Skandal w Getyndze. Manipulacje lekarzy mogły doprowadzić do śmierci pacjentów

28.07.2012 21:37
W Getyndze rozgrywa się jeden z największych skandali w historii transplantologii. Prokuratura wszczęła dochodzenie przeciwko dwójce lekarzy, których manipulacje mogły doprowadzić do śmierci pacjentów.
W ciągu ostatnich lat w klinice uniwersyteckiej w Getyndze przedmiotem manipulacji mogły być nawet dziesiątki pacjentów. - Manipulowanie danymi lekarskimi mogło być przyczyną śmierci ludzi, którzy nie doczekali się przeszczepu - twierdzi prawnik Andreas Buick. W czwartek klinika uniwersytecka w Getyndze zwolniła ordynatora oddziału gastroenterologii. Specjalista jest podejrzany o udział w manipulacjach, które mogły doprowadzić do śmierci wielu pacjentów. Jego mieszkanie i gabinet zostały już przeszukane.

Bogatsi pacjenci kupowali organy do przeszczepu?

Jak twierdzi prokuratura, lekarz ten brał udział w zbieraniu wywiadu wśród pacjentów oczekujących na przeszczep. W ten sposób miał on wpływ na decyzje podejmowane przez organizację Eurotransplant, która analizując dane poszczególnych osób, zajmuje się rozdzielaniem organów dla najbardziej potrzebujących.

Stosowane przez lekarza prowadzącego metody były niezwykle proste. Na papierze zapisywał on bowiem, że jego podopieczni są bardziej chorzy niż w rzeczywistości. W takiej sytuacji faktycznie ciężko chorzy pacjenci spychani byli na dalsze miejsce listy i zmuszani do dalszego, często bezowocnego oczekiwania na przeszczep organu. Manipulacje lekarzy mogły doprowadzić do śmierci wielu ludzi.

Prokuratura odkryła, że postawiony w stan oskarżenia ordynator stosował tego typu manipulacje już w swoim poprzednim miejscu pracy w Ratyzbonie. Jak twierdzi rzeczniczka tamtejszej kliniki, podejrzany bezprawnie wpisał na listę oczekujących na przeszczep jordańskiego pacjenta. W efekcie tej manipulacji choremu, który nie miał prawa do otrzymania organu, faktycznie została przeszczepiona wątroba. - To nie powinno mieć miejsca - przyznaje rzeczniczka kliniki w Ratyzbonie.

Już dawno należało wszcząć postępowanie karne

Klinika w Getyndze odrzuciła zarzut, jakoby dobierała zatrudniany personel bez należytej uwagi. Jednak Hans Lilie, profesor prawa karnego na Uniwersytecie w Halle i przewodniczący komisji ds. przeszczepów, wyjaśnił, że był zaskoczony zatrudnieniem w Getyndze podejrzanego o manipulacje lekarza.

- Ten mężczyzna, faworyzując jordańskiego pacjenta, pomógł wywieźć organ poza granice kraju, chociaż był on przeznaczony dla kliniki w Ratyzbonie - opowiada z oburzeniem Lilie.

W klinice w Getyndze widoczne są już pierwsze konsekwencje skandalu. Zmienione zostały umowy zawierane z pracującymi tam lekarzami. Jak twierdzi rzecznik kliniki, ich pensja nie będzie już zależna od liczby przeprowadzonych operacji. - Zgodnie z dotychczasowymi umowami podejrzany w sprawie lekarz, który faworyzował pacjentów i gwarantował im szybsze pozyskanie organu, dostawał za swoje manipulacje dodatkowe pieniądze - twierdzi rzecznik.

Prawniczka z prokuratury w Brunszwiku Serena Stamer zapowiedziała, że ocena materiału dowodowego dotyczącego manipulacji wymaga znacznego nakładu pracy i może potrwać nawet kilka miesięcy.

W tę sprawę zaangażowane są dwie prokuratury: prokuratura w Brunszwiku prowadzi dochodzenie w sprawie korupcji, natomiast prokuratura w Getyndze - w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Podejrzany lekarz wciąż milczy i nie przyznaje się do stawianych mu zarzutów.

Ministerstwo zdrowia żąda zwiększenia kontroli

Skandal w Getyndze zmotywował do zmian także świat polityki. Minister zdrowia Dolnej Saksonii Aygül Özkan (CDU) już w zeszłym tygodniu zażądała usprawnienia mechanizmów kontroli w klinikach. Tymczasem minister zdrowia Daniel Bahr (FDP) i Hans Lilie opowiedzieli się za zwiększeniem liczby osób odpowiedzialnych za podjęcie konkretnej decyzji, jak np. przydzielenie danemu pacjentowi organu. Ma to doprowadzić do zredukowania ryzyka manipulacji.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (80)
Zaloguj się
  • logiczny1

    Oceniono 4 razy 4

    O proszę, a czemu nie krzyczą, że afera zniszczy rynek przeszczepów, że nie będzie dawców? Że trzeba pod dywan zamieść?
    I dlaczego nie uniewinnią tamtejszego doktora G.???
    Popatrzcie, jak taka afera jest wyjaśniania w cywilizowanych krajach a nie w republice Bandytostanu.

  • ampulka01

    Oceniono 15 razy -11

    oj tam oj tam kilku symulantów zdechło i wielka teraz awantura.

  • ewa543210

    Oceniono 16 razy 4

    mogły doprowadzić do śmierci pacjentów
    =====================================
    tylko "mogły" -
    a u nas???
    nie ma dnia, żeby kogos nie usmiercili

  • y0rg

    Oceniono 15 razy 3

    Ja tym naszym konowałom też nie wieże , bo ileż to razy słyszy sie ,że poszedł na ślepa kiszkę i wyszedł w trumnie , ale może już bez np, nerek - nie mówię już o specjalistach z pogotowia serwujących pawulon, mieli układy z zakł. pogrzebowymi , ale nie wykluczone ,że i z odbiorcami organów.

  • hankrearden

    Oceniono 28 razy -22

    Po to chodzę do roboty, żeby zarabiać pieniądze.
    A pieniądze są mi po to potrzebne, żeby uprzyjemniac sobie życie. Lepsze jedzenie, mieszkanie, podróże i lepsze zdrowie. W szczególności po to zarabiam, żeby gdy zajdzie taka potrzeba mógł sobie kupić narząd do przeszczepu.
    Nie jest moim problemem finansowanie operacji innym. Ich życie, ich pieniądze.

  • bonus142

    Oceniono 23 razy 9

    Gdybyście wiedzieli jakie rzeczy się robi w Polskich szpitalach...
    Moja ciotka pracowała w szpitalu i powiedziała mi kilka rzeczy, teraz wolę chorowac w domu...

  • oelefante

    Oceniono 27 razy -7

    Napiszcie, że Ziobro winien. Już raz na ten temat zrobiliście kłamliwą histerię, to macie doświadczenie. Co wam szkodzi?

  • debilofil

    Oceniono 12 razy 2

    Dlatego jestem przeciwnikiem przeszczepów całkowicie.
    Może tylko i wyłącznie nerka od bliskiej rodziny (żyjących) ale wszystko inne zaczyna być patologią.
    Zamożni będą kupować sobie co chcą i jak chcą kosztem innych.
    W zasadzie za coś takiego pan doktor powinien dostać podziękowanie od rodziny innych których bliscy umarli.

  • lider4

    Oceniono 11 razy 7

    W kapitalizmie w kolejce do lekarza kolejność jest: od najbogatszych do najbiedniejszych. Czy to jest sprawiedliwe?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje