Muzułmańska sekta żyła 10 lat w bunkrze. Dzieci nigdy nie widziały słońca

09.08.2012 17:00
Członkowie sekty przed wejściem do domu

Członkowie sekty przed wejściem do domu (Fot. AP/ Nikolay Alexandrov)

Rosyjska policja odkryła żyjącą w bunkrze zbudowanym w podziemiach domu w Kazaniu 70-osobową muzułmańską sektę. Rządzeni przez charyzmatycznego duchownego Fajzrahmana Satarowa ludzie mieszkali tak ponad 10 lat. W podziemiach urodziły się dzieci, które nigdy nie widziały słońca.
Policja wpadła na trop sekty przypadkiem podczas dochodzenia w sprawie zabójstwa zastępcy głównego mufti należącej do Rosji republiki Tatarstanu, Waliulli Jakupowa. Jakupow, przeciwnik fundamentalistycznych grup islamskich, został zastrzelony w połowie czerwca niemal na progu własnego domu. Ale to, co 1 sierpnia śledczy znaleźli za progiem niepozornego domu na przedmieściach Kazania, okazało się zagadką ciekawszą od tajemniczego zamachu.

Prorok sprowadza ludzi pod ziemię

Członkowie radykalnej muzułmańskiej sekty "fajzrahmanistów", nazwanej tak od nazwiska założyciela, zbuntowanego duchownego Fajzrahmana Satarowa, od ponad dziesięciu lat żyli w podziemnym bunkrze, wybudowanym pod służącym za przykrywkę domem w Kazaniu. Siedemdziesiąt osób, w tym 27 dzieci, od 10 lat żyło w spartańskich warunkach - pod ziemią, bez ogrzewania i światła słonecznego. Najmłodsze dziecko miało 18 miesięcy. Wiele z dzieci urodziło się już pod ziemią i nigdy nie widziało światła słonecznego. Policjanci wysłali dzieci na badania lekarskie do szpitala. - Dzieci zostaną czasowo umieszczone w sierocińcu. Wyglądały na odżywione, ale były bardzo brudne. Musieliśmy je umyć - mówiła Tatjana Morozow z lokalnego szpitala. Jednak ich rodzice mają zastrzeżenia do działań lekarzy. - Lekarze nie mogą im niczego zrobić - ostrzegła Fana Sajanowa, kobieta z zasłoniętą twarzą.

Po upadku ZSRR: samozwańczy prorocy, sekty, kulty...

Po upadku ZSRR w 1991 r. prześladowana w komunistycznym państwie religijność rozkwitła na nowo ze zdwojoną siłą. Pojawiło się mnóstwo fałszywych mesjaszy, proroków, kultów i sekt. W ideologicznej pustce poradzieckiej, religijne idee padły na podatny grunt. Jednym z duchownych, którzy zamarzyli o własnej armii wyznawców, był właśnie Fajzrahman Satarow.

W wywiadzie z 2008 r. mętnie tłumaczył, że poróżnił się z innymi muzułmańskimi duchownymi jeszcze za czasów komunizmu, gdy KGB wysłało go do muzułmańskich krajów (akceptowani przez rząd w Moskwie duchowni prawosławni, żydowscy i islamscy często jeździli za granicę ZSRR na "wizerunkowe" wycieczki). - Tak stałem się sługą szatana, zdrajcą. Kiedy to zrozumiałem, poczułem skruchę i zacząłem nauczać - mówił w rozmowie z "Komsomolską Prawdą". Islamscy przywódcy z Tatarstanu uważają, że poglądy głoszone przez kontrowersyjnego duchownego są sprzeczne z doktryną islamu. - Według islamu nie ma innych proroków poza Mahometem - podkreśla muzułmański teolog Rais Sulejmanow z Kazania w rozmowie z Gazeta.ru.

Dobrowolne zniewolenie członków sekty

Kopanie bunkra pod zwieńczonym minaretem trzypiętrowym domem rozpoczęło się 10 lat temu. Niedługo później do ośmiokondygnacyjnego podziemnego kompleksu wprowadzili się zwolennicy samozwańczego proroka. Zamieszkali w ciasnych celach bez światła, wentylacji i ciepła. Tylko kilku członków sekty mogło wychodzić na powierzchnię, by pracować na lokalnym targu. Policja poinformowała, że dom, w którym mieszkała sekta, został zbudowany nielegalnie i będzie zniszczony. - Przyjdą z buldożerami i bronią, ale będą musieli przejść po naszych ciałach - ostrzegł w lokalnej telewizji członek sekty Gumer Ganijew.

W takich warunkach rodziły się dzieci. W chwili oswobodzenia miały od roku do 17 lat i nigdy dotąd nie opuściły domu. Rzadko widziały światło dnia, nie chodziły do szkoły i nigdy nie były u lekarza. Ich rodzice zostali oskarżeni o złe traktowanie potomstwa. W rozmowach z mediami obawiali się, że lekarze "mogą zrobić wszystko". Zarzuty usłyszał też przywódca sekty.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (98)
Zaloguj się
  • calli

    Oceniono 60 razy 50

    Kolejny przykład na to, jak religianckie brednie potrafią ludziom robić z mózgu budyń.

  • sluziniec

    Oceniono 27 razy 27

    Matko boska, Fallout na żywo.

  • londoner777

    Oceniono 49 razy 27

    I dlatego wszystkie religie musza zostać zdelegalizowane, żadna różnica czy to fanatyczni muzułmanie czy katole , wszyscy oni są omamieni przez swoich guru i żyją w totalnej iluzji.
    A guru może sobie ich podporządkować i kontrolować, bo przecież oto tu tylko chodzi - o totalna kontrole nad jednostką .

  • naprawdetrzezwy

    Oceniono 35 razy 27

    "Pojawiło się mnóstwo fałszywych mesjaszy"

    Tzn. że wg was są tam i prawdziwi?
    ;>>>

  • d.j.windowsmediaplayer

    Oceniono 37 razy 25

    Kiedy polski kościół schowa się do bunkra?

  • fabon

    Oceniono 27 razy 21

    Ci ludzie co sie omotali w tych bzdurach maja mozg po to zeby chyba wypelnial im czaszke i trzymal glowe w jakiejs rownowadze. Gorzej niz zwierzeta; nawet cma nie zakopalaby sie z dala od swiatla. Szkoda ze ten cwaniaczek nie wpadl na pomysl zeby skoczyc z wiezy z nadzieja ze wzibie sie jak allah

  • seven-of-nine

    Oceniono 22 razy 20

    to jest własnie kwintesencja KAŻDEJ religii, tzw. swięty graal - całkowite ubezwłasnowolnienie wyznawców, ich bezmyślność i niewolnictwo. człowiek niestety jest bardzo podatny, podobno to zwierzę religijne..i większość jak się okazuje musi mieć jakiegoś "pana". na samą myśl rzygać mi się chce..

  • ndizi

    Oceniono 22 razy 16

    U nas największa sekta żyje już setki lat, a jej wyznawcy co prawda widzą słońce, ale zapomnieli o logice.

  • lewa_noga_taboreta

    Oceniono 18 razy 16

    "ośmiokondygnacyjnego podziemnego kompleksu"
    pomijając całą sprawę... to chętnie bym zobaczył te podziemia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje