Tylko 17 posłów tej kadencji wzięło udział we wszystkich głosowaniach

22.07.2012 09:35
Adam Hofman

Adam Hofman (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja)

Jedynie 17 posłów obecnej kadencji może poszczycić się oddaniem głosu we wszystkich sejmowych głosowaniach. Od listopada 2011 r. z mównicy sejmowej padło już 7849 wypowiedzi, jednak nadal nie wszyscy posłowie mają na swoim koncie chociaż jedną. Kilku, jak Adam Hofman, Elżbieta Radziszewska czy Paweł Olszewski, ani razu nie przemawiało z sejmowej mównicy.
Według informacji udostępnionych na stronie internetowej Sejmu, jeśli chodzi o udział w głosowaniach sejmowych, przodują posłanki PO: Małgorzata Kidawa-Błońska, Barbara Czaplicka, Zofia Czernow, Ewa Drozd, Maria Janyska, Ewa Kołodziej, Zofia Ławrynowicz, Izabela Mrzygłocka i Krystyna Skowrońska.

Poza tym we wszystkich 757 głosowaniach sejmowych głos oddali też posłowie PO: Krzysztof Brejza, Marcin Kierwiński, Killion Munyama oraz posłowie PiS: Maciej Łopiński, Kazimierz Moskal i Piotr Polak.

Również Sławomir Rybicki (PO), dopóki zasiadał w ławach poselskich, mógł się poszczycić 100-procentową frekwencją na głosowaniach. W związku z przejściem do Kancelarii Prezydenta Rybicki złożył jednak mandat w styczniu tego roku. Także Elżbieta Achinger (PO) oddała głos w 100 proc. głosowań. Jednak posłanka, która objęła mandat po Aleksandrze Gradzie, ślubowała dopiero na ostatnim posiedzeniu Sejmu i brała udział jedynie w 23 głosowaniach.

Najgorszy wynik, jeśli chodzi o udział w głosowaniach, osiągnął Grzegorz Napieralski (SLD). Były szef Sojuszu oddał głos tylko w połowie głosowań. Jego wynik to 404 głosowania - 53,37 proc. wszystkich.

W sumie posłowie obecnej kadencji wypowiadali się 7849 razy. Najwięcej - 149 razy - głos zabrał Romuald Ajchler (SLD). 129 wystąpień ma już na swoim koncie Piotr Chmielowski z RP, 122 - Zbigniew Kuźmiuk (PiS), 105 - Józef Rojek (SP), 93 - Marzena Wróbel (SP), 90 - Jarosław Zieliński (PiS).

Szef PiS Jarosław Kaczyński zabierał głos 26 razy, a szef klubu PiS Mariusz Błaszczak - 21. Szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk wystąpił 25 razy; szef RP Janusz Palikot - 24, szef SLD Leszek Miller - 15; szef klubu PSL Jan Bury - 8, a szef klubu PO Rafał Grupiński - 7 razy.

Jak wynika ze statystyk umieszczonych na stronie sejmowej, ani razu z mównicy sejmowej głosu nie zabrali jeszcze m.in.: rzecznik PiS Adam Hofman, była pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska (PO), sekretarz klubu PO Paweł Olszewski czy Konstanty Miodowicz (PO).

Nie są oni jednak wyjątkami, jak dotąd głosu z mównicy sejmowej nie zabrało bowiem ok. 40 posłów. Gwoli sprawiedliwości przyznać jednak należy, że od tej sumy powinno się odjąć posłów - członków rządu, którzy w takim właśnie charakterze się w Sejmie wypowiadają. Wypowiedzi poselskiej na swoim koncie nie ma bowiem np. premier Donald Tusk.

Jak dotąd zapytania poselskie złożyło 299 posłów. W sumie złożyli ich 1628. Najbardziej do tego wyniku przyczynił się Jerzy Borkowski z RP, który złożył już 69 zapytań.

414 posłów tej kadencji złożyło przynajmniej jedną interpelację poselską. Rekordzistką jest Anna Sobecka (PiS), która złożyła ich aż 278.

Komentarze (89)
Zaloguj się
  • jackie53

    Oceniono 2 razy 2

    A niemożna by tak rozliczyć FINANSOWO tych...pracowników? Przecież to jest do cholery, państwowa posada! jeśli dyrekcja (Marszałkini Sejmu) tego nie zrobi, to błagam - zróbmy to MY, kartką wyborczą!

  • duzymietek

    Oceniono 3 razy 1

    Tylko jakie to ma znaczenie? Głosowania są w 99% przypadków ustawione przed i uzgodnione pomiędzy szefami partii. W sumie to nawet bez sensu jest wzywać tych statystów i tracić na nich kasę, ale procedura wymaga.
    Zresztą to samo z wystąpieniami sejmowymi. Nie mają żadnego praktycznego znaczenia. Decyzję podejmuje kilka osób (Tusk, Kaczyński, Palikot, Miller, Pawlak) a reszta musi głosować tak jak im jest przykazane.
    Oczywiście żeby to działało w miarę bez zgrzytów, trzeba wystawić na listach wyborczych miernoty, które nie będą się buntować i przyciskać te przyciski, które im każe wódz.

  • notozobaczymy

    Oceniono 1 raz 1

    SLD już w poprzedniej kadencji się obijało. Teraz też u nich marna frekwencja

  • amur-49

    Oceniono 3 razy 1

    Jakoś mnie ta statystyka nie dziwi. Posłowie z PO pracują, posłowie z PiS, RP, SLD - mącą.

  • cztery44442

    Oceniono 12 razy 10

    Z tego wniosek zmieniamy Konstytucję, w polskim parlamencie wystarczy 17 posłów, wszystkim to wyjdzie na zdrowie i co najważniejsze polski podatnik nie będzie aż tak bardzo obciążony.

  • ramram135

    Oceniono 12 razy 10

    I to jest najlepszy dowód,że wystarczy po jednym pośle z każdego województwa + 1 marszalek. A resztę tego towarzystwa + Senat + wszystkie partie rozwiązać i skończyć dotować z budżetu. No i oczywiście nierobów z KK , zwanych popularnie czarnymi............ I po kryzysie.

  • y0rg

    Oceniono 23 razy 19

    ile to razy obiecywano zmniejszyć ilość posłów , 100 by wystarczyło , za dużo darmozjadów do wypasienia , sejm będzie pracował szybciej i wydajniej

  • maniakon

    Oceniono 14 razy 14

    diety powinny zalezec od ilosci obecnosci i glosowan odbytych, ale czy posel zyje z diet - to tylko drobne dla zony na waciki, prawdziwe lody kreci sie poza dietami

  • maniakon

    Oceniono 14 razy 12

    generalnie to panstow kreciloby sie i ludziom zyloby sie lepiej bez parlamentu, banda darmozjadow ktorzy kosztuja narod raz i okradaja g oraz drugi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje