Strzelanina w Denver. Policja: "Główne zagrożenie w mieszkaniu pułapce wyeliminowano"

21.07.2012 15:58
Policja próbuje wejść do mieszkania Jamesa Holmesa

Policja próbuje wejść do mieszkania Jamesa Holmesa (Fot. JOSHUA LOTT REUTERS)

Policja zakończyła najbardziej niebezpieczną część operacji usuwania materiałów wybuchowych z mieszkania sprawcy masakry w Denver. - Pomyślnie udało się rozbroić i zdetonować największe ładunki - poinformował szef policji w Aurorze Dan Oates. Jak dodał, to jednak nie koniec - w lokalu, które James Holmes zmienił w pole minowe, nadal znajdują się niezidentyfikowane substancje.
Policji udało się wyeliminować główne zagrożenie w mieszkaniu 24-letniego zamachowca, który odpowiedzialny jest za śmierć 12 osób i ranienie kolejnych 58. Jak poinformowali przedstawiciele policji i FBI na konferencji prasowej, najtrudniejszym zadaniem było zneutralizowanie ładunku wybuchowego, którego przewód przymocowany był do głównych drzwi wejściowych. Poruszenie go miało automatycznie zdetonować ładunek.

Policja: "Tak, jesteśmy wkurzeni"

Operacja była "niezwykle skomplikowana" i do jej wykonania użyto specjalnego robota. - Ta pułapka była zaprojektowana w taki sposób, aby pierwsza osoba, która wejdzie do tego mieszkania została zabita - mówił Dan Oates. - A wiadomo, że tymi, którzy mieli tam wejść w pierwszej kolejności, byli policjanci. Więc jeżeli myślicie, że jesteśmy wkurzeni, to macie rację. Jesteśmy cholernie wkurzeni na to i na to, co się przydarzyło naszemu miastu! - dodał.

Policja zaznaczyła, że operacja nie została zakończona, bo w mieszkaniu ciągle znajdują się nieznane substancje, które mogą być niebezpieczne. - Na każdym etapie naszej operacji kluczowe było zabezpieczenie materiału dowodowego, który wykorzystany będzie w dalszym postępowaniu - wyjaśnił przedstawiciel FBI.

Uczestnicy konferencji w Aurorze kilkakrotnie podkreślali, jak skomplikowana była akcja w mieszkaniu Holmesa. Odbezpieczenie i kontrolowana detonacja ładunków, które w nim znaleziono, miały okazać się ogromnym wyzwaniem nawet dla tych specjalistów FBI, którzy z materiałami wybuchowymi mają styczność na co dzień. Jak wyjaśnił Oates, do 24-latka przez cztery miesiące regularnie w paczkach przychodziły materiały, z których skonstruował swoją "wyrafinowaną" pułapkę. Arsenał, który w tym czasie także nabył, miał kupić legalnie.

11 osób jest w stanie krytycznym

Amerykanie są wstrząśnięci atakiem 24-latka w kinie niedaleko Denver. W miejscu masakry płoną znicze, ludzie zbierają się i modlą za zabitych i rannych. Podano pierwsze nazwiska ofiar strzelaniny - najmłodsza ofiara masakry to 6-letnia dziewczynka Veronica Moser. Jej mama jest w szpitalu, w stanie krytycznym. Potwierdzono też śmierć 23-latki oraz 27-latka.

Według najnowszych informacji w strzelaninie w kinie w miejscowości Aurora zginęło 12 osób, a 58 zostało rannych. 11 z rannych jest w stanie krytycznym - podaje AP.

Chciał też śmierci sąsiadów?

Sprawca masakry, 24-letni James Holmes, poświęcił wiele czasu i energii, by przygotować akcję. Zaopatrzył się w dwa pistolety, strzelbę oraz karabin szturmowy i zabezpieczył na wypadek konfrontacji z policją. - Był ubrany na czarno. Miał na sobie kuloodporny ubiór - kamizelkę, hełm, legginsy, ochraniacze innych części ciała, maskę gazową i czarne taktyczne rękawice - mówił szef policji z Aurora Dan Oates, który odmówił spekulacji na temat motywu sprawcy.

Wiadomo też, że Holmes planował wcześniejsze zdetonowanie ładunków znajdujących się w jego mieszkaniu. Zaprogramował sprzęt muzyczny tak, że w nocy zaczął on głośno grać w kółko jedną piosenkę techno. Według policji miało to zwabić sąsiadów, którzy, próbując wyłączyć muzykę, zginęliby od eksplozji.

"Nikt go nie znał. Nikt"

O Jamesie Holmesie wiadomo, że ukończył z wyróżnieniem studia z neurologii w Kalifornii. Na Uniwersytecie w Kolorado miał robić doktorat, ale przerwał ten program. W ostatnim czasie miał kłopoty ze znalezieniem pracy.

Sąsiedzi Holmesa z uniwersytetu opisali go jako samotnika, który nie udzielał się w akademickim życiu towarzyskim. "Daily Mail" cytuje jednego ze studentów: - Nikt go w zasadzie nie znał. Nikt.

"Czy odwiedzisz mnie w więzieniu?"

Szef nowojorskiej policji Ray Kelly, który jest w kontakcie z kolegami z Kolorado, ujawnił, że napastnik wcielił się w postać czarnego charakteru z filmu o Batmanie. Podobno oprócz tego, że był ubrany na czarno, miał na sobie kamizelkę kuloodporną i maskę gazową, miał też pomalowane włosy na czerwono, a policjantom powiedział, że jest Jokerem. Informacji tych nie udało się jednak potwierdzić w innych źródłach.

Kilka dni przed atakiem, jak podaje TMZ, Holmes założył profil na popularnej stronie dla dorosłych Adult Friend Finder. Jego zdjęcie w czerwonych włosach opatrzone było podpisem: "Czy odwiedzisz mnie w więzieniu?"

Tagi:

Zobacz także