Amber Gold, dziwne wycieczki "last minute"... Polacy ryzykują z biedy?

07.08.2012 10:55
Siedziba firmy Amber Gold przy ul. Świętoduskiej w Lublinie

Siedziba firmy Amber Gold przy ul. Świętoduskiej w Lublinie (Fot. Iwona Burdzanowska / AGENCJ)

Nie chciwość, ale raczej oszczędność i rozsądek powodują, że kupujemy wycieczki last minute, lokujemy pieniądze w ryzykowne inwestycje czy polujemy na okazje. Nawet upadki kolejnych biur turystycznych czy niepewna sytuacja Amber Gold nie wyeliminują wśród Polaków skłonności do korzystania z ryzykownych okazji - oceniają eksperci.
- Jesteśmy społeczeństwem na dorobku, gdzie oferta, która kusi atrakcyjną ceną, jest zawsze bardzo poważnie rozważana, jest bardzo istotnym kryterium wyboru - powiedział socjolog prof. Andrzej Rychard z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN i Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Jak dodał, nawet upadki kolejnych biur turystycznych czy niepewna sytuacja Amber Gold nie wyeliminują wśród Polaków skłonności do korzystania z ryzykownych okazji.

Według Rycharda ludzie uczą się jednak i na pewno kalkulacje ryzyka po tego typu doświadczeniach będą dużo bardziej ostrożne. - Na pewno będziemy bardziej dokładnie czytać to, co jest napisane najdrobniejszymi literkami - uważa ekspert.

Chcemy mieć to, co inni, ale taniej

- W sklepach wybieramy ceny promocyjne, a nie normalne. Nowe kolekcje kupujemy po sezonie, a nie przed sezonem. Wolimy korzystać z ofert last minute, a nie z regularnych wczasów z normalnymi cenami - wylicza dr Katarzyna Ślebarska z Uniwersytetu Śląskiego.

Zdaniem psycholog wbrew pozorom to przejawy nie tyle ludzkiej chciwości, ale raczej oszczędności i rozsądku. - Najczęściej prozaicznym powodem jest to, że na wiele wciąż nas nie stać - powiedziała Ślebarska.

Jak podkreśliła, w naszych czasach normalnym zjawiskiem jest to, że nieco hedonistycznie niczego sobie nie odmawiamy. - Pojawia się myśl: dlaczego mam przepłacać, skoro mogę mieć te same wakacje co inni, ale za połowę ceny; dlaczego mam wydać więcej, skoro mogę wydać mniej; dlaczego mam zrezygnować z wycieczki na Korfu czy Kretę i nie bawić się tak jak inni; sąsiedzi gdzieś pojechali, to dlaczego ja mam nie pojechać? - pytała retorycznie.

Z braku środków szukamy okazji

Tymczasem - jak tłumaczy Ślebarska - z braku wystarczających środków często musimy zrezygnować z czegoś na rzecz innego dobra. Dlatego szukamy okazji. - To bardzo dobrze podłapuje otoczenie: producenci, usługodawcy, czyli np. biura podróży, które organizują już przecież nie tylko wycieczki last, ale też first minute - wyjaśniła.

Ślebarska uważa, że dążenie do osiągania korzyści materialnych jest cechą zwłaszcza państw rozwijających się, które mają więcej do nadrobienia w sferze ekonomicznej. Równie ważna jest kultura społeczna: indywidualistyczna lub kolektywistyczna.

Nie działamy irracjonalnie

- Bardziej nastawione na zysk są zachodnie kultury indywidualistyczne, które cechuje rywalizacja i dążenie jednostki do realizacji własnych celów. W społeczeństwach, które działają na zasadzie grupowej, ważniejszy jest zysk wspólny niż korzyści indywidualne - dodała Ślebarska.

Podkreśliła jednak, że w dążeniu do zysku "trzeba być uważnym, by nie dać się naciągnąć". - Taka postawa nie zawsze nam się opłaca. Warto się zastanowić, co poświęcam i na jaki cel - zaznaczyła Ślebarska.

- To nie jest tak, że ludzie w Polsce są nieprawdopodobnymi ryzykantami i działają irracjonalnie. W końcu ponad 20 lat funkcjonowania gospodarki rynkowej pokazało, że Polacy potrafią się do niej racjonalnie dostosowywać - podsumował prof. Rychard.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (162)
Zaloguj się
  • mackos77

    Oceniono 12 razy -6

    postępowanie ludzi, którzy kupują "tanie" wycieczki gdzie do jedzenia jest tylko obrus na stole i sałata (z tym że sałata nie zawsze), rozbite auta z Niemiec, czy wpłacają pieniądze do różnych dziwnych i szemranych firm na "czysty zysk" to chciwość połączona z marzeniem aby rodzinę i sąsiadów szlag trafił.
    Chciwość bo chcą więcej niż maja pieniędzy, nie żeby wydawać, dać dziecią, kupić sobie całe auto - broń Boże. Wpłacą na zysk 100 mln % w godzinę, uczciwie i na bank. 7 tyś klientów Amber wplacilo 80 mln zł. jakby nie mogli je wydać na siebie.
    a zazdrość sąsiadów i rodziny? Cudowne uczucie, przecież każdy ma wujka\szwagra\ sąsiada który kupił najlepszy a jednocześnie najtańszy TV\zegarek\Jumbo Jet dostępny w Polsce, a może nawet w Układzie Warszawskim. Taki gościu co może kopic auto od twojego zawsze 2 lata młodsze i 2 tys tańsze.

  • spieprzajacy_dziad

    Oceniono 12 razy 4

    ale bzdurny tytuł artykułu! że niby bieda tłumaczy głupotę i chciwość? aż się w głowie nie mieści, że ktoś z gw mógł wpaść na taki pomysł.
    jak jestem biedny, to siedzę na dupie a nie szukam wczasów w egipcie za 1000 zł (a później się dziwię, że moje biuro upadło) albo szukam cudownych okazji na zarobienie 10%.
    cała ta sytuacja świaczy tylko o jednym - Polacy to durny naród bez podstawowej wiedzy ekonomicznej i wierzący w cuda.
    tytuł powinien raczej brzmieć: Polacy ryzykują z głupoty?

  • konigin

    Oceniono 11 razy 5

    "Nie chciwosc, raczej oszczednosc i rozsadek..." Ta wypowiedz powinna byc uznana za glupote roku.

  • dybko2

    Oceniono 11 razy 5

    Polska leniwym frajerstwem stoi!!!!!! Gdyby włożyli wysiłek w zarobienie pieniędzy, to nie liczyliby że można coś dostać za darmo,za pół ,do jednego kupionego drugie gratis ,wycieczkę tańsza od przelotu z żarciem i piciem do woli. I tak dalej i dalej bez końca

  • pisedoff

    Oceniono 13 razy 11

    Nieuwzględnianie ryzyka nie jest racjonalne. Jest po prostu głupie. Nie rozumiem co w tym autor widzi racjonalnego, że ktoś inwestuje w firmę od której na milę śmierdzi przekrętem.

  • kicha12345

    Oceniono 4 razy 4

    "Nie chciwość, ale raczej oszczędność i rozsądek powodują, żę .... lokujemy pieniądze w ryzykowne inwestycje ..." - gosciu chce chyba sie wypromowac bo takiej glupoty jeszcze nie slyszlem nawet od politykow.
    P.S. Co do reklamy Amber Gold. Wogole nie bylo w niej mowy ze to jest BANK, a mowili ze maja lokaty. Czy to nie powinno juz wzbudzic ze cos jest nie tak? Ale nie chciwosc - a uda mi sie bede mial wiecej kasy niz ci frajerzy w bankach.

  • orinus

    Oceniono 10 razy 10

    W TOK FM ktoś powiedział, że tacy ludzie chcą być "cwańsi od systemu" na zasadzie "wiem, że to może być lipa, ale może mi się uda"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX