"Z wpłaconych 30 tys. zł zostało mi jedynie 20 tys. zł". Klienci banku czują się oszukani

07.08.2012 18:32
Profil klienta. Opłaty pobierane przez firmę za zarządzanie pieniędzmi

Profil klienta. Opłaty pobierane przez firmę za zarządzanie pieniędzmi (Fot. udostępnione przez czytelnika Dariusza)

- Z zainwestowanych 30 tys. zł po sześciu miesiącach zostało niecałe 20 tys. zł - skarży się portalowi Gazeta.pl pan Dariusz, klient Getin Banku. Okazuje się, że nie on jeden czuje się wprowadzony w błąd. Niezadowoleni klienci planują pozew zbiorowy. Komisja Nadzoru Finansowego twierdzi jednak, że bank ma czyste ręce.
Kwartalny Profit to sprzedawany przez Getin Bank oraz towarzystwo ubezpieczeniowe Open Life Tu Życie oferowany na 10 lat produkt będący ubezpieczeniem na życie, połączony z funduszem oszczędnościowym. Klienci twierdzą, że bywa przez sprzedawców oferowany jako alternatywa dla lokaty. Ci, którzy poszukiwali dobrej metody krótkoterminowego oszczędzania, chętnie się na niego decydowali, ponieważ - przynajmniej w teorii - powinien szybko przynosić zyski. Podpisywaną na 10 lat umowę można było rozwiązać po sześciomiesięcznym okresie karencji i wypłacić pieniądze. Niestety, w praktyce okazało się, że po sześciu miesiącach z kont klientów sporo pieniędzy ubyło.

Co się stało z pieniędzmi?

- Postanowiłem sprawdzić, ile pieniędzy mam teraz, i okazało się, że z zainwestowanych 30 tys. zł po sześciu miesiącach zostało niecałe 20 tys. zł - opowiada pan Dariusz. - Zacząłem zadawać sobie pytanie: dlaczego? Przecież moja umowa mówi jasno, że opłata jest pobierana tylko w przypadku zerwania umowy przed upływem pół roku.

Gdzie podziały się pieniądze? - Okazało się, że Open Life, który dysponował moimi pieniędzmi, przez pół roku pobierał ponad 1500 zł miesięcznie - tłumaczy Dariusz. Chodzi o opłaty pobierane przez firmę za zarządzanie pieniędzmi. Efekt jest taki, że inwestor po kilku miesiącach ma mniej pieniędzy, niż zainwestował na początku.

Zapytaliśmy bank, dlaczego pieniędzy ubyło. - Fakt ten wynika z pobranych przez sześć miesięcy opłat za zarządzanie/transakcyjnych, których wysokość określona jest w tabeli opłat i limitów - napisał nam w odpowiedzi Wojciech Sury, rzecznik prasowy Getin Banku. Podkreśla jednak, że mimo strat wynikających z tej opłaty, cel Kwartalnego Profitu jest aktualny. Jaki to cel? Zyski - ale dopiero po 10 latach.

Jednak pan Dariusz twierdzi, że w umowie nie ma na ten temat ani słowa. Klient jest przekonany, że po sześciu miesiącach będzie mógł z zyskiem odstąpić od umowy, nie spodziewa się kruczków. Stosowną wzmiankę można znaleźć dopiero w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia oraz aneksach do nich. Na dodatek tych dokumentów nie trzeba nawet podpisywać, więc łatwo uznać je za mniej istotne od właściwej umowy i przejrzeć pobieżnie.

"Nie poinformowano mnie o opłatach"

Na temat Kwartalnego Profitu toczą się dyskusje na forach internetowych. Klienci skarżą się, że zostali wprowadzeni w błąd. Piszą, że sposób, w jaki oferowany jest produkt, sugeruje, że zainwestowane pieniądze powinny nie tylko się zwrócić, ale wręcz przynieść realne zyski już po sześciu miesiącach, a nie po 10 latach. Z ich relacji wynika, że pracownicy potwierdzają, że opłata likwidacyjna przestaje obowiązywać. Nie zawsze jednak zaznaczają, że dodatkowe opłaty powodują, iż i tak rozwiązanie oznacza utratę ok. 30 proc. środków.

- Pani, która mnie obsługiwała, przedstawiając ofertę, zaproponowała zamiast lokaty produkt, który nazywał się Kwartalny Profit. Jest to ubezpieczenie na życie i dożycie z funduszem inwestycyjnym - opowiada Dariusz. - Kiedy pani powiedziała, że czas trwania produktu wynosi 10 lat, odparłem, że nie interesuje mnie okres dłuższy niż pół roku. Pani odparła, że do sześciu miesięcy istnieje opłata za zerwanie umowy, natomiast po upływie tego czasu ta opłata już nie istnieje i można umowę zerwać bez żadnych konsekwencji - kontynuuje. - Nikt nie poinformował mnie o dodatkowych opłatach.

Zdaniem przedstawicieli banku taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. - Każdy klient zgodnie z procedurami banku jest informowany przed przystąpieniem do ubezpieczenia o wszystkich istotnych atrybutach produktu, w tym w szczególności o wszelkich opłatach - przekonuje Sury.

"Nie spotkałem się z tak sprytnie zakamuflowaną opłatą"

O produkcie napisał na swoim blogu Remigiusz Stanisławek, ekonomista, dyrektor zarządzający i współtwórca zajmującej się m.in. doradztwem inwestycyjnym firmy Opiekun Inwestora. - Prześwietliłem setki produktów finansowych i nie spotkałem się dotychczas z tak sprytnie (jakoś nie wierzę, że to przypadek) zakamuflowaną opłatą - napisał. Zdaniem ekonomisty możliwe jest, że sposób, w jaki ukryta jest opłata, jest mylący nie tylko dla klientów. "Co najgorsze, wprowadza w błąd także wielu sprzedawców tych produktów, którzy w pogoni za realizacją limitów sprzedaży nie poświęcą czasu na to, aby zrozumieć produkt. Przecież tak świetnie się sprzedaje!" - pisze na blogu.

Co można zrobić?

Niezadowoleni klienci prosili o pomoc Komisję Nadzoru Finansowego. Jej pracownicy potwierdzają, że otrzymują skargi w tej sprawie, jednak niewiele mogą zrobić. Bank ma czyste ręce - umowa, mimo że skomplikowana, jest skonstruowana w sposób prawidłowy. - Z punktu widzenia formalnoprawnego wszystko jest w porządku. Zawsze apelujemy do klientów, by bardzo dokładnie czytali wszystkie dokumenty - mówi Katarzyna Mazurkiewicz z departamentu komunikacji społecznej komisji.

Grupa osób, która uważa, że straciła pieniądze zainwestowane w Kwartalny Profit i inne, podobnie funkcjonujące produkty banku (np. bliźniacze Kwartalne Zyski), zbiera się razem za pośrednictwem internetowego forum Wrobieni.org. Pracują nad przygotowaniem pozwów zbiorowych przeciwko bankowi. Obecnie prowadzą w tej sprawie rozmowy z dwiema kancelariami prawnymi.

Napisz do autora tekstu: dominik.tomaszczuk@agora.pl

Zobacz także
Komentarze (654)
Zaloguj się
  • andrze-jkraso

    Oceniono 447 razy 431

    Przypominam wszystkim że sprzedawcy w banku nie sprzedają tego co dobre dla klienta tylko to z czego mają największą prowizję !!! bo inaczej nie dostaną premii :)

  • stary.gniewny

    Oceniono 246 razy 234

    Zarządzanie drogie jak cholera ale za to jakie tanie ryzyko!

  • owodnia

    0

    Chętnie podzielę się moimi doświadczeniami a propos polis... dwa lata oszczędzania, regularnych wpłat po kilkaset złotych. nagle ciezka sytuacja finansowa - musialem przerwac wplaty. i co? Firma ubezpieczeniowa zabrala sobie wszystko co im powierzyłem. dno i farsa! zgłosiłem do kancelarii i oni dla mnie tą kasę odzyskali - na drodze sądowej - ale nerwow zszarganych to juz nikt mi nie zwroci! takl czy inaczej warto spróbować powalczyc, ja akurat korzystałem z lexa z Wroclawia, jest gdzieś strona w internecie, ja mam bezpośredni numer do człowieka ktory się moja sprawa zajmowal: 533-133-590.

  • Agata Monika K

    0

    Umowa o "Światowe Bogactwa" Getin Banku i Open Life jest podpisana pod wpływem błędów, jakie świadomie wywołał pracownik bankowy, aby doprowadzić Klienta banku do podpisania oszukańczej umowy.

    Tak samo, umowa "Mistrzowska Strategia" jest oszukana i fałszywa.

    Klienci nie dostają kompletów dokumentów, a pracownicy bankowi kłamią, że jest odwrotnie.

    W umowach znajdują się niedozwolone klauzule (abuzywne), a przez to bank i ubezpieczyciele nie mają prawa pobierać opłat likwidacyjnych od polisolokat Klientów.

    Osoby poszkodowane przez Getin Bank i Open Life zgłaszać jak najszybciej sprawy o oszustwa do:

    1) Policji,

    2) Prokuratury,

    3) Urzędów Ochrony Konkurencji i Konsumentów ( UOKiK-ów ),

    4) do Rzeczników Ubezpieczonych,

    5) do Rzeczników Konsumentów,

    6) do Mediów,

    7) do Minsterstwa Finansów,

    8) do Ministra Sprawiedliwości,

    9) do Komisji Nadzoru Finansowego - KNF,

    10) do NBP, Narodowego Banku Polskiego,

    11) do Sejmu,

    12) do Senatu,

    13) do Prezydenta.

    Zgodnie z Kodeksem Karnym (Dz.U. z 1997 nr 88 poz. 553 Brzmienie od 27 stycznia 2014):

    Art. 286. §1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzania własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd, albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

    Życzę powodzenia w walce z OSZUSTAMI.

    Agata.

  • dziejko42

    0

    włąsnie podpisałem porozumienie z p....... BANKIEM a OPEN LIFE otrzymam do tygodnia 100% wpłaconej składki !!!:) warto walczyć

  • starydog11

    Oceniono 1 raz 1

    Getin bank i ICH SPÓŁKA Open Finanse , ( przez te wszystkie oszustwa CHYTRY DWA RAZY TRACI, ) tak stracili na wizerunku, że akcje na giełdzie przez 1,5 roku Getinu spadły z 15,30 zł. do 2,30 zł. (pogrom, stracili przez te oszustwa miliony ! a ludziom oszukanym nie chcą paru złotych zwrócić ) i raczej ciężkooo będzie ten wizerunek firmy budowany przez lata odzyskać, a akcie Open przez 1,5 roku wogóle nie wzrosły. Natomiast większośc innych banków zyskała przez 1,5 roku od 10 do 25% wartości. I dalej brną w to bagno nie dogadując się z oszukanymi klientami. Super polityka firmy, kto tam pracuje? Idioci? Jak tak dalej będzie to pójdą z torbami albo ich na taczkach wywiozą.

    Więcej... ww. wrobieni w Getin

  • kakalak4

    Oceniono 3 razy 1

    Czy ludzie nauczą się kiedyś DOKŁADNEGO czytania CAŁEJ umowy i wszystkich papierków, które podpisują?...

    Czy jak się inwestuje 30 tysięcy, to warto zapłacić dodatkowych 200 czy 300 złotych fachowcowi (prawnikowi, sprawdzonemu finansiście...) który razem z nami tę umowę przeczyta?

    Nie bronię oszustów i naciągaczy, ale 95% takich historii można by uniknąć po prostu uważnie czytając to, co się podpisuje...

    Jak brałem kredyt na kupno domu (wcale nie bardzo duży), spędziłem godzinę na czytaniu punkt po punkcie uowy kredytowej i pytaniu pracownika o KAŻDY szczegół który był dla mnie niejasny.

  • pare.slow

    0

    Stare dobre konto oszczednosciowe na 5-6 % da nam tyle co obiecuje!

  • stanislaw50

    Oceniono 2 razy 2

    A gdzie nadzór państwa. Państwo jako instytucja jest państwem obywatelskim - służyć powinna obywatelom,a nie bandzie cwaniaków wykorzystujacych nieświadomość i naiwność bardzo często starszych ludzi.
    Lepiej spierac się o in vitro, by w ten sposób zdobyć w wyborach poparcie moherów sterowanych przez czarnych, niż zająć się porządkowaniem prawa i porządku w kraju. Jak przyjdą wybory to dla naiwnych znowu obieca się gruszki na wierzbie i korytko pewne.
    demos

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje