USA przekazały Izraelowi plan ataku na Iran? Izrael zaprzecza

29.07.2012 12:06
Benjamin Netanjahu i Barack Obama

Benjamin Netanjahu i Barack Obama (Fot. Pablo Martinez Monsivais AP)

Izraelski dziennik "Haarec" podał, że doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Thomas Donilon poinformował w lipcu premiera Izraela Netanjahu o planie awaryjnym ataku na Iran, gdyby zawiodła dyplomacja ws. jego kontrowersyjnego programu jądrowego. Tym doniesieniom zaprzeczył przedstawiciel władz Izraela.
Gazeta poinformowała, że doradca prezydenta Baracka Obamy omawiał tę kwestię podczas trzygodzinnej kolacji z Netanjahu, która odbyła się przed dwoma tygodniami.



Przedstawiciel izraelskich władz zaprzeczył doniesieniom dziennika. - Wszystko w tym artykule jest błędne. Donilon nie spotkał się z premierem na kolacji, nie spotkał się z nim sam na sam, ani nie przedstawił planów operacyjnych ataku na Iran - powiedział wysoki rangą przedstawiciel władz Izraela, zastrzegając anonimowość.

Wcześniej inny przedstawiciel izraelskich władz również anonimowo powiedział przez telefon, że nie ma w zwyczaju komentowania spotkań dyplomatycznych, które odbywają się za zamkniętymi drzwiami.

"Haarec" o potajemnym spotkaniu przedstawicieli USA i Izraela

"Haarec" pisze, że potajemne spotkanie było najbardziej znaczącym wkładem w wysiłki podejmowane w mijającym miesiącu przez wysokich rangą przedstawicieli amerykańskich władz, w tym sekretarz stanu USA Hillary Clinton, mające na celu odwiedzenie Izraela od ataku na Iran.

Cytując anonimowego polityka amerykańskiego, "Haarec" poinformował, że Donilon powiedział Netanjahu, iż Pentagon szykuje się do ewentualnej decyzji zaatakowania irańskich obiektów nuklearnych, i pokazał mu część tych planów.

Podczas rozmowy Donilon miał również podać szczegóły dotyczące zdolności spenetrowania przez amerykańskie wojsko obiektów jądrowych znajdujących się pod ziemią; taki plan awaryjny został sporządzony w razie, gdy w stosunkach z Iranem zawiedzie dyplomacja.

Iran zdeterminowany kontynuować wzbogacanie uranu

Dotychczasowe zabiegi dyplomatyczne zmierzające do rozwiązania konfliktu wokół irańskiego programu nuklearnego utknęły w martwym punkcie. Pod koniec czerwca podczas rozmów w Moskwie między Iranem a sześcioma mocarstwami (USA, Wielka Brytania, Francja, Chiny, Rosja oraz Niemcy) nie doszło do przełomu, co wzmogło obawy, że Izrael może podjąć jednostronne działania, by powstrzymać irański program nuklearny.

Szóstka domaga się od Iranu zaprzestania wzbogacania uranu do poziomu przybliżającego Teheran do wejścia w posiadanie broni nuklearnej. Mocarstwa światowe żądają, by Iran zamknął podziemny ośrodek wzbogacania uranu Fordo oraz wywiózł za granicę cały zapas wzbogaconego uranu. W zamian oferują m.in. zaopatrywanie Iranu w paliwo do jego reaktora, wytwarzającego izotopy na potrzeby medyczne, a także cofnięcie zakazu dostarczania części zamiennych irańskiemu lotnictwu cywilnemu.

Teheran twierdzi, że jego program nuklearny ma charakter czysto pokojowy. Powołuje się na swe prawo do wzbogacania uranu i domaga się cofnięcia sankcji, zanim spełni stawiane mu żądania.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także

Najnowsze informacje