Zdesperowani klienci Finroyal splądrowali biuro parabanku w centrum Warszawy

08.08.2012 06:48
Strona internetowa parabanku

Strona internetowa parabanku (Fot. Finroyal.pl)

Klienci parabanku Finroyal, którzy nie mogą odzyskać wpłaconych pieniędzy, splądrowali biuro instytucji w centrum Warszawy - donosi serwis Biznes.pl. - Zaczęli wynosić z nich sprzęt biurowy, nawet spinacze, długopisy, wszystko, co zostało w firmie, bo jak mówili, odbierają sobie swoje pieniądze w naturze - opisuje świadek zdarzenia. Policja nie potwierdza informacji o plądrowaniu.
Finroyal - jeden z parabanków - przestał w zeszłym tygodniu wypłacać klientom zainwestowane przez nich pieniądze. Biuro firmy przy ul. Jana Pawła w Warszawie opustoszało. Reporterka Radia TOK FM zastała dziś opustoszałe pomieszczenia. Od 2 sierpnia nikt się w nim nie pojawił, a z pracownikami instytucji nie ma kontaktu.

- Jeszcze 1 sierpnia byli tutaj pracownicy. Ja chciałam porozmawiać z doradcą, wycofać swoje pieniądze, ale pani w recepcji nie chciała mnie do niego wpuścić. Powiedziała, że może tylko mnie umówić na 3 sierpnia na spotkanie. I co? I przyszłam tu 3 sierpnia, a tu już nikogo nie było (...). Na miejscu byli tylko inni klienci, którzy jak ja nie dostali swoich pieniędzy - mówi serwisowi Biznes.pl pani Alicja, jedna z klientek parabanku.

Wściekli klienci zaczęli spotykać się przed pustym biurem, znajdującym się w centrum Warszawy na al. Jana Pawła II. - Zebrała się większa grupa i zauważyli, że choć pracowników Finroyal od kilku dni nie ma, drzwi do biur są otwarte - i zaczęli wynosić z nich sprzęt biurowy, nawet spinacze, długopisy, wszystko, co zostało w firmie, bo jak mówili, odbierają sobie swoje pieniądze w naturze - relacjonuje w rozmowie z biznes.pl Krystian Tkacz, dyrektor zarządzający Butterfly Business Consulting, firmy, która swoje biuro ma zaraz obok biura Finroyal.

- Byłem klientem w tej firmie, mówię byłem, bo zastałem tu tylko zamknięte pokoje. Postąpili ze swoimi klientami bardzo okrutnie. To jest ta sama piosenka, co Lech Grobelny, tylko są inni klienci. Pieniądze brać, brać do kasy, a potem koniec - mówi reporterce Radia TOKFM klient firmy Finroyal:



Policja nic nie wie o plądrowaniu

Policja potwierdza jedynie zatrzymanie 44-letniego mężczyzny, który próbował sforsować zamknięte drzwi do biura firmy przy al. Jana Pawła 15. - Został on ujęty przez ochronę budynku, która przekazała go policjantom - powiedział portalowi Gazeta.pl asp. Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.

Policja nic nie wie o plądrowaniu oddziału. - Nie mamy jakichkolwiek zgłoszeń dotyczących szabrowania. Tak ktoś powiedział i potem wszyscy to podchwycili, ale my nie mamy na ten temat żadnych informacji - powiedział Mrozek.

Szef Finroyal usłyszał zarzut

Sprawę Finroyal bada prokuratura. - Wydaliśmy postanowienie o przedstawieniu Andrzejowi K., szefowi i właścicielowi FRL, zarzutu z art. 171 ust. 1 prawa bankowego, czyli prowadzenia działalności polegającej na gromadzeniu środków pieniężnych bez zezwolenia. Wobec podejrzanego zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego i zakazu opuszczenia kraju - mówiła "Pulsowi Biznesu" Marta Białobrzeska, prokurator Rejonowy Warszawa Wola.

Czytaj więcej na Biznes.pl >>

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (177)
Zaloguj się
  • xolaptop

    Oceniono 176 razy 138

    Gdy KNF ogłasza w Internecie swoje ostrzeżenia, wymóg prawny powinien być taki, że odpowiednio wielką czcionką pojawia sie adekwatna informacja w witrynach parabanków.
    W przypadku paczek papierosów jest wymóg o ostrzeganiu przed skutkami palenia. Odpowiednio wielką czcionką jest drukowana informacja palenie szkodzi i to jest w porządku. Brak obowiązku umieszczania w witrynach odpowiednich ostrzeżeń w przypadku parabanków, przed którymi ostrzega KNF, jest zły.

  • barman86

    Oceniono 1 raz 1

    www.wspolnypozew.com/grupy/show/pozwy/finroyal
    Jakby ktoś szukał pmocy

  • hitman316

    Oceniono 7 razy -1

    Nie wiem czy taka postawa tych ludzi jest patriotyczna. Bardziej kojarzy mi się z PiSowskim oszołomstwem.
    Oni nie rozumieją, że ten rząd jest jedyną ochroną demokracji przed Kaczyńskim i choćby dlatego powinniśmy Go wspierać niezależnie od okoliczności.
    Jednostkowe trudności ludzi spowodowane biedą, bezrobociem itd. nie mogą przeważyć dobra jakim jest demokracja - ludzie!

  • jan_sobczak1

    Oceniono 4 razy 0

    Z ACTA się udało, więc spróbujmy. Niech klienci innych piramid finansowych zwanych potocznie bankami rozpoczną masowe wycofywanie lokat. Ten prosty eksperyment pokaże wam jak beznadziejnie pusty jest cały system bankowy i jak politycy i bankierzy traktują obywateli (nazywanych w ich nomenklaturze bydłem lub trzodą). Smutne.

  • 2-julita

    Oceniono 1 raz 1

    ilu będzie tych bankrutów ????????????????????????????????

  • tadek-1

    Oceniono 7 razy 3

    Nastepni to SKOKI?

  • todeskult

    Oceniono 4 razy 4

    Frajerów nie sieją, rodzą się pośród nas...

  • wuzuwela

    Oceniono 1 raz 1

    - Wydaliśmy postanowienie o przedstawieniu Andrzejowi K., szefowi i właścicielowi FRL, zarzutu z art. 171 ust. 1 prawa bankowego, czyli prowadzenia działalności polegającej na gromadzeniu środków pieniężnych bez zezwolenia.

    a dlaczego nie przedstawiono zarzutu wtedy kiedy toto działało?przecież ktoś powinien skontrolować legalność działania takiej instytucji.Kto nie dopatrzył?bohatera,do studia!!!!

  • bezrobotny55

    Oceniono 2 razy 0

    @adwach
    Dwa dni temu dziennikarze pokazali urywek, jak zapytano jedna panią, tak na ok. ok. 50-letnią, w duzym mieście, czy wie co to jest "parabank". A ta, niczym rasowa blondynka, odrzekła szybciutko - "nie wiem, bo ja nie jestem stąd"! To wystarczy za komentarz.
    Ludzie, nawet 40-50-letni, oraz w każdym wieku, najczęściej wcale nie rozumieją co do nich mówią (piszą) w telewizji, w filmie, w gazecie, z trybuny parlamentarnej. Tak niedawno stwierdzili dziennikarze w jakimś programie publicystycznym, o polskim społeczeństwie, rozumieniu przekazu, słowa polityka, dziennikarza, fachowca, filmowca.Wystarczy zapytać ( na osobności) odrębnie, bez świadków, swojego najbliższego członka rodziny (mającego więcej niż 6 lat, podczas oglądania wiadomości w TV, lub relacji z wystąpień ciekawych polityków - co on takiego ważnego przed chwilą powiedział, o co chodzi tej gadającej na ekranie osobie?
    Albo niech testowo przeczyta krótką notatkę prasową o jakimś głośnym i ważnym zdarzeniu, gospodarczym, politycznym czy finansowym, w Polsce lub na świecie.
    Pewne, na bank. że 75% członków Twojej rodziny nie zrozumie nawet w połowie, o co- tak naprawdę, dokładnie -chodziło w tej sprawie, a ok, połowy twoich bliskich - wcale nie zrozumie, o co chodziło. Druga połowa powie, że właściwie to nie słuchał co mówili, bo słuchał, a nie słyszał, patrzył, a nie widział -jak w w tekstach biblijnych napisano. Bo tak naprawdę myślał wtedy właśnie o czymś innym...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje