamordował swoją żonę tłuczkiem, odsiedział 3 lata, wrócił do zawodu, molestował pacjentki, a kiedy sprawa trafiła na policję, zaatakował jedną z pacjentek, żeby wymusić na niej zmianę zeznań. W przypadku lekarza, podobnie jak w przypadku szefa firmy Amber Gold zadziwiające jest to, że wymiar sprawiedliwości nie bierze pod uwagę, tego, że tacy ludzie są zagrożeniem dla innych. Czy do więzień wtrąca się teraz wyłącznie rowerzystów po wypiciu piwa?

  • tenare

    Oceniono 14 razy 14

    Gdyby Plichta jechał rowerem po 2 piwkach po polnej drodze to by siedział. Na 100%. I bez zawiasów.

  • keysyr

    Oceniono 16 razy 12

    Aż się prosi o centralny system informatyczny, w którym wszystkie sprawy łatwo byłyby do znalezienia. Nasze sądownictwo nie dość, że kadrowo liche, to jeszcze źle zorganizowane. Inna sprawa, że facet powinien po takich wyrokach mieć zakaz prowadzenia działalności w finansach. Z drugiej strony istnieje tutaj tzw. asymetria informacji. Klienci Plichty dokonywali inwestycji bez wiedzy o jego przeszłości. Ciekawe, ilu miałby Plichta klientów, gdyby przed zawarciem umowy klient dostawał pouczenie, że powierza pieniądze firmie osoby po sześciu wyrokach za wyłudzenia i oszustwa :))))).

  • otoosh

    Oceniono 11 razy 11

    Ile wzięli "niezależni" sędziowie za ten skandal?
    Rowerzysta za 0,8 promille za drugim razem idzie do odsiadki !!!

  • trup

    Oceniono 15 razy 11

    Może CBA porozmawiałby z prokuratorami i sędziami, dzięki którym ten geniusz nie trafił za kratki.

  • andrew621

    Oceniono 17 razy 11

    Geniusz finansowy ,a system chce go zniszczyć .Jak to możliwe??
    A swoją drogą to pasuje do ekipy ^Rodzina na swoim ^ i ^Uczciwe państwo^

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje