Nocny dramat koło Michałowa. Samochód wjechał w grupę nastolatek [NOWE FAKTY]

20.07.2012 06:45
Policja

Policja (Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta)

Jedna dziewczyna nie żyje, a druga jest ranna po tragedii, do której doszło w czwartek późnym wieczorem koło Michałowa w powiecie pińczowskim. Kierująca samochodem jest w szoku - jechała do pracy na nocną zmianę.
Około godz. 22.20 ford escort jadący drogą wojewódzką najechał na dwie z trzech idące nią 17-letnie dziewczyny.

- Piesze zostały przewiezione do szpitala. Niestety, około godz. 23.30 jedna z nich zmarła na skutek obrażeń. Druga ma uraz nogi - informuje Grzegorz Dudek, rzecznik prasowy świętokrzyskiej policji. Do szpitala trafiła też 42-letnia kobieta kierująca fordem. - To mieszkanka gminy Działoszyce. Była w szoku - dodaje policjant.

Jak relacjonują strażacy, do wypadku doszło na prostym odcinku drogi. Grupa dziewczyn szła prawą stroną jezdni, a samochód jechał od Michałowa w stronę Pińczowa. - Gdy przyjechaliśmy na miejsce, załoga karetki pogotowia ratunkowego zajęła się najbardziej poszkodowaną. Po reanimacji ratownicy przywrócili dziewczynie funkcje życiowe. Strażacy w tym czasie udzielali pomocy lżej rannej pieszej, trzeba było jej założyć m.in. kołnierz usztywniający. Udzieliliśmy też pomocy kierującej fordem, która była w szoku, i pasażerce tego samochodu - informuje starszy kapitan Tadeusz Pasternak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pińczowie.

- Więcej o zdarzeniu będzie można powiedzieć po przesłuchaniu kierowcy samochodu. Kobieta jest w szoku. Była trzeźwa, razem z pasażerkami jechała do pracy na nocną zmianę - informuje Ilona Butryn, oficer prasowy komendy powiatowej policji w Pińczowie.



Zobacz także

Najnowsze informacje