Jest śledztwo ws. braku nadzoru nad spółką Elewarr

23.07.2012 14:29
Kadr z nagrania rozmowy Władysława Łukasika i Władysława Serafina

Kadr z nagrania rozmowy Władysława Łukasika i Władysława Serafina (Fot. Gazeta.pl)

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków od stycznia 2011 r. do lipca 2012 r. przez funkcjonariuszy publicznych z Agencji Rynku Rolnego oraz Ministerstwa Rolnictwa w związku z niepodjęciem skutecznego nadzoru właścicielskiego nad spółką Elewarr.
- Decyzja została wydana w oparciu o analizę wystąpień pokontrolnych NIK z 14 stycznia 2011 r. oraz 2 marca 2011 r. skierowanych do Agencji Rynku Rolnego oraz Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Dariusz Ślepokura.

Dodał, że po przeprowadzeniu kontroli w spółce Elewarr za okres od 1 stycznia 2008 r. do 30 czerwca 2010 r. NIK stwierdziła "liczne nieprawidłowości co do zasad i wysokości wynagrodzeń członków zarządu tej spółki oraz innych zatrudnionych tam osób". Ustalono też, że nieprawidłowości co do wynagrodzeń istniały nadal w 2012 r. - mimo że od ponad roku zarówno ARR, jak i MRiRW wiedziały o tym fakcie, zasygnalizowanym im uprzednio przez NIK - podkreślił rzecznik prokuratury.

- Mając powyższe na uwadze, w szczególności fakt zaniechania podjęcia przez ARR i MRiRW skutecznych działań z tytułu nadzoru właścicielskiego nad spółką Elewarr, mających na celu zapobieżenie nieprawidłowościom zasygnalizowanym przez NIK, podjęto decyzję o wszczęciu śledztwa - oświadczył Ślepokura. Powierzono je do prowadzenia Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu.

16 lipca - gdy "Puls Biznesu" ujawnił rozmowy Władysława Serafina, szefa kółek rolniczych z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego - prokuratura wszczęła z urzędu postępowanie sprawdzające prowadzone w kierunku przestępstwa z art. 231 Kodeksu karnego. Stanowi on, że funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

16 lipca CBA złożyło zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa m.in. w sprawie sprawowania nadzoru właścicielskiego przez ARR nad podległymi jej spółkami. Ślepokura powiedział, że teraz prokuratura może m.in. zabezpieczać dokumentację i przesłuchiwać świadków, czego nie można podejmować w postępowaniu sprawdzającym. Nie chciał precyzować, jakie będą kolejne czynności śledztwa. Dodał, że nagrania rozmowy Serafina z Łukasikiem były dostępne na stronie internetowej "PB", wobec czego nie było potrzeby występowania o nie.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (74)
Zaloguj się
  • coliber

    Oceniono 24 razy 22

    Niech oddają pieniądze, wszystko co do złotówki + dowalić kary i pozbawić prawa wykonywania funkcji publicznych na 10 lat. Ci ludzie pracują za NASZE pieniądze, firmy Skarbu Państwa traktują jak własne folwarki a nam rząd karze pracować do 67 roku życia, taka to sprawiedliwość w tym kraju.

  • oleyu

    Oceniono 15 razy 13

    Jeden wpadł, inni kradną dalej. Wszędzie układy, kolesiostwo, brak szacunku dla zwykłego człowieka.

  • i_see_dead_jews

    Oceniono 17 razy 11

    Samoobrona przy PSL to mały pikuś.To jak rzezimieszki przy międzynarodowej mafii.

  • angielski_kochanek

    Oceniono 13 razy 11

    Ło Jezu tam.
    Pośledzą, pogadają, pomarudzą, dadzą po 2 lata w zawiasach i po sprawie. Poza tym - nikomu włos z głowy nie spadnie.
    I tak do następnych taśm.

  • albonius

    Oceniono 12 razy 10

    A jaka jest maksymalna kara w kodeksie? Grzywna 500 zł? ;) Co nakradli to i tak nie oddadzą.

    Warszawa z nieco innej strony (choć nie zawsze)

  • seboc

    Oceniono 11 razy 9

    Przecież stworzenie braku możliwości nadzoru nad spółkami Skarbu Państwa to był jeden z pierwszych celów władzy osiągniętych na początku transformacji. Komuna w ten sposób się uwłaszczyła.
    PSL to przecież była partia przyboczna PZPR.
    S.

  • c.t.k

    Oceniono 11 razy 9

    Trzeba było dziennikarzy,żeby"organa" zabrały się do roboty.Dzisiaj gazety piszą o taśmach"na PO"-czyli za dwa,trzy dni chłopaki z CBA zaczną działac w tej sprawie.

  • janan2

    Oceniono 11 razy 9

    Obudzili sie!Tak jest wszędzie w spółeczkach.Kazda przekrętem stoi i zatrudnieniem dla pociotków ,wujostwa i krewnych królika wszystkich opcji.Tak trwa od lat grabież,przewodzi oczywiście PSL,najbardziej wydajne w tym względzie w ustawianiu pensyjek i stanowisk dla swoich od nic nie robienia.

    Mnie ciekawi ile przekręciarze otrzymają odprawy,premi i odszkodowania za szkodzenie.No bo takie kontrakty są zawsze zawierane żeby nie uszkodzić znajomka.Nie ma to związku ze śledztwem czy tam odpowiedzialnością.Należy się swojaczkom i już.Zamiast do pierdla i wyrównać szkody...odprawa.Potem przesunie się delikwenta na nowe mniej eksponowane i nikomu niepotrzebne stanowisko,ale za to z wyższą pensyjką.Tak to się kręci.

  • kassabian

    Oceniono 11 razy 9

    Waldek Strażak teoretycznie pozbył się rywala wewnątrzpartyjnego [jak chcą wierzyć prawaccy 'publicyści'], ale faktycznie znajduje się w sytuacji kłusownika któren gołym ty.łkiem usiadł we własne sidła, a pętla zacisnęła się na.... klejnotach koronnych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje