Nasila się bitwa o Aleppo, "syryjskie Bengazi". "Życie stało się niemożliwe"

29.07.2012 22:17
Syryjscy rebelianci w Aleppo

Syryjscy rebelianci w Aleppo (Fot. Alberto Prieto AP)

W niedzielę lotnictwo rządowe podwoiło liczbę ataków na dawny bastion polityczny reżimu, Aleppo, które stało się wraz z częścią prowincji Idlib bazą powstańców, nazywaną przez nich "syryjskim Bengazi" w nawiązaniu do roli, jaką to miasto odegrało w Libii.
Od soboty rano obrońcy Aleppo (Halabu), których liczbę agencje oceniają na tysiąc do czterech tysięcy uzbrojonych powstańców i żołnierzy Wolnej Armii Syryjskiej, z dużym powodzeniem odpierają ataki sił rządowych dysponujących bronią ciężką, w tym około stu czołgami.

Podobna bitwa, choć na nieco mniejszą skalę, jaką siły rządowe stoczyły z powstańcami w Damaszku, zakończyła się przywróceniem kontroli wojsk rządowych nad dzielnicami stolicy opanowanymi przez buntowników.

W niedzielę powstańcy apelowali o ustanowienie nad Aleppo strefy zakazu lotów.

Specjalny wysłannik madryckiego dziennika "El Pais" opisywał sytuację w Aleppo: "Linie telefoniczne i energetyczne zostały odcięte (...). W sobotę wieczorem zamknął się praktycznie pierścień okrążenia wokół miasta, które pierwszego dnia było atakowane jedynie z zachodu i południa (...). W natarciu uczestniczy co najmniej sto czołgów".

Najbardziej zacięte walki toczyły się w niedzielę w dzielnicach Bab al-Hadid, al-Zahra i al-Arkub. Lotnictwo ostrzeliwało i bombardowało dzielnice Salahedin, Seif al-Daula, Hamadanija i kilka innych.

Według agencji AFP przekazywane z Aleppo filmy wideo pokazują opustoszałe ulice pokryte odłamkami szkła - niewiele okien pozostało nietkniętych, fasady domów podziurawione przez pociski moździerzowe.

W ciągu dwóch dni walk z miasta liczącego około 3 milionów mieszkańców uciekło około 200 000 osób, które błąkają się w jego okolicach. Pozostała ludność znalazła się w potrzasku.

"Życie w Aleppo stało się niemożliwe. Ostrzał trwa dzień i noc każdego dnia. Chleb, benzynę i butle z gazem można kupić tylko na czarnym rynku, i to po bardzo wysokich cenach, a wielu rzeczy brakuje" - opowiadał telefonicznie dziennikarzowi agencji AP syryjski pisarz, który prosił o niepodawanie jego nazwiska w obawie przed represjami.

Walki między powstańcami a wojskami reżimowymi trwały również w Hims, w zachodniej Syrii, na przedmieściach Damaszku i w innych rejonach. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, które ma siedzibę w W. Brytanii, tylko w sobotę pochłonęły one 168 śmiertelnych ofiar.

Liczba zabitych w niedzielę do godzin popołudniowych wyniosła 88 osób, w tym 27 żołnierzy sił rządowych.

Podczas gdy w Aleppo (Halabie), odległym o 355 km od Damaszku, toczą się zacięte boje między obrońcami uzbrojonymi w broń lekką a skoncentrowaną potęgą wojskową reżimu Baszara el-Asada, telewizja syryjska ogranicza się do podawania krótkich informacji o "pojedynczych starciach z terrorystami, którzy próbują atakować ludność Aleppo".

Prorządowy dziennik "al-Watan" pisał w niedzielę o "setkach bojowników, którzy przybyli do Syrii ze "śmiercionośną bronią i radiostacjami dostarczonymi przez Europę".

Dziennik wymienia: Tunezję, Afganistan, Kuwejt, Czeczenię, Arabię Saudyjską, Egipt i Francję jako kraje, z których do Syrii przybyli "bojownicy dżihadu".

Przewodniczący Narodowej Rady Syryjskiej Abdel Basset Sida na konferencji prasowej zorganizowanej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich ostrzegł opinię międzynarodowa, że reżim Baszara el-Asada zgotuje ludności Aleppo "wielką masakrę".

Wobec ogromnej liczby uchodźców "potrzebna jest pomoc humanitarna w wysokości 145 milionów dolarów miesięcznie, tymczasem w ostatnich miesiącach otrzymaliśmy tylko 15 milionów" - powiedział Sida.

Jordania otworzyła w niedzielę pierwszy obóz dla syryjskich uchodźców, usytuowany w Mafrak nieopodal granicy z Syrią. Może on przyjąć 120 000 osób.

W królestwie Jordanii przebywa już 50 000 syryjskich uchodźców - poinformował w niedzielę agencję AFP Zajed Hammad, prezes islamskiego stowarzyszenia charytatywnego Kitab wal Sunna.

W ostatnich dniach przedarło się do Jordanii 5000 uchodźców, mimo iż wojsko syryjskie zastawia zasadzki na uchodźców. W niedzielę zastrzelono kilku spośród usiłujących przedostać się za bezpieczną granicę jordańską.

Zobacz także
Komentarze (59)
Zaloguj się
  • amiszaginal

    0

    Zapytajcie się,kto tę wojnę rozpętał/
    Nowi ludzie chcą władze i nie dbają o nic ! Im więcej ofiar tym rewolucja silniejsza!A u nas spokój, mimo że wielu emerytury nie doczeka!

  • voiceinthedesert1

    0

    W tej sytuacji, gdybym ja był Ban Ki Moonem, Sekretarzem ONZ, to sam założyłbym niebieski helm, i wszedłbym do Syrii z 30,000 armią ONZ! Wtenczas świat by zobaczył, kto się nie boi Rosji i Chin!

  • w_piach_policyjne_prostytutki

    Oceniono 6 razy 6

    Naprzód obywatele Syrii !!! Naprzód Kurdowie , Chrześcijanie oraz Alawici nie brać jeńców tylko szlachtować jak bydło tych terrorystów z Al Kaidy -niech czują że zdychają te ścierwa opłacane przez krwawe , ludobójcze reżimy z Arabii Saudyjskiej oraz Kataru wbijać na pal tych wyznawców świniopasa allaha !!!

  • santo_subito666

    Oceniono 1 raz 1

    Kolejny agent cia , męska prostytutka chora psychicznie podczas wywiadu udzielanemu brytyjskiemu BBC w schizofrenicznym obłędzie jak świnia żre własny krawat !!! www.youtube.com/watch?v=eAKWetSl7JU&list=FLr1V1YKBevv2eAt2r9UteRA&index=58&feature=plpp_video

  • malnab

    Oceniono 11 razy 5

    Prawie cała moja rodzina mieszka w Aleppo i jestem w stałym kontakcie z nimi .. ale nie tylko dlatego potwierdzam , że Aleppo było i będzie miejscem zagłady tych wszystkich Afgańczyków, Tunezyjczyków , Egipcjan, Brytyjczyków, Jordańczyków, Turków, izraelczyków .. i kogoś tam jeszcze .
    Ta ziemia syryjska jest za droga aby tam pogrzebać tej hołoty..a więc jest tylko jeden swąd to zapach ciał tych zabitych najemników przez Wojsko Syryjskie i spontanicznie zorganizowane Komitety Obrony - składające się z cywilnych mieszkańców atakowanych przez bandytów osiedli - spalonych przez swoich kolegów aby nie rozpoznać ich - przeczytajcie oświadczenia tych Libijczyków który uciekli z powrotem do Libii i opisali to co się dzieje z ciałami tych zabitych najemników w obawie przed podzieleniem się ich losu.
    Trzeba by posłuchać i zobaczyć jak sama ludność Aleppo łapie tych bandziorów i oddaje w ręce wojska .. a w sumie trzeba zobaczyć jak Aleppo tętni życiem jak zwykle po oczyszczeniu miasta od tych band.. i przestańcie znowu opowiadać bzdur .. tylko przypomnijcie sobie trochę historii.. Jak mogła wybuchnąć jakaś rewolta w pięciomilowym mieście które przez kilkanaście miesięcy było jedyne w 100% odporne na wstrząsy tej pseudo-rewolty i które zorganizowało nieraz wielomilionowe spontaniczne demonstracje poparcia dla tego co nazywacie - z uporem maniaka - reżymem

  • miki2012

    Oceniono 3 razy 3

    i jeszcze z sieci (warto!!!): konflikty.wp.pl/kat,127354,title,Szokujaca-prawda-o-konflikcie-w-Syrii-tam-nie-chodzi-o-wolnosc-i-demokracje,wid,14744249,wiadomosc.html?ticaid=1ee5b

  • miki2012

    Oceniono 8 razy 6

    z sieci: w związku z sytuacją w syrii nasuwaja sie następujące kwestie: 1. "masowość" powstania! was wg słów jej przywódców (i "wolnych" mediów) liczy od kilkudziesięciu do 100 tys. w aleppo jest ich 4000?! (i to przerzuconych z zewnatrz?) 2. walki w miastach! wg mnie jest to celowa taktyka "bojowników" obliczona na spowodowanie jak najwiekszej liczby ofiar wśród cywili! ma to stanowic "usprawiedliwienie" dla "sumień" "przyjaciół syrii" w decyzji o ataku na suwerenny kraj!

  • blogfiles

    Oceniono 6 razy 6

    "bojownicy dżihadu" nie potrafią się obyć bez dolarów?

  • yarrrr

    Oceniono 12 razy -8

    Jest wojna, ludzie walczą z tyranem. Nawet jak tę bitwę przegrają, to z całą pewnością wygrają wojnę. Tyran - obiekt miłości niektórych idiotów z Polski - musi upaść i upadnie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje