Szef GIS chce zwiększenia kar za brak higieny w restauracjach

09.08.2012 15:49
Sanepid skontrolował ponad 1,3 tys. miejsc

Sanepid skontrolował ponad 1,3 tys. miejsc (Fot. Piotr Bernaś / AG)

Główny inspektor sanitarny Przemysław Biliński zaproponuje zwiększenie kar za nieprzestrzeganie zasad higieniczno-sanitarnych w punktach gastronomicznych, restauracjach i sklepach.
- W przygotowywanej nowelizacji Ustawy o bezpieczeństwie żywności zaproponuję zwiększenie kar za naruszenia higieniczno-sanitarne w obiektach obrotu żywnością. Do tego czasu poleciłem stosowanie kar maksymalnych, jakie dziś przewiduje prawo - powiedział Biliński.

"Duże podmioty płacą większe kary niż małe"

Zdaniem szefa GIS konieczne jest dostosowanie wysokości kar pieniężnych do wagi wykroczeń. - W przypadku naruszeń o wysokim stopniu szkodliwości oraz często popełnianych, np. mandat w wysokości od 1 tys. zł do 5 tys. zł (dziś do 500 zł) oraz grzywna do 50 tys. zł - podkreślił Biliński.

Szef GIS proponuje zapewnienie przejrzystości systemu sankcji poprzez ustalenie wysokości kar w widełkach określonych kwotowo, które powinny umożliwić inspektorom indywidualne podejście. - Trzeba doprecyzować przepisy, aby można było stosować zasadę, że duże podmioty płacą większe kary niż małe - dodał.

- Co prawda Ustawa o bezpieczeństwie żywności przewiduje już dziś szeroki wachlarz kar, nawet do 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia, ale są to kary wymierzane nie za stan sanitarny obiektów, lecz za inne przewinienia, np. brak rejestracji zakładu, złe znakowanie produktów - podkreślił Biliński.

Szef GIS poinformował, że w piśmie skierowanym do terenowych inspektorów przypomniał o możliwości kierowania wniosków do prokuratury. - Sąd już dziś może orzec zakaz prowadzenia określonej działalności gospodarczej w razie skazania za przestępstwo popełnione w związku z prowadzeniem takiej działalności. Właśnie po wniosku wojewódzkiego inspektora prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie jednej ze smażalni ryb na Wybrzeżu - powiedział.

Według Bilińskiego wyższe kary pozwolą na wyeliminowanie podmiotów, które swoją działalnością stwarzają zagrożenie dla zdrowia konsumentów, bez zwiększania liczby kontroli. - 95 proc. podmiotów działa prawidłowo, niewielka grupa przedsiębiorców, którzy nie stosują się do przepisów prawa, psuje wizerunek całej branży - uważa szef GIS.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (49)
Zaloguj się
  • krzyysioo

    Oceniono 16 razy 14

    Kary za syf w kuchni? - W porządku. A co z masowym sypaniem soli drogowej do żywności? Co z lewym suszem jajecznym? Tu nie dotykamy bo mogłoby ruszyć większe firmy?

  • kupalnik

    Oceniono 8 razy 8

    Moim zdaniem oprócz kary pieniężnej powinien być ustawowy obowiązek podawania do publicznej wiadomości pełnej informacji o trucicielach. Dla niejednego z tych cwaniaków kara to mały pikuś, a przecież takie lokale powinny być omijane przez klientów dużym łukiem. Mamy prawo wiedzieć i tej wiedzy się domagajmy, a syfiarze niech plajtują. Zawsze mogą rozpocząć nową działalność i np. produkować grzebienie do czesania wielbłądów.

  • pawellucan1

    Oceniono 10 razy 8

    "NOWE Bród w restauracjach? Może trzeba zwiększyć kary?"

    To już bania na maturze z języka polskiego nie wystarcza?

  • zbycholj23

    Oceniono 10 razy 8

    A ponieważ żyjemy w państwie policyjno-skarbowym to trzeba zastosować bezwzględnie przepadek mienia a pozyskane w ten sposób pieniążki proponuję przeznaczyć na podwyżki dla posłów, senatorów, rządu, prezesów spółek skarbu państwa. Dlaczego chłopaki mają tylko 3 razy jeździć z rodzinami na wakacje skoro mogą jechać 4 razy? Dlaczego zasiadający w radach nadzorczych mają zarobić tylko 200-300 tysięcy jak mogą zarobić milion? Te pieniążki są bardzo państwu potrzebne, wręcz niezbędne. Bo miliard dwieście milionów z fotoradarów już nie wystarcza....

  • jamj

    Oceniono 11 razy 5

    Pierwsza kara, to powinien być mandat w wysokości np. tygodniowego przychodu i obowiązek umieszczenia informacji o tym fakcie w widocznym miejscu. Następna kara - cofnięcie zezwolenia.

  • alexij1911

    Oceniono 4 razy 4

    I wyniki kontroli wywieszane na widocznym miejscu z ocena czystosci i jakosci ... jak w USA i europie zach.

  • mamograf

    Oceniono 4 razy 4

    Szanowny szefie GIS. Kary są skuteczne jak są ciągłe i nieuniknione a nie jak są wysokie ale o małym prawdopodobieństwie dostania. Wystarczy że Pana ludzie jak wejdą do restauracji w poniedziałek i dadzą 500 zł kary to później sprawdzą to we wtorek , środę itd. Wystarczy również ze ogłosi Pan które restauracje maja syf i dostają za to kary. Ale... to wymaga od Pana ludzi wysiłku naprawdę solidnej pracy. Czy jako GIS jesteście do tego gotowi? Więcej byście osiągnęli , A tak. Od czasu do czasu ktoś wpadnie nałożycie taką karę że zdechnie. Albo otworzy nowy biznes na ciotkę wujka itd i będzie liczył że się mu uda. I ponieważ kontrole będą od czasu do czasu to mu sie nie uda. Trzeba wreszcie zmienić prawo ale inne. Co to za kontrole które są zapowiadane?
    Przecież to kpina

  • iremus

    Oceniono 10 razy 4

    Po co zwiększać kary? Wystarczy że podległe kadry przestaną być na garnuszku gastronomii.

  • zigzaur

    Oceniono 5 razy 3

    Nie ma czegoś/kogoś takiego jak "szef GIS".
    GIS to Główny Inspektor Sanitarny. Służba zaś nazywa się Państwowa Inspekcja Sanitarna czyli PIS.
    Terenowe placówki noszą nazwę stacji sanepid.
    Krótko mówiąc, GIS to szef PIS.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje