Moblilizacja prokuratorów. Będą ścigać "mowę nienawiści" w internecie

08.08.2012 18:40
Prokurator Generalny Andrzej Seremet

Prokurator Generalny Andrzej Seremet (Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta)

Prokurator generalny Andrzej Seremet zapowiada wydanie prokuratorom wytycznych w sprawie ścigania "mowy nienawiści" w internecie. Podkreśla, że problem leży nie w złym prawie, ale "w skuteczności ścigania".
Tak Seremet odpowiada naniedawny apel "Tygodnika Powszechnego" , adresowany m.in. do niego. Była w nim mowa o żądaniu "podjęcia działań, a także inicjatyw ustawowych, które definitywnie położą kres poczuciu całkowitej bezkarności czy wręcz faktycznego przyzwolenia ze strony instytucji państwa na to, by w polskim internecie posługiwano się językiem nienawiści rasowej i wyznaniowej, językiem oszczerstw i pomówień". W apelu pisano, że "sądy i prokuratura nie rozumieją istoty nowych mediów", a organy wymiaru sprawiedliwości lekceważą takie zachowania, traktując je jako znikomo społecznie szkodliwe, a umarzanie takich śledztw ma wynikać z oportunizmu prokuratorów, którym "nie chce się" nimi zajmować.

"Internet to terra incognita"

W odpowiedzi - zamieszczonej na stronie internetowej Prokuratury Generalnej - Seremet pisze, że autorzy apelu "mylą się sądząc, że internet to terra incognita i że nikt nie jest zainteresowany ściganiem popełnianych tam przestępstw motywowanych nienawiścią rasową, etniczną bądź wyznaniową". Dodał, że od 2004 r. objęte są one monitoringiem Prokuratury Generalnej.

Sprzeciwił się opinii, by prokuratorzy nie ścigali takich przestępstw, uznając je za znikomo społecznie szkodliwe. Przypomniał, że według danych za 2011 r., spośród 323 postępowań ws. tych przestępstw, jedynie w dwóch przypadkach umorzono postępowanie z powodu znikomości stopnia społecznej szkodliwości czynu. "Statystyka ta wskazuje zatem, że autorzy apelu niewłaściwie identyfikują problem skuteczności ścigania tego typu przestępstw" - podkreśla Seremet. Dodaje, że prokuratorzy nie mają ani prawnych, ani faktycznych możliwości kalkulowania, czy "opłaca się" im ścigać takie przestępstwa.

"Nie ma dobrego prawa"

Szef PG nie zgadza się też z apelem, że w Polsce nie ma dobrego prawa pozwalającego ścigać przestępstwa popełniane w sieci. Według niego w razie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa (w internecie czy gdziekolwiek indziej, byle nastąpiło to publicznie), prokurator jest zobowiązany nie tylko ścigać sprawcę bezpośredniego, ale również jego wspólników, podżegaczy i pomocników. Seremet zwraca uwagę, że wystarcza to do ścigania i karania nie tylko autorów wpisów, ale też - pod pewnymi warunkami - administratorów stron internetowych, bądź właścicieli portali.

"Gdzie zatem jest istota problemu? W skuteczności ścigania" - pisze Seremet. Podkreśla, że to nie prokurator, lecz "organa wykrywcze, policja i inne służby", mają swoją rolę do spełnienia. "Zadaniem prokuratora nie jest permanentne monitorowanie sieci lub przeczesywanie publikatorów tradycyjnych po to, by odnaleźć tam treści uzasadniające ściganie ich autorów za przestępstwa" - uważa Seremet.

"Błędne decyzje prokuratur"

Przyznaje zarazem, że znane mu są przypadki błędnych decyzji prokuratur, niedopatrujących się znamion przestępstwa w czynach nawołujących do nienawiści na tle rasowym, etnicznym bądź wyznaniowym. Przypomniał, że jego osobista determinacja doprowadziła do podjęcia śledztwa i oskarżenia w sprawie transparentu na stadionie Resovii o treści "Śmierć garbatym nosom".

Seremet poinformował, że "przykłady z praktyki utwierdzają go w przekonaniu o potrzebie wydania wytycznych Prokuratora Generalnego, w których te kwestie zostaną dogłębnie omówione i przedstawione prokuratorom do stosowania". "Wytyczne takie zostaną opracowane w najbliższym czasie" - zapowiedział.

Zgodził się z apelem, iż słowa nienawiści rasowej itp. "mogą inspirować czyny znacznie groźniejsze, może nawet takie, jakich doświadczyliśmy w czasie drugiej wojny światowej i bezpośrednio po niej". "Problem tkwi w edukacji prawnej, ale też historycznej i kulturowej społeczeństwa" - dodał Seremet. Według niego "pewne jest jedno - ludzie siejący nienawiść i ksenofobię, a raczej ich zachowania, są klęską zabiegów wychowawczych, jakie wobec nich zapewne usiłowano podejmować, albo też dowodem na brak takich działań".

Poczucie anonimowości

Seremet przestrzega zarazem przed złudzeniem, że "takich nienawistnych opinii i wypowiedzi da się całkowicie uniknąć, szczególnie w internecie, dającym poczucie anonimowości". "Nie łudźmy się też, że uda się w zadowalający ogół społeczeństwa sposób rozstrzygnąć głęboką antynomię pomiędzy prawem do wolności publicznych wypowiedzi, choćby bulwersujących, obraźliwych, bądź zwyczajnie głupich i podłych a możliwą represją za ich wyrażanie" - dodał.

Na koniec szef PG wytknął dziennikarzom, że "nie posiadają się z oburzenia, gdy korzystając z art. 212 kk pokrzywdzony tekstem dziennikarskim szuka w sądzie ochrony prawnokarnej" i żądają uchylenia tego przepisu. "Ale nie słychać takich głosów, gdy pokrzywdzonym jest dziennikarz. Ważmy zatem racje ostrożnie, poszukując mądrych rozwiązań nie dla czyjejś wygody, ale dla dobra społeczeństwa, w którym wszyscy żyjemy, a które - chwalić Boga - nigdy nie będzie mówić jednym głosem" - dodał.

Andrzej Seremet, Tygodnik Powszechny

Zobacz także
Komentarze (428)
Zaloguj się
  • jorga

    Oceniono 45 razy 31

    Aha, jak tu ustawowo zabić wolność słowa - no i wymyślili - nowe straszkono na Polaków !!! Tym razem chcą nasyłać prokuratorów na internautów !

  • bolilol1514

    Oceniono 36 razy 28

    przecież w Polsce jest wolność słowa i można wypowiadać się na wszystkie tematy, nie każdy musi lubić żydów czy chrześcijan itp i chyba może wypowiedzieć się na ten temat, takie jest moje zdanie

  • microb66

    Oceniono 24 razy 22

    Jak ja was wszystkich nienawidzę z przyczyn: rasowych, etnicznych, politycznych, wykonywanego zawodu i religijnych. Ścigajcie mnie!!!

  • ulanzalasem

    Oceniono 24 razy 20

    Mowę nienawiści wobec nepotyzmu i kolesiostwa PO-PSL ? Mowę nienawiści wobec nieudolności rządu, marnotrawienia podatków ?!
    Ilość podsłuchów w 2009 roku - 1 mln
    Ilość podsłuchów w 2011 roku - 1, 850 mln !
    ACTA, nowe przepisy dotyczące zgromadzeń przypominające drogę w kierunku Białorusi
    wyborcza.pl/1,75478,12038660,Ustawa_o_zgromadzeniach__Zakowski__To_nie_jest_prawo.html
    PO faktycznie jest lepsze, niestety w marnowaniu podatków, chaosie (służba zdrowia, recepty), inwigilacji obywateli.

  • bez_alternatywy

    Oceniono 41 razy 19

    wiwat korea polska

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje