Szmajdzińska: Nie wykluczam, że będę kandydowała w wyborach na prezydenta

21.07.2012 12:39
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska

Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska (Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta)

Prezydentura? Nie wykluczam. Bycie premierem? Oczywiście, chcę. Małgorzata Szmajdzińska-Sekuła w rozmowie z Piotrem Najsztubem we "Wprost" mówi m.in. o swoich politycznych ambicjach.
"Wprost" dopytuje Małgorzatę Szmajdzińską-Sekułę o to, czy została posłanką dla swojego męża.

- Tak pół na pół, dla niego i dla tych ludzi, którzy mnie bardzo do tego namawiali - odpowiada posłanka SLD . Tygodnik dopytuje też, czy Jerzy Szmajdziński namawiał ją kiedykolwiek do bycia politykiem.

Szmajdzińska ucieka wprost od odpowiedzi: - Powiem tak: gdyby mój mąż nie był politykiem, to ja bym była politykiem. Przyznaje jednocześnie, że jej córka już chodzi na Komisję ds. Unii Europejskiej do Sejmu, robi notatki z jej posiedzeń, a syn chce się zajmować sprawami bezpieczeństwa narodowego.

- No dobrze, ale czy ma pani też takie klasyczne, męskie ambicje polityczne? Czyli na przykład: chcę być premierem? - dopytuje Najsztub.

- Każdy polityk, który idzie do tej roboty, powinien takie ambicje mieć. Za często nie myślę o sobie w takich kategoriach, raczej czy będę w stanie zrobić coś dobrego, pożytecznego jako poseł, ale różne rzeczy w życiu się dzieją, można też nawet być prezydentem - odpowiada Szmajdzińska.

W rozmowie z "Wprost" posłanka SLD nie wyklucza, że będzie ubiegała się o prezydenturę.

Komentarze (75)
Zaloguj się
  • bydgoszczanin3

    Oceniono 33 razy 13

    co ta pani zrobila dla swoich wyborcow? Nic. Ma tylko smolenskie nazwisko i na tym bazuje

  • bez_alternatywy

    Oceniono 28 razy 10

    była jedna kiedyś premierem, sprzedała Polskę Watykanowi za stołek

  • jackie53

    Oceniono 15 razy 9

    Jak to; Szmajdzińska-Sekuła? To Ona wyszła za mąż za Sekułę? Kiedy? Nie ironizuję, ale pytam poważnie.

  • munkela

    Oceniono 18 razy 8

    W wyborach samorzadowych w 2006 bez powodzenia kandydowala do Rady m.st. Warszawy.
    Wyborcy jej nie chcieli. Urodzila sie co prawda w Warszawie ale jeszcze w dziecinstwie przeprowadzila sie z rodzicami do Wroclawia.

    W 2010, na zasadzie odcinania kuponow od wdowienstwa , uzyskala mandat radnej Warszawy z okregu nr 8 (Ursynow i Wilanow).

    W wyborach parlamentarnych w 2011 została wybrana do Sejmu z okregu legnickiego, startując z 3. miejsca na liscie Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

    O okregu nie wiedziala nic. Ludzie nigdy przedtem nie slyszeli o tej pani. No, ale od czego sa wdowie szaty w ktore, mozna sie udrapowac. Do tego dodajemy kilka lez i... zasiadamy w Parlamencie RP.
    Rozpoczynamy prawdziwa kariere polityczna w wieku 56 - ciu lat !

  • rabingoldblatt

    Oceniono 26 razy 8

    Ponoć dążenie po trupach do celu do przypadłość PiSuaru ale widać, że zaczadzenie smoleńskie dopadło również lewą stronę sceny politycznej.

    Obrzydzenie bierze. I to jeszcze większe niż działania Jarosława "Zawsze Dziewicy i Wielkiego Zakonspirowanego Opozycjonisty" Kaczyńskiego. On chociaż na swoją karierę polityczną pracował przed kwietniową katastrofą a Szmajdzińska bredzi o prezydenturze bo była żoną kandydata na ten urząd, który zginął.

  • korcia2000

    Oceniono 11 razy 5

    Kolejna, której odbija?

  • jamj

    Oceniono 20 razy 4

    Raz jest Małgorzata Sekuła - Szmajdzińska, raz Małgorzata Szmajdzińska - Sekuła. To jak ostatecznie, bo pierwsza forma wskazuje na Małgorzatę Szmajdzińską z domu Sekuła, druga natomiast na Małgorzatę primo voto Szmajdzińską, sekundo voto Sekuła po nowym mężu.
    Cy wszystkie informacje w GW czytelnik musi sprawdzać u źródła??

  • zoil44elwer

    Oceniono 9 razy 3

    Kandydować każdy(a) może,jeden zwycięsko druga znacznie gorzej,np z 1 % poparcia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje