"Zwariowałem. Myślałem, że zarobię". Klienci Amber Gold przyszli po pieniądze, odchodzą z niczym

07.08.2012 09:48
Klienci przed krakowskim oddziałem Amber Gold

Klienci przed krakowskim oddziałem Amber Gold (Fot. Joanna Mąkosa / TOK FM)

Klienci Amber Gold, którzy od kilku dni nie mogą wypłacać swoich pieniędzy, dziś mają mieć taką możliwość. Gromadzą się pod siedzibami parabanku. Nie wszystkie punkty zostały jednak otwarte, w Warszawie i Gdańsku nie wypłacają pieniędzy. Klienci słyszą, że dostaną przelew w ciągu 45 dni. - Zwariowałem. Wydawało mi się, że zarobię. Wpłaciłem 30 tys. - opowiada Polskiemu Radiu rozżalony mężczyzna.
Amber Gold z kilkugodzinnym opóźnieniem otworzyło swoje oddziały w Warszawie i Gdańsku. W Krakowie po godz. 12 drzwi siedziby były zamknięte.

W Trójmieście pierwsi klienci wyszli rozgoryczeni, bez pieniędzy, które im obiecywano. - Same sprzeczne informacje. Teraz słyszymy, że mają zrobić nam przelewy w ciągu 45 dni - mówi TOK FM jeden z klientów parabanku. Podobne informacje usłyszeli ludzie, którzy wychodzili z siedziby Amber Gold w Warszawie.

Pieniędzy nie odzyskali też klienci Amber Gold z Lublina. Jeden z nich skarżył się w rozmowie z "Gazetą Wyborczą Lublin" , że wpłacił na pół roku do Amber Gold 25 tysięcy złotych, które z żoną odkładał na kupno używanego samochodu. 31 lipca miał dostać oszczędności z powrotem. Nic takiego nie nastąpiło.

Klienci mówią, że czują się oszukani zarówno przez Amber Gold, jak i przez państwo, które ich zdaniem nie objęło parabanku odpowiednim nadzorem i nie przestrzegło klientów przed niepewnymi inwestycjami.

"Przepadły całe oszczędności życia"

Część zgromadzonych - wśród nich wielu emerytów - twierdzi, że powierzyło spółce całe swe życiowe oszczędności. - Zarobek mojego życia już na emeryturze poszedł w niebyt - żali się w rozmowie z Polskim Radiem jeden z klientów Amber Gold.

Niektórzy nie słyszeli ostrzeżeń ekonomistów, których zdaniem zysk oferowany przez firmę nie był możliwy do uzyskania. - Wielkie oszustwo. Mamy tyle tych dozorów finansowych i nikt do tej pory się tym nie zainteresował - mówi Polskiemu Radiu inny klient Amber Gold.

Przed krakowskim oddziałem Amber Gold czeka kilkanaście osób. Punkt miał być czynny od godz. 9. Jeszcze przed 11 było zamknięte. Wszyscy liczą na odzyskanie swoich pieniędzy. - Nie widać nikogo, żeby przyszedł. O teraz światło się zapaliło! - mówił jeden z klientów. - Akurat dzisiaj kończy mi się lokata. Byłem wczoraj w prokuraturze i informowałem o swojej sprawie. Jak mi nie zapłacą, to zgłoszę się do adwokata - zapowiedział.

Prezes Amber Gold Marcin Plichta zapewniał wczoraj, że fundusz jest w stanie spłacić wszystkich klientów. Dodał, że osoby, które zdecydują się na wcześniejsze zlikwidowanie lokaty, stracą niemal jedną piątą włożonych pieniędzy.

Amber Gold na liście ostrzeżeń publicznych

Plichta kilka dni temu tłumaczył, że Amber Gold nie ma rachunku bankowego, z którego mógłby wypłacać środki. "Żaden polski bank nie chce nam otworzyć rachunku" - przekonywał. Twierdził, że banki zamknęły rachunki firmie po piśmie Komisji Nadzoru Finansowego. KNF umieściła Amber Gold na tzw. liście ostrzeżeń publicznych, ponieważ ma wątpliwości, czy spółka nie wykonuje czynności bankowych bez licencji.

