MSZ do Polaków: W Egipcie nie wyjeżdżajcie poza hotele. To może być niebezpieczne

08.08.2012 14:09
Turyści w Sharm el-Sheikh

Turyści w Sharm el-Sheikh (Fot. AMR ABDALLAH DALSH REUTERS)

Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza Polakom wyjazdy poza ośrodki turystyczne w Egipcie z obawy o ich bezpieczeństwo.
Za "możliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa" MSZ uznaje zorganizowane wyjazdy z Polski do kurortów nad Morzem Czerwonym. MSZ zamieścił ostrzeżenie na swojej stronie internetowej w związku z powtarzającymi się ostatnio incydentami powodującymi znaczne utrudnienia w poruszaniu się po niektórych rejonach Egiptu i potencjalnie zagrażającymi bezpieczeństwu turystów.

"Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdecydowanie odradza wszelkie wyjazdy indywidualne i grupowe poza ośrodki turystyczne na terenie Egiptu. MSZ jednocześnie uznaje za możliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa obywateli

wyjazdy zorganizowane z Polski do egipskich ośrodków turystycznych nad Morzem Czerwonym" - czytamy w komunikacie.

Sytuacja jest niestabilna

W ostatnim czasie dochodzi do incydentów na półwyspie Synaj - w nocy z wtorku na środę uzbrojeni napastnicy otworzyli ogień na posterunek policji i wojska na Synaju, w pobliżu egipskiego miasta Al-Arisz. Według świadków w mieście doszło do protestów.

W niedzielę w ataku, o który Kair oskarża dżihadystów pochodzących ze Strefy Gazy, w tym rejonie zginęło 16 Egipcjan. W środowych atakach odwetowych prowadzonych przez egipskie lotnictwo przy granicy z Izraelem zginęło ponad 20 islamskich bojowników.

W weekend około 150 polskich turystów miało trudności z opuszczeniem egipskiego lotniska Marsa Alam położonego w innym regionie Egiptu. Port został zablokowany przez strajkujących Beduinów, którzy domagali się wyższych zysków z turystyki.

Zamieszkujący Synaj Beduini byli długo marginalizowani za reżimu Hosniego Mubaraka. Od czasu jego obalenia sytuacja w tym regionie kraju uległa zaostrzeniu. Czerwonomorskie wybrzeże Synaju jest popularnym celem turystycznym w Egipcie.

Zobacz także
Komentarze (69)
Zaloguj się
  • msypa

    Oceniono 38 razy 34

    Pisałem wcześniej. Byłem na początku lipca z rodziną w Egipcie. Na szczęście bez incydentów ale w hotelu 5* czuć było napięcie. Część kelnerów miało wyraźnego wq... że kobiety bez szmat na głowach kalają ten pustynny kraj. Mam kilkuletnie doświadczenie w podróżach w tamte strony i wyraźnie widać radykalizację. Dlatego zalecam osobiście nie tylko nie wychodzić z hotelu, nie jechać tam wcale.

  • konto_live

    Oceniono 50 razy 32

    choćby co drugiemu turyście podrzynano gardło nic nie zatrzyma Polaków przed ol inkluziw za 999 zł :)

  • mordred

    Oceniono 37 razy 29

    To po co jechać na wakacje, jeżeli poza teren hotelu nie można wyjść?
    No i zaczęła się w Egipcie demokracja. Teraz naród demokratycznie będzie decydował, komu łeb odstrzelić, a komu nie. "Propagatorzy" demokracji trochę zapomnieli, że kulturze i tradycji arabskiej demokracja pasuje jak dzikiej świni siodło. Nie bardzo wiem, na co liczyli wspierając rewolty. Może na przychylność nowej władzy. A tu kicha - islamiści.

  • wydeusz

    Oceniono 28 razy 26

    Popieralismy przeciez "rewolucje" w krajach arabskich!

  • pro-contra

    Oceniono 36 razy 22

    Trzeba być skończonym durniem, aby jechać na wypoczynek do kraju objętego niepokojami społecznymi, a w dodatku opanowanym przez religijnych fanatyków.

  • bromba_bez_glusia

    Oceniono 18 razy 16

    A to nie było tak zawsze?
    Byłam w Egipcie kilkanaście lat temu i nie można było sobie tam indywidualnie pojeździć. Żeby poruszyć się z miasta do miasta jechało się konwojami z policją, a po Synaju łazili z wycieczką żołnierze czy policjanci z ostrą bronią.

  • ado43

    Oceniono 25 razy 15

    Ja też domagam się wyższego udziału w zyskach z turystyki. Co prawda beduinem nie jestem ale posiadam kota.

  • adam.2x

    Oceniono 24 razy 14

    Ja w ogóle zastanawiam się po co ludzie jeżdżą do 3-świata na wakacje. Przecież w każdym z tych krajów strach ruszyć się poza hotel czy kurort i to tyczy się zarówno Egiptu jak i Turcji i innych tego typu wycieczek. Chyba że ktoś chodzi w eskorcie tubulców. W cywilizowanym świecie terytoriów np. EU, USA, Canady, Australii mogę pojechać sobie gdzie chcę na wędrówki po lasach, górach, plażach i pustyniach bez lęku że mnie ktoś napadnie. Co prawda niektóre obszary miejskie lepiej omijać ale akurat są one dobrze znane i atrakcji turystycznych nie ma tam żadnych.

  • jame5

    Oceniono 26 razy 12

    Po trzech latach wyjazdow do Egiptu wyjechalem nad polskie morze. Wlasnie siedze w pokoju bo pada deszcz co godzine. Na morzu sztorm, wieje i zimno. Nie narzekam ,ale wole jednak cieple morze czerwone. Mam nadzieje ,ze sie w Egipcie unormuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje