Sprawca masakry w świątyni sikhów to były wojskowy i rasista

07.08.2012 11:35
Wade Michael Page

Wade Michael Page (Fot. HANDOUT Reuters/ AP)

Sprawca strzelaniny w amerykańskiej świątyni sikhów był byłym wojskowym powiązanym ze środowiskami rasistowskimi - ujawnił amerykański wymiar sprawiedliwości. Jego poczynania od ponad 10 lat obserwowała specjalizująca się w tropieniu rasistowskich i neonazistowskich ugrupowań organizacja Southern Poverty Law Center.
Przedwczoraj uzbrojony mężczyzna otworzył ogień do ludzi zebranych w świątyni sikhów w Oak Creek w stanie Wisconsin. Zastrzelił 6 i zranił 3 osoby, po czym został zabity przez policjanta.

Dochodzenie ustaliło, że był to 40-letni Wade Michael Page, który w latach 1992-98 służył w wojsku, gdzie był członkiem jednostek PSYOP, zajmujących się prowadzeniem wojny psychologicznej. Wojskową karierę zakończył w bazie Fort Bragg w Karolinie Północnej. Usunięto go z armii za picie alkoholu na służbie i wykroczenia dyscyplinarne.

Page związał się następnie z prawicowymi ekstremistami - był ostatnio szefem grupy rockowej End Apathy (połóż kres apatii), która w swych utworach głosiła wyższość białej rasy. Policja bada obecnie informacje o związkach Page z rasistowskim ruchem "white power".

Szkolą się w armii, aby przygotować się do zamachów

Specjalizująca się w tropieniu rasistowskich i neonazistowskich ugrupowań organizacja Southern Poverty Law Center (SPLC) od ponad 10 lat obserwowała poczynania Page'a. Alarmowała także władze, wskazując na powiązania między ultraprawicowymi grupami a niektórymi jednostkami wojsk USA. Jak powiedziała dziennikowi "Christian Science Monitor" dyrektor Programu Wywiadowczego w SPLC Heidi Berich, "w armii jest wielu białych rasistów".

W 2006 r. SPLC opublikowała raport, w którym ostrzegła, że grupy skinów, neonazistów i innych prawicowych ekstremistów wstępują do armii, aby - jak wskazano - "przejść szkolenie w walce i posługiwaniu się bronią, które przyda się do popełniania aktów terrorystycznych na terenie USA".

Nie było reakcji na faszystowskie wpisy żołnierzy

Pentagon początkowo twierdził, że infiltracja wojska przez ekstremistów nie jest poważnym problemem. Resort obrony zabraniał żołnierzom członkostwa w grupach ekstremistycznych, ale początkowo nie reagował na przypadki zamieszczania przez nich rasistowskich i faszystowskich wpisów na stronach internetowych skrajnej prawicy.

Dopiero w 2009 r. wyraźnie zakazano żołnierzom "aktywnego popierania rasistowskiej ideologii".

Chociaż, jak wskazują władze, sprawca masakry w Oak Creek działał sam, policja poszukuje listem gończym innego członka grupy neonazistowskiej, związanego podobno z Page'em.

Masakra aktem "zbrodni z nienawiści"

Po masakrze w Oak Creek władze wzmocniły ochronę innych świątyń sikhijskich w USA, obawiając się kolejnych zamachów. Policja przypuszcza, że masakra była aktem "krajowego terroryzmu" i "zbrodni z nienawiści", w tym wypadku religijno-rasowej.

Niedzielna strzelanina była kolejną tego rodzaju tragedią w Stanach Zjednoczonych w ostatnich miesiącach. 20 lipca w kinie w miejscowości Aurora w stanie Kolorado, podczas nocnej premiery filmu "Mroczny rycerz powstaje", 24-letni James Holmes zastrzelił 12 osób, a blisko 60 ranił. Trwa jego proces, grozi mu kara śmierci, jeśli nie zostanie uznany za niepoczytalnego.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także