Prezes Amber Gold złożył w piątek do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku doniesienie na KNF. W piśmie do prokuratury Plichta zarzucił m.in. KNF, że ta "skierowała do banków pismo, iż Amber Gold została zidentyfikowana jako podmiot prowadzący działalność z naruszeniem prawa, pomimo braku jakichkolwiek orzeczeń sądowych bądź prokuratorskich w tym zakresie". Od piątku firma nie wypłaca pieniędzy.

Trzy razy więcej niż w bankach

Amber Gold działa od ponad trzech lat, w tym czasie zaoferowała kilkudziesięciu tysiącom klientów "lokaty w złoto" z oprocentowaniem sięgającym kilkunastu procent w skali roku, a więc dwu-, trzykrotnie wyższym niż w bankach. Firma wzbudza kontrowersje, bo nie ma licencji Komisji Nadzoru Finansowego na prowadzenie działalności bankowej. KNF ostrzega przed korzystaniem z jej usług. Amber Gold to także inwestor linii lotniczej OLT Express, która w piątek straciła płynność finansową i zaprzestała lotów regularnych (utrzymała tylko te czarterowe). Po upadku OLT Express w internecie aż roi się od obaw klientów Amber Gold, którzy boją się o zgromadzone w tej firmie pieniądze.



Zobacz także
Komentarze (570)
Zaloguj się
  • przechrztaimason

    Oceniono 1252 razy 1170

    No co, skoro ludzie w Polsce wierzą w kiełbasę po 7,50 pln, parówki za 4,50, 10 dni w Egipcie ol inkluzyw za 1300, BMW z rajchu funkiel sztuka rocznik 96 przebieg 150 000, pierwszy właściel emerytka, nie bity 5 kafli; wielkie zarobki w urzędach, czarną wołgę i wszechogarniający żydomasoński antypolski spisek to bajki Amber Goldu łykną bez bólu.

  • z.lo

    Oceniono 82 razy 82

    Ci ludzie zachowują sie mniej więcej tak, jakby zakopali pieniądze w ogródku, a potem płakali, że nie tylko nie wyrosły drzewa ze stuzłotówkami zamiast liści, ale niestety zakopane środki zgniły/pogubiły się. Sorry, ale inwestowanie pieniędzy to jest zawsze ryzyko - dajesz swoje pieniądze komuś w zamian za papierek. To do Ciebie zależy ocena wiarygodności tego kogoś oraz rzeczonego papierka. Ludzie zachowują się jak rozwydrzone bachory - państwo ma sprawdzić, zabezpieczyć, zapewnić wszystko wiedzieć i wszystko kontrolować - a potem się dziwią, że płacą 60% podatku, założenie firmy trwa wieki, a urzędy niszczą jakiekolwiek resztki innowacyjności i przedsiębiorczości, które w nardzie jeszcze drzemią. Albo budujemy państwo dla głupich bachorów, albo dla dojrzałych ludzi.

  • oleyu

    Oceniono 84 razy 78

    Każdy, kto potrafi czytać i przeczytał umowę powinien od razu zrezygnować z założenia lokaty w takiej firmie. Więc prosze nie mieć żalu do innych tylko do siebie.

  • marian_podgorski

    Oceniono 69 razy 67

    Teraz winią Państwo. KNF ostrzegał przed tą firmą "krzakiem". Niestety kolejny raz chciwość ich zgubiła. Mam tylko nadzieję, że zaraz jakiś "święty mikołaj" typu Kaczor się nie odezwie, aby im zwracać z Państwowej kasy. Może w końcu ludzie przejrzą na oczy, że jak coś jest zbyt piękne, aby było prawdziwe, to tak jest. Jeżeli w banku dają 4-5% na lokacie, a tutaj 14% to już powinna się lampka włączyć, czuć, ze coś śmierdzi.. no przecież nikt za darmo nie rozdaje kasy..

  • dwie_szopy_jackson

    Oceniono 64 razy 52

    Panstwo nie ma tutaj nic do tego. Oszukano was na wasza wlasna prozbe! Trzeba myslec zanim sie zainwestuje pieniadze! Jesli ktos wklada kase w biznes nie do konca pewny, wiedczac ze wlasciciel tego biznesu mial wyrok za malwersacje jak tez wierzac ze ma obiecane super zyski to krotko mowiac w swojej pazernosci stracil kompletnie zdolnosc myslenia. Nie probujcie teraz obwiniac innych za swoja glupote! Sami sobie jestescie winni!

  • ok-cham

    Oceniono 50 razy 50

    Szanowni "inwestorzy"! Warto tak koczować pod oddziałami Bursztynowego Eldorado? Zamiast pieniędzy otrzymacie przecież tylko informację o kolejnej, wielotygodniowej zwłoce w załatwieniu waszej sprawy, niezależnie od tego, czy chcecie dostać pieniądze z zakończonej już lokaty wraz należnymi odsetkami, czy też zechcecie zerwać lokatę przed jej zakończeniem bez oglądania się na haracz, jaki z was zedrą. Już od blisko miesiąca strategia przetrwania całego bałaganu sprowadza się do jednego wyrażenia: "Maniana" , czyli znanego od wieków w krajach latynoskich sposobu wpuszczania w kanał niewygodnych kontrahentów. Spróbujcie w końcu przyjąć do wiadomości, że jeżeli nawet mityczne 100 kg złota istnieje i ocalały jeszcze jakieś pieniądze z waszych wpłat, to są one obciążone tyloma roszczeniami na poczet wcześniejszych zobowiązań Bursztynowego Eldorado, że na lata zostaną przyspawane do kont technicznych w bankach, które nie wypłacą z nich ani grosza bez prawomocnego wyroku i sądowego tytułu wykonawczego. Wy jesteście, niestety, ostatni w kolejce do zaspokojenia roszczeń i to, czy w końcu prezesowi Plichcie udało się końcu założyć jakieś konto, czy nie, nie ma szczególnego znaczenia. Ono i tak pozostałoby puste. No, chyba że znaleźliby się jeszcze desperaci gotowi wpłacić na nie jakieś pieniądze.

  • polskirozlamacz

    Oceniono 50 razy 46

    Komisja Nadzoru Finansowego - jak sama nazwa wskazuje - nadzoruje instytucje finansowe. Tymczasem Amber Gold jest normalną spółką - taką jak tysiące innych. Pożyczając Amber Gold - zawiera się taką samą umowę jak pożyczając pieniądze np. przedsiębiorstwu telekomunikacyjnemu, producentowi butów, czy przetwórni odpadów.

  • m0nteverde

    Oceniono 40 razy 38

    20 lat względnie wolnego rynku i kilka spektakularnych upadków piramid finansowych z lat 90-tych niczego nie nauczyło naszych rodaków inteligentnych inaczej, założę się, że część z klientów AG opracowało do perfekcji cwaniackie orżnięcie klienta we własnej taksówce, sprytne parkowanie na miejscach dla inwalidów, mądre opowieści rodem z Faktu przy Cin&Cin na rodzinnych przyjęciach czy grill na balkonie, ale już zwykły namysł nad absurdalnością oferty AG to już galaktyczne wyzwanie. Potem tacy stoją i lamentują. Niech płacą za głupotę, niektórzy nie pierwszy i nie ostatni raz.

  • tracer2010

    Oceniono 37 razy 37

    "jak i przez państwo, które ich zdaniem nie objęło parabanku odpowiednim nadzorem i nie przestrzegło klientów."

    A co to dzieci wpłacały kasę czy dorosłe osoby, odpowiadające za to co robią. Ludzie pomyślcie wcześniej, a nie płaczcie, że Państwo nie ostrzegło. Po drugie pamiętajcie, że przy zerwaniu umowy przed czasem pobierany jest procent 19% i zero odsetek. Może tu jest haczyk ? Tysiące likwidowanych lokat + czysty zysk :-) od każdej ponad 19% zysku dla Amber GOLD hehe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane