"60 proc. polskich księży utrzymuje kontakty z kobietami, do 15 proc. ma dzieci. Kościół to toleruje"

30.07.2012 07:20
Ksiądz

Ksiądz (Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta)

Prawie 60 proc. polskich księży utrzymuje kontakty seksualne z kobietami, a około 10-15 proc. ma dzieci ze swoimi partnerkami - twierdzi prof. Józef Baniak z poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Biskupi doskonale zdają sobie z tego sprawę, ale na ogół nic z tym nie robią. Kiedy kapłan, któremu urodziło się dziecko, mówi, że chce odejść od Kościoła, słyszy: Nie odchodź - pisze "Newsweek".
Były ksiądz A. nie chce ujawniać swoich danych ani nazwy wsi, w której mieszka. W ubiegłym roku został wyrzucony z Kościoła. Za to, że żył z kobietą, która urodziła mu dwóch synów. Nie wypierał się tego. Sam zna wielu kapłanów, którzy mają dzieci. Ale im nikt krzywdy nie robi. - Myślę, że wyrzucenie mnie miało być sygnałem dla innych duchownych: jeśli macie dzieci, to się do nich nie przyznawajcie - mówi w rozmowie z "Newsweekiem".

Kiedy partnerka A. - mieszkająca obok kościoła atrakcyjna blondynka - zaszła w ciążę, ksiądz postawił wokół jej domu wielki betonowy mur. Przez wiele lat za murem dorastali jego dwaj synowie, którzy myśleli, że tata pracuje w policji. A. przychodził do nich po cywilnemu, nigdy nie widzieli go w sutannie.

Biskup wiedział, jak żyje proboszcz A. Wiedzieli także parafianie. Ale długo nikt nie zwracał na to większej uwagi.

Młodzi księża nie zamierzają rezygnować z seksu

Według badań prof. Józefa Baniaka, socjologa religii z poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, w związki z kobietami angażuje się prawie 60 proc. księży. Około 10-15 proc. z nich ma dzieci ze swoimi partnerkami. - Zwłaszcza młoda generacja księży to zupełnie nowe pokolenie, z inną hierarchią wartości. Oni wcale nie zamierzają rezygnować z erotyki, seksu i kontaktów z kobietami - mówi tygodnikowi Baniak.

Jak dodaje, biskupi doskonale zdają sobie sprawę z tego, że księża mają partnerki i dzieci. Ale na ogół nic z tym nie robią. - Zazwyczaj przenoszą ich do innej parafii, daleko od poprzedniej. Nawet nie dlatego, żeby im utrudniać życie, tylko żeby obraz Kościoła był jasny - tłumaczy profesor.

Córka księdza w domu dziecka

Schemat postępowania w przypadku duchownych, którym urodzi się dziecko, jest niemal zawsze podobny: ksiądz zgłasza się do biskupa, opowiada o swojej sytuacji i mówi, że chce odejść od Kościoła. Ale słyszy: Nie odchodź. I często zostaje, nawet niespecjalnie ukrywając swoją rodzinę.

Wielu duchownych trwa w związkach z kobietami, ale dzieci mieć nie chce. Kiedy mimo to ich partnerka zajdzie w ciążę, robią wszystko, aby uniknąć odpowiedzialności. "Newsweek" przytacza m.in. historię księdza Wieńczysława Ł.: "Pulchny 50-latek w drucianych okularach, ma czteroletnią córkę. Z braku właściwej opieki dziewczynka trafiła niedawno do domu dziecka". I cytuje rozmowę.

"- Odwiedza ją ksiądz?

- Biskup powiedział: Nie ma takiej potrzeby.

- Wyrzutów sumienia ksiądz nie ma?

- Może na początku miałem. Ale skoro wybrałem kapłaństwo, moja droga jest przy Kościele - mówi duchowny. - Jak mi się żyje? Dobrze, dziękuję" - mówi w rozmowie z tygodnikiem.

Więcej w dzisiejszym "Newsweeku".

Zobacz także
Komentarze (796)
Zaloguj się
  • fedorczyk4

    Oceniono 967 razy 851

    Zaprawdę smutne to jeśli prawdziwe. No i stanowi żelazny dowód na to, że celibat istnieje jedynie ze względów finansowych. Żeby dzieci nie miały prawa do majątku po ojcu, żeby ksiądz wzbogacał jedynie Kościół. Dzieci może "ubogacać" duchowo, ale od ich utrzymania są matka i społeństwo.

  • edrybak53

    0

    Artykul sklecony byle jak, niestety. Po co powtarzac poszczegolne fragmenty? Zeby lepiej wbic do glowy czytelnikom? I tak te tematy podniecaja wszystkich niezdrowo. Wszyscy wiemy, ze "czarni" to w wiekszosci hieny zerujace na biedniejszej warstwie spoleczenstwa. Mogliscie jeszcze napisac, ze polowa z tych 60% dymanych kobiet to zony parafian, a dodatkowe 30% ksiezy ma stosunki seksualne z chlopcami. Zostanie 10% ksiezy "czystych" moralnie. Ale oni pewnie juz "nad grobem" ;)

  • 0

    Calkowicie zgadzam sie z internauta miroo,Wspaniale ujecie prawdy. I takie proboszczyk chodzac po koledzie moralizuje mnie dlaczego nie chodze do kosciola a sam ma dzieci i zneca sie psychicznie na rodzina. Tak dopomoz MU Bog

  • Anonim Anonim

    0

    Kapłan diecezji toruńskiej przez kilka lat romansował z mężatką. Mimo nakładanych na niego zakazów kanonicznych cały czas utrzymywał kontakty. Tym działaniem doprowadził do rozpadu małżeństwo i nadal utrzymuje z nią kontakty. Toruńska Kuria nie podejmuje żadnych sensownych działań żeby zapobiec dalszemu cudzołóstwu. Kuria nie podjęła żadnych działań w celu ratowania małżeństwa a stworzyła wręcz wymarzone warunki dla utrzymywania grzesznego związku. Kanclerz nawet sugerował wzięcie adwokata w sprawie rozwodowej kobiecie. Jak widać ci panowie co innego głoszą z ambony a co innego robią w życiu.

  • 0

    A co to ksiądz ma w spodniach marchewkę??? matoły myślą że ksiądz to święty? święty też miał kobietę i uprawiał sex. A świętym został z innego powodu bo był człowiekiem dobrym żyjacym sprawiedliwie itd.....

  • mason58

    Oceniono 1 raz 1

    Obcinac im kutasy i zamykac jako "dziewczynki" z najgorszymi kryminalistami, oni juz ich wyru...a.
    Ja moge obcinac...z przyjemnoscia to zrobie.

  • od-or

    0

    a przecie każdy z nich składa śluby czystośći swemu bogu?

  • ayouseptim

    Oceniono 2 razy 2

    A księża utrzymujący kontakty z mężczyznami i dziećmi różnej płci? I tacy ludzie mają czelność umoralniać ludzi. Nie mają takiego prawa, absolutnie.

  • ceziu75

    Oceniono 2 razy 2

    Katolicki ksiądz czy siostra zakonna to same w sobie patologiczne zawody. Najgorsze jest to, że ci ludzie wyrządzają krzywdę innym niewinnym - nie mam tu na myśli bynajmiej wiernych parafian. Poruszający jest przykład patologicznego księdza, którego córka 4-letnia trafia do domu dziecka, a on nic w tym złego nie widzi. On jest przy Kosciele bo tam jego miejsce...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje