PSL: Nowy minister rolnictwa potrzebny jak najszybciej. "Poleci ileś głów, a premier pokaże, że jest szeryfem"

k, PAP
19.07.2012 18:12
Donald Tusk i Waldemar Pawlak

Donald Tusk i Waldemar Pawlak (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Nowy minister rolnictwa powinien zostać jak najszybciej powołany, bo trzeba podejmować pilne decyzje dot. Wspólnej Polityki Rolnej UE - przekonują w PSL. Zdaniem ludowców premier wstrzymuje się z nominacją, bo mógł otrzymać od służb więcej informacji ws. sytuacji wokół resortu rolnictwa.
Premier Donald Tusk zapowiedział w środę przyjęcie dymisji Marka Sawickiego z funkcji ministra rolnictwa i nie wykluczył, że osobiście będzie nadzorował resort.

Szef Rady Naczelnej Stronnictwa, europoseł Jarosław Kalinowski zwraca uwagę, że w Brukseli finalizowane są prace nad reformą polityki rolnej, a brak szefa resortu rolnictwa jest w tym kontekście niekorzystny.

- Potrzebny jest natychmiast fachowiec, który będzie nie tylko porządkował sprawy wewnątrz resortu, ale zajmie się też bieżącymi kwestiami, które nie mogą być odwlekane - powiedział europoseł.

Podobnie sytuację widzi poseł Stronnictwa Janusz Piechociński. - Dymisja Sawickiego wypadła w najgorszym momencie, jeśli chodzi o nasze rozmowy o Wspólnej Polityce Rolnej, środkach na wieś i rolnictwo w nowej perspektywie unijnej. Nie może być prowizorki, powinna przyjść osoba o wielkich kwalifikacjach, która bardzo szybko, "w biegu" przejmie te negocjacje - ocenił.

Tusk oświadczył w środę - po tym, jak zapowiedział przyjęcie dymisji Sawickiego - że nie zamierza się spieszyć w sprawie powołania nowego szefa resortu. Wyjaśnił, że chce wcześniej otrzymać od koalicjanta scenariusz uzdrowienia sytuacji w agencjach działających w sektorze rolnictwa.

Z kolei prezes PSL, wicepremier Waldemar Pawlak informował później, że jego ugrupowanie było gotowe do wysunięcia kandydata na nowego ministra rolnictwa i przedstawienia propozycji uporządkowania spraw dotyczących agencji rolniczych.

Ludowcy deklarują, że zależy im na jak najszybszym wyjaśnieniu całej sprawy. Zwracają uwagę, że partia będzie w innej sytuacji, jeśli komuś zostaną przedstawione zarzuty, a w innej, jeśli prokuratura nie znajdzie do tego podstaw. - Sądzę, że z wielkiej chmury będzie mały deszcz - przewiduje poseł Stanisław Żelichowski.

Jego zdaniem, oczyszczenie Sawickiego z wszelkich pomówień sprawi, że podczas jesiennego kongresu partii będzie on silniejszy, niż jest teraz, bo ludzie staną po stronie pokrzywdzonego. - Jego pozycja może wcale nie być taka słaba - zaznaczył poseł.

Również w opinii Piechocińskiego Stronnictwo powinno mobilizować wszelkie służby państwowe do bardzo obiektywnego, starannego zweryfikowania materiału z taśm.

- Jeśli jakiekolwiek wątki się potwierdzą, to trzeba wówczas ogniem i żelazem wypalić to do spodu - uważa polityk.

W PSL nie milknie też dyskusja, kto mógł stać za nagraniem, które uderzyło w partię. - Jawi się pytanie, czy te taśmy mogły być narzędziem szantażu. Na to pytanie powinny odpowiedzieć służby i prokuratura - ocenił rzecznik ludowców Krzysztof Kosiński. Sam Sawicki powiedział, że nie był szantażowany nagraniem.

Politycy Stronnictwa zastanawiają się też, dlaczego premier odkłada nominację nowego ministra rolnictwa, zwłaszcza że jeszcze podczas wtorkowego posiedzenia rządu miał mówić, że nie widzi powodów do jego zdymisjonowania.

Według nieoficjalnych informacji powodem może być wiedza, jaką premier otrzymał od służb ws. sytuacji wokół resortu kierowanego przez Marka Sawickiego. - To może znaczyć, że cała sprawa jest poważniejsza, niż się wydawało - ocenił polityk z PSL chcący zachować anonimowość.

Według niego "Tusk będzie wykorzystywał tę sytuację jak będzie mógł, żeby odwrócić uwagę od bieżących problemów - podziałów w PO w sprawie in vitro czy wyroku ETS wobec ustawy o grach hazardowych".

Również Żelichowski uważa, że środowe wystąpienie premiera sugeruje, że służby dały mu jakąś dodatkową wiedzę, która nie wynika z ujawnionej przez media taśmy.

- Nie sądzę, że na bazie tego, co dwóch ludzi mówiło sobie, premier dużego kraju podejmuje decyzje takie, jakie podjął. Czyli ma dostęp do informacji z jakichś innych stron, więc to nas trochę niepokoi - powiedział poseł.

W podobnym duchu wypowiadał się w środę wieczorem w TVN24 Pawlak. Wyraził nadzieję, że premier ma "poważną wiedzę i przesłanki", które powodują, że chce nadzorować Ministerstwo Rolnictwa.

Politycy PO oceniają, że szef rządu nie będzie długo nadzorował resortu rolnictwa. - Tuskowi nie byłoby to na rękę, a porządki w agencjach czy spółkach lepiej przeprowadzać rękami PSL, niż obciążać tym bezpośrednio premiera i Platformę. Z kolei Pawlak zdaje sobie sprawę, że musi postępować ostrożnie, aby nie zwrócić przeciwko sobie ludzi Sawickiego - na razie ma możliwość ich pozyskania - mówią czołowi politycy PO.

Zdaniem Piechocińskiego, premier zdaje sobie sprawę, że w związku z tym, co się stało, "ileś głów poleci", m.in. w Agencji Rynku Rolnego i spółce Elewarr. - Myślę, że chce nie tylko wizerunkowo, ale i politycznie to wykorzystać, żeby pokazać swoją rolę, że to on jest tym mocnym szeryfem, który wszedł do stajni Augiasza i walnął kijem baseballowym kogo trzeba - ocenił polityk.

Taka sytuacja tym bardziej denerwuje ludowców, bo - jak twierdzą - na wtorkowym spotkaniu Tuska z Pawlakiem, jeszcze zanim Sawicki ogłosił, że rezygnuje ze stanowiska, premier nie mówił, iż oczekuje tej dymisji. "Ta decyzja miała być po naszej stronie" - zaznaczył polityk PSL.

Środowa dymisja Sawickiego to pokłosie publikacji "Pulsu Biznesu", który ujawnił rozmowy szefa kółek rolniczych Władysława Serafina z byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem na temat możliwych nieprawidłowości w spółkach związanych z Ministerstwem Rolnictwa, w tym w spółce Elewarr (należącej do Agencji Rynku Rolnego).

Taśmy PSL

Zobacz także
Komentarze (105)
Zaloguj się
  • jerjar

    Oceniono 36 razy 34

    Niepokoją się, oj niepokoją, że nie ma ministra z PSL poseł Żelichowski z europosłem Kalinowskim. Właściwie się domyślam, dlaczego. Czas byś ktoś rozpostarł parasol:

    1. Syn Stanisława Żelichowskiego - Dariusz Żelichowski jest doradcą w warszawskim oddziale Elewarru. zarabia ok. 9 tys. zł.

    2. Brat Jarosława Kalinowskiego - Adam Kalinowski, pracuje w Zamojskich Zakładach Zbożowych i Towarowych, (spółka zależna Elewarru) -10 tys. zł .

    Należy się spodziewać, że za chwilę odezwie się niezawodny poseł Eugeniusz Kłopotek. Jego brat, Andrzej Kłopotek pracuje w oddziale Elewarr w Wąbrzeźnie, zarabia ponad 7,5 tys. złotych.

  • vomitorium1

    Oceniono 24 razy 20

    żeby nam
    zboże
    tak obradzało
    jak korupcja
    (życzenie naiwnego)

  • prawdziwy-moher

    Oceniono 47 razy 17

    Co za bzdury piszecie.
    Tasmy sa sprzed 6 miesiecy.Tusk i sluzby to popierali.Tusk szeryfem?Chyba wybrany przez kryminalistow.

  • swan_ganz

    Oceniono 30 razy 16

    i jest medialna narracja dokładnie taka o jakiej pisałem rano; " Tusk jest od wczoraj premierem i właśnie wziął się do roboty.. "...
    - macie zapomnieć kto rządzi od blisko siedmiu lat,
    - macie zapomnieć o sławnej 5 lat temu "tarczy korupcyjnej", która miała chronić dokładnie to co Tusk chce dziś "sprzątać"..
    - macie nigdy nei wspominac o expose pana premiera Tuska z 2007 roku w którym obiecywał wam dokładnie to samo co dziś obiecuje..

    Weźcie przykłąd z dziennikarzy mainstreamowych bo oni już o tym wszystkim co było wcześniej zapomnieli.. .

  • jamj

    Oceniono 16 razy 14

    Może połączyć Ministerstwo Gospodarki, którym kieruje teraz smutny Walduś, z Ministerstwem Rolnictwa i zrobić MINISTERSTWO GOSPODARKI NIE TYLKO ROLNEJ pod kierownictwem Waldemara "Bezdomnego" Pawlaka.
    Problem obsady stanowisk w całej polskiej gospodarce zniknie, podobnie jak w Arabii Saudyjskiej. Tam na wszystkich ważnych stołkach są Saudowie, w Polsce będą Pawlaki.

  • remo29

    Oceniono 14 razy 12

    Wszyscy o tym wiedzieli, a teraz popisówa, bo się zwykli ludzie dowiedzieli. Śmiech na sali.
    --
    parada karzełków

  • omg-wtf

    Oceniono 13 razy 11

    PSL spacyfikowany i siedzi cicho to brać się za likwidację pasożyta w postaci KRUSu.

  • sacco

    Oceniono 19 razy 11

    Biedna Dosia! NIc nie widziała, nic nie słyszała, o wszystkim dowiaduje sie z gazet, nic nie pamięta ze Smoleńska, nie kontroluje 1800 raportów które wpływają na biurko, współpracownicy o niczym jej nie mówią, Tylko w sprawie Euro była dobrze poinformowana. Czyż można wymagać od premiera, żeby kontrolował swoich ministrów z koalicyjnej partii? Żeby coś wiedział o tym o czym wie nawet Kazio z warzywniaka? NIe premier jest do wuższych celów - odbierania nagrody Karola Wielkiego, przecinania wstęgi.... Co dobre - to Dosia, co złe - brzydka opozycja z kartoflem Kaczafim na czele. Budować dobre skojarzenia z Dosią - oto zadanie teamu reżysersko- reklamowego zwanego KPRP.... Dosia teraz ubierze kryzysową kurteczkę a'la Busch i pogrozi paluszkiem robiąc groźne miny. A wy brzydcy ministrowie! Bat'ka was teraz nauczy moresu, Wielki Ojciec przełoży przez kolano i ukarze sprawiedliwie tych co mu psują Polskę! Patrzcie tylko jak bezkompromisowo ze złem się rozprawi! We własnych szeregach! I jak go tu nie kochać?

  • c.t.k

    Oceniono 9 razy 9

    Mało kto pamięta,że Herakles po zrobieniu porządku w stajniach-zabił jednak Augiasza i jego synów.Koniec tego pieprzonego PSL-u jest juz bliski:))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje