Obama jednak pochodzi od niewolników z Afryki? Genealodzy: Są mocne dowody

31.07.2012 22:19
Prezydent USA Barack Obama

Prezydent USA Barack Obama (Fot. Susan Walsh AP)

Przodkiem prezydenta USA Baracka Obamy ze strony jego białej matki był czarnoskóry John Punch, przywieziony do Ameryki w XVII wieku z Afryki - ustalił zespół naukowców genealogów z organizacji Ancestry.com zajmującej się badaniem pochodzenia Amerykanów.
Dotychczas panowało przekonanie, że Obama nie ma korzeni wśród niewolników, gdyż jest synem czarnego imigranta, studenta z Kenii, oraz białej kobiety, rodowitej Amerykanki ze stanu Kansas. Grupa czterech genealogów z Ancestry.com - organizacji, która na zamówienie bada drzewo genealogiczne dowolnego Amerykanina - odkryła jednak po dwuletnich poszukiwaniach, że matka Obamy, Ann Dunham, najprawdopodobniej pochodzi w prostej linii od czarnego niewolnika Johna Puncha.

Genealodzy z Ancestry.com - organizacji, która na zamówienie bada drzewo genealogiczne dowolnego Amerykanina - ustalili na podstawie m.in. analizy śladów DNA, że Punch spłodził z białą kobietą dziecko, które otrzymało jego nazwisko. Jego potomkowie zmienili nazwisko na "Bunch". Właśnie z rodziny Bunchów pochodziła babka matki Obamy - Ann Dunham.

Pierwszy czarnoskóry niewolnik w USA był przodkiem Obamy?

Punch był jednym z pierwszych czarnoskórych przywiezionych do Ameryki przez osadników europejskich zamieszkałych w Wirginii w XVII wieku. W 1640 r. zasłynął ucieczką od swego pana wraz z jego dwoma białymi służącymi. Wszyscy trzej zostali schwytani i Punch do końca życia musiał pracować jako niewolnik dla swego właściciela.

Na podstawie zachowanego w źródłach historycznych wyroku na Puncha - ostrzejszego niż dla białych służących - niektórzy historycy uznali domniemanego przodka prezydenta Obamy za pierwszego Afrykańczyka legalnie uznanego za niewolnika - lata przed tym, jak Wirginia usankcjonowała niewolnictwo prawnie.

W rozmowie z "Washington Post" biograf Obamy David Maraniss nazwał rewelacje o pochodzeniu prezydenta "fascynującymi". - Większość z nas jest ze sobą spokrewniona, jeśli sięgnie się wystarczająco daleko w przeszłość, ale akurat ta historia rodzinna ma głębszą symbolikę - powiedział.

Co się wydarzyło 400 lat temu w Wirginii?

Ancestry.com zamierza opublikować dokładne wyniki swoich badań w poniedziałek. Genealodzy natrafili na dość przekonujące ślady. Drzewo genealogiczne matki prezydenta da się prześledzić 400 lat wstecz. Dokładnej daty rozpoczęcia na większą skalę handlu niewolnikami historycy nie znają, wskazują jednak, że w tym okresie w Wirginii już handlowano ludźmi, w USA żyli też wówczas wolni czarnoskórzy.

"New York Times" skonfrontował odkrycie Ancestry.com z dwójką niezależnych genealogów. Oboje stwierdzili, że choć nie można mieć stuprocentowej pewności co do bezpośredniego połączenia między rodzinami Punch i Bunch, to jednak zespół Ancestry.com wykonał solidną i rzetelną pracę.

Przeszukując dostępne źródła dotyczące własności nieruchomości i małżeństw w drzewie genealogicznym matki Obamy, badacze dotarli do czasów i miejsca, w którym żył Punch. Miał on mieć dzieci z białą kobietą, której status osoby wolnej przeszedł na potomstwo. Pod nieco zmienionym nazwiskiem - Bunch (według konsultowanych przez "New York Times" genealogów ta drobna różnica w tej epoce nie ma znaczenia) - rodzina doszła do statusu bogatych posiadaczy ziemskich w Wirginii, przy czym kolejne jej pokolenia były białe.

Badacze nie mają ostatecznego dowodu

Za rewelacjami Ancestry.com przemawia też to, że DNA rodziny Bunchów wskazuje na ich subsaharyjskie dziedzictwo. Prawdopodobieństwo wzmacnia też niewielka liczba czarnoskórych, którzy żyli w Wirginii w pierwszej połowie XVII w.

Badacze przyznają jednak, że brakuje im "ostatecznego dowodu", ponieważ dokumenty, które mogłyby udowodnić połączenie między nazwiskami Punch i Bunch, się nie zachowały. Ancestry.com podkreśla jednak, że zebrane materiały "mocno wskazują" na to, że John Punch rzeczywiście jest przodkiem Baracka Obamy - prezydent byłby jego prawnukiem w 11. pokoleniu.

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje