Kuriozalne przepisy: architekt stanie przed sądem karnym za postawienie unikalnej szopy

19.07.2012 06:00
Waldemar Deska przed swoją szopą.

Waldemar Deska przed swoją szopą. (Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta)

Unikalna szopa Waldemara Deski ma być rozebrana. A sam Deska - skazany za samowolę budowlaną na podstawie przepisu, który został uznany za sprzeczny z konstytucją - tak uważa prokurator generalny - pisze "Gazeta Wyborcza".
Rozprawa przed sądem karnym odbędzie się w czwartek. Deska ma prawomocny nakaz rozbiórki szopy. Przed rozbiórką mogłoby szopę uratować bocianie gniazdo - bo gniazd bocianich niszczyć nie wolno. Ale żadnego bociana nie udało się Desce zaprosić.

Ma wprawdzie w szopie ryjówki i krety, które są pod ochroną (szopa stoi wprost na ziemi), ale ich obecność przed rozbiórką nie chroni. Tymczasem natura rozpoczęła proces rozbiórki: wichura zerwała dach jego szopy. - Jakieś przekleństwo mnie dotknęło, bo nawet warzywa nie chcą mi w tym roku wyrosnąć - żali się "Gazecie" Deska. Sam Deska jest architektem, a szopę postawił na własnej działce w Kazimierzu Dolnym. Szkopuł w tym, że nielegalnie. Ale legalnie nie mógł, bo jego działka - jako jedyna w otoczeniu innych - nie została odrolniona, ponieważ poprzedni właściciel przegapił termin złożenia wniosku o odrolnienie.

W czwartek stanie przed sądem karnym za uchylanie się od obowiązku rozbiórki szopy. Przepis karny, na podstawie którego ma odpowiadać, czeka na ocenę Trybunału Konstytucyjnego. Pytanie prawne w tej sprawie skierował sąd w Janowie Lubelskim. A prokurator generalny w stanowisku do trybunału podzielił zastrzeżenia sądu - że przepis jest nieproporcjonalnie surowy i niedookreślony, ponieważ przewiduje karę zarówno za samowolę budowlaną, która np. zagraża bezpieczeństwu, jak i za taką, która nikomu i niczym nie zagraża. Poza tym w wielu wypadkach wystarczająco dolegliwy jest już nakaz rozbiórki samowolnej zabudowy.

Więcej w serwisie Wyborcza.pl >>>

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (77)
Zaloguj się
  • rabbinhood

    0

    Żeby nie wiem jakie prawo stworzono, to trudno będzie zlikwidować mentalność urzędniczą, która powoduje doradzanie znajomym jak i kiedy to prawo obejść i na tym zarobić, zaś na obcych będzie wyładowywać swą złość i karać najwyższymi mandatami pod byle pretekstem. To co my nazywamy prawem często jest dowolną interpretacją urzędnika.

  • cartophell

    Oceniono 1 raz 1

    Na moj gust, to po tym artykule pan architekt bedzie mial jeszcze wiecej problemow z wladza. - Bo co przepisy przeciwpożarowe powiedzialyby o tych instalacjach elektrycznych?

  • ciukrzy

    Oceniono 1 raz 1

    Gdynia Obłuże ,Grabówek,Oksywie,Pogórze nieistniejący już Pekin i wiele innych dzielnic slamsów powstało
    według następującego ciągu technologicznego,jeżeli to tak można nazwać.
    Najczęściej w sobotę po południu jedni stawiali piec i komin,inni słupy i dach,policja przyjeżdża,atu z komina idzie dym,nie wolno rozwalić takiej budowy,policjant zwija chorągiewki i po sprawie.
    Mieszkałem w checzy kaszebskiej na Piekarskiej,ściany to deski od zewnątrz i wewnątrz,a w środku piasek.

  • jamj

    Oceniono 13 razy 13

    Panie Deska! Walnij Pan krzyż na dachu i chata będzie "nie do ruszenia".

  • tenare

    Oceniono 6 razy 6

    Niech przeniesie szopę na platformę na kółkach, a potem przesuwa ją co jakiś czas o kilka centymetrów.
    Wtedy będą mu mogli naskoczyć.

  • tomektomek

    Oceniono 8 razy 2

    W Polsce nikt nie egzekwuje prawa. Dlatego co druga budowa jest samowola budowlaną, bo jak nawet wyda się nakaz rozbiórki to nikt tej rozbiórki nie wykona, zaczyna się od szopy, a kończy na Gołębniku w Karpaczu się niczym. A to nie jest szopa, tylko dom jednorodzinny mieszkalny z łóżkiem, kuchnią. Czyli Pan arch. Deska postanowił sobie strzelić mały domek mieszkalny za grosze. Specjalnie kupił działkę rolną na prowincji, żeby kosztowała grosze, postawił budowlę, która ma przypominać szopę. I wyszedł taki koszmarek, że dach odleciał z wiatrem, bo pewnie żaden konstruktor nie widział tej radosnej twórczości. A jak się zaczął czepiać nadzór, bo latający dach stanowił zagrożenie dla otoczenia, to podrzucił temat prasie. W końcu z prasą jeszcze nikt nie wygrał. Niestety, ale niektóre przepisy prawa stworzono, żeby komuś nie spadł jakiś dach na głowę. Ale u nas prawo jest po to, żeby je łamać i jeszcze się tym szczycić.

  • ruella

    Oceniono 11 razy 11

    No cóż, prawo to prawo, ciekawe czy nie ma jakiejś (trwającej choć nieco krócej niż polska średnia sądowa) procedury odralniania działki w takim jak ten wypadku. No i swoją drogą, przykro, że stawia sobie taki pan Deska szopę która nie szpeci otoczenia a nawet się w nie jakoś na oko wpisuje - szału i Zahu Hadid co prawda też nie ma, ale to w końcu szopa a nie MAXXXI... a z kolei pan Gołębiewski stawia sobie w Karpaczu gołębnik z poważniejszym naruszeniem prawa, ale nie musi tego koszmaru wyburzać. A jak się porówna szopę z nowym stylem zakopiańskim to już w ogóle się nóż w kieszeni otwiera.

  • gtpress

    Oceniono 10 razy 6

    czlowiek rodzi sie wolny i niezalezny, dopiero drugi czlowiek organizuje mu takie jaja......

  • kocurxtr

    Oceniono 9 razy 1

    co za poj.ebany kraj ..
    urzędasy oczywiście nie pójdą człowiekowi na rękę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje