Bury: Konferencja Serafina? Tych dyrdymałów nie dało się obejrzeć w całości

25.07.2012 10:16
Władysław Serafin i Jan Bury

Władysław Serafin i Jan Bury (Fot. Wojciech Olkuśnik / Wojciech Surdziel / AG)

- Nic nie zrozumiałem z konferencji prasowej Serafina. Nie oglądałem zresztą całości, bo tego się nie dało oglądać w całości - mówił w programie "Graffiti" o poniedziałkowej konferencji Władysława Serafina szef klubu parlamentarnego PSL Jan Bury. - To jest przykre i nieprzyzwoite - dodał, odnosząc się do wymijających wypowiedzi działacza Stronnictwa na temat tzw. afery taśmowej.
W poniedziałek Władysław Serafin zwołał konferencję prasową, na której próbował wyjaśnić swoją rolę w tzw. aferze taśmowej. Działacza PSL podejrzewa się o to, że stał za nagraniem, na którym były szef ARR Władysław Łukasik opowiada o licznych machlojkach działaczy Stronnictwa.

"To jest przykre i nieprzyzwoite"

- Nic nie zrozumiałem z konferencji prasowej Serafina - oświadczył na antenie Polsat News Jan Bury. Przewodniczący klubu PSL mówił, że całości nie był w stanie obejrzeć. - Przykro jest, że ktoś, kto jest szefem organizacji społecznej, zawodowej, organizuje takie konferencje i opowiada takie dyrdymały. Bo jest to przykre i nieprzyzwoite - podsumowywał polityk.

Bury podkreślał, że Stronnictwo wnioski z afery taśmowej wyciąga już od tygodnia. Jednocześnie jednak zaapelował, by przestać mówić o "taśmach PSL", bo nagranie z Serafinem i Łukasikiem w rolach głównych z partią nie miało rzekomo nic wspólnego. Próbował też umniejszać aferę w Agencji Rynku Rolnego, przypominając, że NIK do tej pory nie skierowała sprawy do prokuratury - choć mogła dawno to zrobić.

- Jeśli miało miejsce nadużycie prawa w tej spółce, w nadzorze właścicielskim w ARR, to trzeba to wszystko wyjaśnić do końca, a osoby odpowiedzialne muszą być ukarane - dodał w "Graffiti" działacz PSL.



PSL oplata kraj siecią wpływów

Tymczasem od momentu ujawnienia "taśm PSL" w mediach pojawiają się coraz to nowe informacje na temat tego, jak Stronnictwo notorycznie obsadza stołki państwowe swoimi działaczami. "Wyborcza" ostatnio opisała, że księstwo PSL to przede wszystkim stanowiska podległe Ministerstwom Rolnictwa i Gospodarki.

Żona samego Burego, Urszula Rogóż-Bury, na co dzień pracuje jako kierowniczka w rzeszowskim oddziale Agencji Rynku Rolnego. Ponadto ostatni "Newsweek" opisał siatkę wpływów szefa klubu PSL w strategicznych należących do skarbu państwa firmach, w tym przede wszystkim w elektrowni w Kozienicach, która jest największym w Polsce zakładem opalanym węglem kamiennym, który wytwarza 8 proc. energii elektrycznej w kraju.

W elektrowni od lat pierwsze skrzypce ma grać trzech zaufanych ludzi Burego, który w ostatnich dniach zrezygnował z pełnienia funkcji wiceministra skarbu - ci ludzie to Krzysztof Zborowski, Stanisław Potyra, Cezary Pietrzak. W elektrowni pali się - zgodnie w wymogami UE - biomasą, której jedynym dostawcą jest Tarnawa. Jej właścicielem z kolei jest Zenon Daniłowski, dawny wiceszef Związku Młodzieży Wiejskiej oraz wieloletni przyjaciel i partner biznesowy Burego. Jak wylicza "Newsweek", panowie zakładali wspólnie rozległą siatkę spółek: Agro-Technika, Agro-Technika Leasing, Grupa Inwestycyjna Agro, Polskie Smaki, Makarony Polskie. Dziś w radzie nadzorczej tej ostatniej zasiada żona polityka PSL.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (95)
Zaloguj się
  • bez_alternatywy

    Oceniono 46 razy 42

    za grosz wstydu, same chamstwo wyłazi z gumofilców partii kolesiów i układów
    złodziejstwo zostało przez ta koalicję uznane za normę, zwalcza się tylko konkurencję, czyli babcię która ukradła batonika

  • konrad.ludwik02

    Oceniono 31 razy 29

    Mniej tu chodzi o poszczególnch polityków i ich machlojki, ale o samą zasadę: synekuralne spółki, agencje, fundacje i fundusze - wysysające horrendane środki z budżetu, tak że brak na cokolwiek innego i inflacja zżera jakiekolwiek osczędności zwyczajnch ludzi.
    Szczegónie oburzające jest, że ci sami ludzie którzy są beneficjentami polityki fiskalnej, są twórcami swoich przywilejów: w Sejmie i tych towarzystwach wzajemnej adoracji...

  • mordred

    Oceniono 24 razy 24

    Tu nie chodzi już o poczucie wstydu lub posiadanie przyzwoitości. Tu chodzi o sytuację, w której uczciwi, przyzwoici ludzie usuwają się w cień, żeby nie uczestniczyć w przepychankach z chamami. Bo cham, moi drodzy, taki cham z chama, zawsze weźmie górę nad człowiekiem porządnym. I dopóki w pysk nie dostanie, to będzie się pchał na siłę i zagarniał pod siebie wszystko co może. Konkluzja nie dotyczy wyłącznie PLS-u, bo prostaki zawłaszczają władzę we wszystkich partiach politycznych. A cham wykształcony jest o wiele groźniejszy od chama prostaka. Bo zawsze potrafi dorobić legendę do swoich poczynań.

  • june-of-44

    Oceniono 23 razy 21

    Przeciez nic sie nie stało, trzeba się zająć sprawami wsi - tak powiedział Waldemar "Żywy robot" Pawlak.
    Tak to jest, że człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy....

  • lava71

    Oceniono 22 razy 20

    Ale jazda ... złodzieje w mediach urządzają spektakle dla ciemnej masy.
    W normalnym kraju powinni być w kajdanach wytaszczeni a u nas chodzą w glorii chwały.

    Jaki naród tacy jego reprezentanci.

  • nadobiektywny

    Oceniono 18 razy 18

    Ta cała pseudo konferencja Serafina to żenada. Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.
    Materiał dla grup kabaretowych.

  • katerina323

    Oceniono 18 razy 18

    Koorwa koorwie, łba nie urwie ! A i bura(bury) suka nie poszczeka ! A na kogo Narodzie Kochany, głosujesz stale, od 22 lat ?Te same ryje,buraki,pazerniaki,miro,rycho,zdzicho,waldki- srajdki i inne palanty, już tłuste,tyle czasu przy korycie,że zatraciły instynkt samozachowawczy i wydaje się im, że są nieomylni !!!! A im starsi, to wymieniają baby na młodsze !!!

  • waldi_46

    Oceniono 18 razy 16

    tego buraka cwaniaka od kółek rolniczych nie dało się słuchać , Tusk trzymając z nimi koalicję bierze na siebie odpowiedzialność za okradanie państwa i nie interweniowanie .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje