Orliński chce wolności słowa. Także plugawego słowa

Adam Boniecki/Wojciech Orliński

Adam Boniecki/Wojciech Orliński (Fot. AG)

"Nie warto ograniczać wolności słowa tylko dlatego, że komuś przykro" - pisze Wojciech Orliński. To jego komentarz do apelu "Tygodnika Powszechnego" o to, by prokuratura poważniej traktowała język nienawiści w internecie. - Niech prokuratura zajmuje się sprawami poważniejszymi niż to, że ktoś kogoś na forum obraził - stwierdza dziennikarz "GW".
"Tygodnik Powszechny" apeluje do prokuratorów, by poważniej traktowali język nienawiści w sieci. Ks. Boniecki do Anonimowego Internauty - Nienawistnika: Dlaczego Pan mnie tak nie znosi?

"Pod każdym moim tekstem znajduję nienawistne komentarze. Nie ma w nich merytorycznego sporu, są obraźliwe epitety pod moim adresem, pod adresem kleru w ogóle, a także wiary i Kościoła" - napisał ks. Boniecki w "TP". Gazeta ma dość plugawego języka w internecie i apeluje do prokuratury, by nie lekceważyła języka nienawiści w sieci.

- Ja mam do prokuratorów własny kontrapel. Apeluję, żeby internetowymi plugastwami zajmowali się tylko w takie dni, w których nie mają akurat żadnych spraw związanych z morderstwem, pobiciem czy zaborem mienia. W pozostałe dni jednak apeluję z całego serca, żeby prokuratura zajmowała się sprawami poważniejszymi niż to, że ktoś kogoś na forum obraził - stwierdza w swoim felietonie w "Dużym Formacie" Wojciech Orliński.

"Prawdziwego przyjaciela wolności słowa poznamy po tym, że będzie się domagać wolności słowa także plugawego, fałszywego, nieskromnego, nieszlachetnego czy 'głupiego jak komentarz na Onecie', jak mawiają internauci" - pisze Wojciech Orliński.

I dodaje: "Osobiście uważam, że jedyną obroną przed pomówieniem powinna być droga cywilna. Jeśli czujesz się pomówiony przez kogoś, dochodź swego jak obywatel w sporze z innym obywatelem".

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" chce wykreślenia słynnego artykułu 212 (przewiduje karę za pomówienie osoby lub instytucji - red.), a także rezygnacji z przepisów o obrażaniu prezydenta, uczuć religijnych czy propagowania zbrodniczych ideologii. - Nie warto ograniczać wolności słowa tylko dlatego, że komuś przykro, że obrażają prezydenta albo jego święte dogmaty. Niech po prostu zmieni program w radiu albo się przeniesie na inne forum w internecie - znajduje prostą receptę Orliński.

Cały komentarz w dzisiejszym wydaniu "Dużego Formatu".

Komentarze (15)
Orliński chce wolności słowa. Także plugawego słowa
Zaloguj się
  • archimago7

    Oceniono 16 razy 10

    Ci co domagają się wolności dla swojego plugastwa, kłamstwa, pomówienia i antypolskiego ku.re.ws.twa,
    po tym jak by (nie daj Bóg) wygrali wybory, to nam zrobią taką kotecką cenzurę, że ani zipniemy.
    ACTA przy tym możliwym pisowskim postPRLowskim mordochwycie to drobiazg i pełny liberalizm.

  • sluziniec

    Oceniono 14 razy 8

    "Osobiście uważam, że jedyną obroną przed pomówieniem powinna być droga cywilna. Jeśli czujesz się pomówiony przez kogoś, dochodź swego jak obywatel w sporze z innym obywatelem".

    Dokładnie. A przy tym należy zracjonalizować prawo o obrażaniu, bo np. obrażenie uczuć religijnych ma tyle samo sensu, co dajmy na to obraza majestatu hrabiowskiego poprzez niezdjęcie czapki.

  • nurekdarek

    Oceniono 7 razy 3

    Popieram ,powinna być wolność słowa

  • cfaniaczki_z_gw

    Oceniono 11 razy 3

    Internet, jako całość, ma być wolny. Każdy (o ile nie będą to groźby ścigane z prokuratury) może pisać co chce. Niemniej każda strona ustala sobie, jakie zasady na niej panują. Jak ktoś nie chce użerać się z debilami, trollami czy haterami powinien stworzyć odpowiedni regulamin i konsekwentnie egzekwować go za pomocą kasowania wypowiedzi czy banów.
    Wiem, że temu rozwiązaniu daleko do 100% skuteczności, niemniej lepsze to niż nic. Zmuszanie całego internetu do zachowywania się tak a nie inaczej to IMO ograniczanie wolności.

  • chi_neng1

    Oceniono 7 razy 3

    Na miejsu pana Boniego chyba bardziej poczulabym sie obrazona nie tyle obrazliwymi epitetami, co tym, ze owe epitety odzwierciedlaja : UCZUCIA POGARDY, OBRZYDZENIA I NIENAWISCI NA CZYNY PRACOWNIKOW KOSCIOLA, KTORE NIE POWINNY MIEC MIEJSCA, A SA NAGMINNE I OD WIEKOW NIEZMIENNE. OBRAZILABYM SIE, ZE MIMO TEJ POGARDY W DALSZYM CIAGU OWE CZYNY SA CODZIENNE I NAGMINNE !!!

    Wtedy, przypuszczam, ze pan Boni uzyskalby ten upragniony respekt. Mysle, ze powinien zaczac od nawolywania "wsrod swoich" do zmiany a to moze doprowadzi niebawem do tego, ze owe epitety zgina niebawem.

  • a_weasley

    Oceniono 4 razy 2

    Powyższe nie dotyczy oczywiście obrażania starszych braci w wierze oraz osobników o orientacji seksualnej innej niż ta najbardziej rozpowszechniona, prawda?

  • kazzem

    Oceniono 1 raz 1

    100% racji - coś takiego jak "język nienawiści" w ogóle nie powinno być pojęciem prawnym
    wolność słowa i wolnośc w ogóle jest o wiele ważniejsza - słowem jeszcze nikt nikogo nie zabił...
    a poza tym wolny człowiek ma prawo nienawidzieć kogo chce i co chce

  • przechrztaimason

    Oceniono 5 razy 1

    Zdaje się, że meritum sprawy komuś uciekło. Nie jest problemem tutaj CO się mói/pisze, ale JAK. Można najróżniejsze poglądy prezentować i bronić albo kulturalnie, albo wylewać kubeł pomyj na interlokutora. A zdaje się, że wolność słowa co poniektórym pozajączkowała się z wolnością obrażania.

  • squadack

    Oceniono 9 razy -1

    Orliński, wolność twojego słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność moich uszu!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje