Bułgaria: Eksplozja na lotnisku w Burgas. Atak terrorystyczny na obywateli Izraela

18.07.2012 17:36
Według bułgarskiego MSW był to zamach terrorystyczny

Według bułgarskiego MSW był to zamach terrorystyczny (Kanał 9)

Do eksplozji autobusu z izraelskimi turystami doszło o 17.20 (czasu polskiego) na lotnisku w bułgarskim mieście Burgas nad Morzem Czarnym. Bułgarskie MSW poinformowało, że był to atak terrorystyczny. Wg niepotwierdzonych informacji dokonał go zamachowiec samobójca, który wskoczył do autobusu pełnego ludzi i natychmiast odpalił bombę. Są ofiary śmiertelne i ranni.




Według ministra spraw wewnętrznych Bułgarii, pięć osób zginęło, a 33 zostało rannych, 3 z nich są w stanie krytycznym.- Obecnie przygotowujemy listę z nazwiskami ludzi, którzy byli w autobusie, by ułatwić identyfikacje ofiar - powiedział.

Świadek, jeden z turystów, relacjonował radiu Głos Izraela, że po przejściu kontroli paszportowej grupa Izraelczyków poszła w stronę autobusu. - Włożyliśmy bagaże, a po kilku minutach autobus eksplodował i zaczął się palić. Wróciliśmy do terminalu lotniska, próbowaliśmy ustalić, kogo brakuje. Ludzie, którzy przeżyli wybuch uciekali przez okna. Autobus był rozerwany z obu stron.

To był atak terrorystyczny

MSW Bułgarii potwierdziło, że doszło do ataku terrorystycznego. Ktoś wysadził w powietrze autobus z izraelskimi turystami, którzy przylecieli do Burgas. Stało się to 40 minut po opuszczeniu samolotu, kiedy turyści weszli do autobusu na płycie lotniska. W chwili wybuchu, w środku było 40 osób.

Według pierwszych informacji zginęło pięciu obywateli Izraela, a wielu zostało rannych, w tym dwie kobiety w ciąży. Bułgarska telewizja oraz izraelskie media piszą o siedmiu zabitych.

Agencja Novinite podaje, że 28 osób zostało przewiezionych do szpitala w Burgas, trzy osoby są w stanie krytycznym.

Na miejsce leci prezydent Bułgarii Rosen Plewnelijew, premier Bojko Borisow oraz minister spraw wewnętrznych Cwetan Cwetanow.

Ktoś wszedł do autobusu i nastąpił wybuch

Nie jest całkiem jasne, jak doszło do eksplozji. Według agencji Reutera sprawcą wybuchu był prawdopodobnie zamachowiec-samobójca. Jeden ze świadków powiedział izraelskiej telewizji, że "ktoś wszedł do autobusu i wtedy nastąpił wybuch".

Jednak burmistrz Burgas, D. Nikolov stwierdził, że ładunki wybuchowe schowano w bagażniku autobusu.

Aviva Malka, która była w autobusie, relacjonowała dla izraelskiego radia: - Zajęliśmy miejsca i w ciągu kilku sekund usłyszeliśmy potężny huk. Udało nam się uciec przez wyrwę w autobusie. Widzieliśmy ciała i wielu rannych ludzi.

Świadkowie relacjonują, że wybuch był bardzo silny, płomienie miały ok. pięciu metrów wysokości. Bułgarska telewizja podała, że autobus został doszczętnie spalony, a tamtejsze radio poinformowało, że w wyniku eksplozji autobusu mogło dojść do uszkodzenia dwóch innych pojazdów z izraelskimi turystami.

Lotnisko w Burgas zostało zamknięte, trwa ewakuacja. Samoloty kierowane są do Warny.

"Pomyśleliśmy: bomba"

- Był jeden potężny wybuch, słychać było brzdęk bitego szła. Pierwsze co pomyśleliśmy - bomba. Ewakuowano nas na płytę lotniska, teraz skierowano do innego terminala. Było widać kłęby dymu, krzyki. Służby lotniska dały nam teraz wodę, jest straszny upał - opowiadał w TVN24 mężczyzna, który razem z grupą turystów przyleciał do Burgas z Katowic.

Były ostrzeżenia

Izrael ostrzegał Bułgarię o zagrożeniu atakami terrorystycznymi ze strony Hezbollahu - pisze "Jewish Chronicle". Burgas to ulubione miejsce wypoczynku turystów z Izraela - podają izraelskie media.

Burgas to miasto we wschodniej Bułgarii, położone nad Zatoką Burgaską Morza Czarnego. To czwarte pod względem liczby mieszkańców miasto Bułgarii, mieszka w nim około 200 tys. ludzi. Międzynarodowy port lotniczy w Burgas to największe lotnisko w kraju.

Zobacz także
Najczęściej czytane

Najnowsze informacje