Zamachowiec z Denver usłyszał 140 zarzutów

30.07.2012 18:38
James Holmes przed sądem

James Holmes przed sądem (Fot. RJ Sangosti AP)

24 zarzuty o morderstwo oraz 116 zarzutów o usiłowanie morderstwa usłyszał w sądzie James Holmes, który zabił 12 osób w Denver podczas kinowej premiery filmu o Batmanie.
W strzelaninie, do której doszło 20 lipca, podczas premierowego pokazu najnowszego filmu o Batmanie, zginęło 12 osób, a 58 odniosło obrażenia. 24-letni napastnik James Holmes przebywa w pojedynczej celi więzienia pod Denver. 10 osób nadal przebywa w szpitalach, cztery są w stanie krytycznym. Jest wśród nich kobieta, której 6-letnia córka była najmłodszą ofiarą masakry, ona sama zaś straciła nienarodzone dziecko.

Jasmes Holmes dzisiaj został doprowadzony przed sąd po raz drugi, tym razem jednak rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami, więc media nie mogły jej relacjonować. Tydzien temu, podczas wstępnego przesłuchania w sądzie. James Holmes nic nie mówił, zachowywał się jakby był nieobecny lub pod wpływem silnych środków uspokajających. Miał włosy ufarbowane na pomarańczowo, jak w dniu masakry.

Proces za rok?

Według śledczych mogą minąć miesiące, zanim zapadnie ewentualna decyzja w sprawie kary śmierci dla sprawcy. Zanim prokuratura zdecyduje, czy będzie się domagać najwyższego wymiaru kary, skonsultuje się z poszkodowanymi w strzelaninie i rodzinami ofiar.

Proces Holmesa rozpocznie się najprawdopodobniej najwcześniej za rok.

Holmes jest przetrzymywany w więzieniu będącym częścią kompleksu zakładów penitencjarnych w Centennial. W tym samym kompleksie znajduje się budynek sądu, do którego sprawca został przetransportowany podziemnym tunelem. Przesłuchaniu towarzyszyły zaostrzone środki bezpieczeństwa.

12 osób zginęło, 58 rannych

Wciąż nie wiadomo, jakimi motywami się kierował Holmes. Grozi mu kara śmierci, która w stanie Kolorado jest wykonywana przez wstrzyknięcie trucizny. Od 1976 roku odbyła się tylko jedna egzekucja. Policja ujawniła, że mężczyzna od czterech miesięcy gromadził w swoim domu broń, amunicję, chemikalia i materiały wybuchowe.

Do kina, w którym dokonał masakry, przyszedł uzbrojony w cztery sztuki broni - dwa pistolety Glock, strzelbę Remington oraz karabin szturmowy AR-15. 10 minut po rozpoczęciu nocnej premiery filmu "Mroczny Rycerz powstaje" wszedł przez wyjście awaryjne do sali kinowej. Był ubrany na czarno, miał na sobie kamizelkę kuloodporną, policyjny hełm i maskę przeciwgazową. Po chwili zdetonował pojemnik z gazem łzawiącym, wyciągnął broń i zaczął strzelać na oślep do widzów.

Tagi:

Zobacz także