Taśmy PSL. Tusk przyjął dymisję Sawickiego

18.07.2012 10:25

Fot. Bartłomiej Barczyk / Agencj

Premier Donald Tusk przyjmie dymisję złożoną przez ministra rolnictwa Marka Sawickiego. Wniosek znajdzie się na biurku u prezydenta jeszcze w tym tygodniu. - Koalicja PO i PSL będzie pracowała dalej, wyłącznie pod warunkiem, że będzie zgoda koalicjanta na radykalne działania w obrębie tej dziedziny, za którą do tej pory odpowiadał - zaznaczył premier.
- Minister Sawicki złożył na moje ręce dymisję. Spotkałem się dziś rano z ministrem - poinformowałem, że ta dymisja zostanie przyjęta. Jeszcze w tym tygodniu pan prezydent otrzyma od nas ten wniosek na piśmie - oświadczył premier.

Premier będzie sprawował nadzór nad ministerstwem

- Poinformowałem Pawlaka, że jest zdecydowanie za wcześnie na decyzje personalne, jeśli chodzi o następcę Sawickiego - oświadczył Tusk. - Niewykluczone, że w ciągu najbliższych dni będę osobiście sprawował nadzór nad resortem rolnictwa - dodał premier.

- Nie należy spodziewać się mojej decyzji w sprawie ministra rolnictwa, dopóki nie przedstawimy wspólnie z naszym koalicjantem, panem premierem Pawlakiem czytelnych i jednoznacznych reguł postępowania i bardzo precyzyjnego scenariusza działań - i to działań radykalnych - których celem będzie uzdrowienie sytuacji w tym sektorze polskiego rolnictwa, jakim są agencje - wyjaśnił.

Jak mówił Tusk, po aferze w Agencji Rynku Rolnego potrzebne są bardziej energiczne działania we wszystkich agencjach rolnych. - Sprawa, która zbulwersowała Polaków, pokazuje ewidentną potrzebę dużo bardziej energicznych działań, nie tylko nadzorujących i kontrolnych w obrębie agencji rolnych - powiedział premier.

Premier chce też zmienić zasady wynagradzania w spółkach Skarbu Państwa. Będzie o tym rozmawiał z członkami swojej partii i innych klubów parlamentarnych. Przyznał, że w przypadku wymienionych na taśmach sprawy Elewarru nie doszło do złamania prawa. Jednak - zdaniem premiera - nie wystarczy nie być przestępcą, trzeba też umieć zachować się przyzwoicie.

"Elewarr będzie najbardziej prześwietloną spółką"

- Opozycja ma prawo do najostrzejszych, czasem nie do końca adekwatnych do sytuacji, wniosków - powiedział premier, odnosząc się do formułowanych w ostatnich dniach przez partie opozycyjne stanowisk i żądań.

Jak dodał premier, zdaje sobie sprawę, że "w wielu miejscach może dochodzić do - jeśli nie nadużyć - ale do zachowań nieprzyzwoitych". - Nie wystarczy nie być przestępcą, trzeba także umieć zachowywać się przyzwoicie również, jeśli chodzi o sposób wynagradzania swojej pracy i swoich współpracowników w agencjach i spółkach z udziałem Skarbu Państwa - podkreślił Tusk.

Premier Donald Tusk podkreślił, że Elewarr - wymieniony w ujawnionej przez media rozmowie działaczy PSL - w najbliższych dniach "będzie najbardziej prześwietloną spółką, jak tylko można sobie wyobrazić".

Wczoraj Sawicki zapowiedział, że złoży na ręce premiera rezygnację z zajmowanego stanowiska. Decyzja Sawickiego to pokłosie publikacji "Pulsu Biznesu", który ujawnił rozmowy Władysława Serafina, szefa kółek rolniczych, z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego, na temat możliwych nieprawidłowości w spółkach związanych z Ministerstwem Rolnictwa. Sawicki ocenił, że w ujawnionej rozmowie znalazły się pomówienia i zaapelował do prokuratury i CBA o szybkie wyjaśnienie sprawy.

Zobacz także
Komentarze (255)
Zaloguj się
  • 2-julita

    Oceniono 1 raz 1

    a co miał zrobić orderem go odznaczyć
    WSTYD !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale mają koalicjantów

  • kasia20055

    Oceniono 4 razy -4

    Tusk nie potępił. Jest wpadka, zmieniamy ministra, sprawa pod dywan. I wszystko zostaje po staremu.

  • krystyna.nath

    Oceniono 3 razy 3

    Spółki Skarbu Państwa Powstały dla wspomagania Skarbu Państwa Polskiego, czyli chyba państwowego budżetu, który w obecnej dobie kryzysu ekonomicznego - jest, jak za krótka kołderka, która nie pokrywa potrzeb np. Służby Zdrowia, potrzeb socjalnych ludności, czy oświaty.
    Dlatego jest szokująca ta wiadomość o nieprzyzwoitym wykorzystywaniu Spółek Skarbu Państwa do celów nieprzyzwoitego wzbogacania się, co jednak nie nazwano przestępstwem, tak samo, jak nie są przestępstwem stałe podwyżki w Rządzie i Sejmie, na w/w niekorzyść całego narodu i co nie należy do przyzwoitych, demokratycznych "zachowań".
    Zle się dzieje w resorcie rolnictwa, ponieważ telewizja pokazuje nam gigantyczne rozmiary przymusowego marnotrawstwa produkowanej żywności do jakiego w tym resorcie dochodzi z winy nieplanowego importu towarów z silniejszych ekonomicznie państw UE , np. ziemniaków z Francji, Holandii, czy Niemiec, a nasi rolnicy muszą późną wiosną wszystkie kopcowane ziemniaki, czyli plony swojej pracy - WYRZUCAC, bo nikt ich nie kupił, A RYNEK JEST JUŻ ZAWALANY NOWYMI ZIEMNIAKAMI IMPORTOWANYMI, które są gorsze od naszych nie tylko w smaku. NASZE Są już powyrastane i zwiędłe, chociaż pracowicie kopcowane.. Tak jest nie tylko z tą gałęzią rolnej produkcji, ale wspomnę krytykę UE o za dużej mleczności naszych krów i o innych dziedzinach dużej produkcji w naszej gospodarce wiejskiej, która jest przez UE - DYSKRYMINOWANA.UE woli dać niewielką dotację, która się marnuje, a "na swoje wychodzą" inne, silniejsze ekonomicznie państwa UE. Trzeba to w końcu nazwać po imieniu, a nasi urzędnicy na odpowiedzialnych stanowiskach powinni dokonać wyboru na jakim chcą stać stanowisku:
    Na stanowisku pilnowania własnej kariery i własnego dobrobytu, czy na straży ładu ekonomicznego państwa polskiego?!
    Nie ma Samoobrony, nie ma Leppera, a PSL niewystarczająco dba o sprawy wsi- jak z powyższego wynika.
    Czas to zmienić.

  • slade1972

    Oceniono 3 razy 3

    Polacy nic się nie stało!
    Pracujecie tylko za mało!

  • j.fasola180

    Oceniono 5 razy 5

    Promocję Andrzeja Śmietanki rozpoczęliśmy 10 lat temu. Ma zmysł kombinacyjny, jest rzutki, przedsiębiorczy. I jak na nasze stosunki nawet względnie uczciwy – rekomendowaliśmy.

    Do 1989 r. Śmietanko był szefem Spółdzielni Kółek Rolniczych w 6-tysięcznym mazurskim Orzyszu. W 1990 r. został gminnym radnym, delegatem na sejmik, a wkrótce przewodniczącym Wojewódzkiej Rady Zatrudnienia. W dziesięć dni dostał pożyczkę z Rejonowego Biura Pracy w Piszu. Zadeklarował, że zatrudni 15 osób przy produkcji brykietów z trocin i torfu. Sam wojewoda poparł słuszną, bo jakże cenną ekologicznie inicjatywę.

    Pożyczka mogła być udzielona na tworzenie dodatkowych miejsc pracy, tj. ubiegająca się o nią firma musiała już zatrudniać ludzi. Tak stanowiło prawo, ale ono zawsze rzuca inwestorom kłody pod nogi. Śmietanko zarejestrował spółkę w pięć dni po otrzymaniu kredytu.

    Zamiast złotych jaj brykieciarnia produkowała jakieś mało wartościowe gó.... W tej sytuacji Andrzej Śmietanko sprzedał ją Andrzejowi Śmietanko, prezesowi SKR. Ta SKR nazywała się wtedy inaczej, ale rzecz nie w nazwie, lecz w kasie.

    Wkrótce Śmietanko awansował na wiceprezesa Agencji Rynku Rolnego, potem ministra rolnictwa i posła. Jako jeden z czterech ministrów gabinetu Pawlaka zakończył przysięgę słowami "tak mi dopomóż Bóg". W rodzinne strony wracał na weekendy. Podczas jednego z nich ministerialna Lancia staranowała płot obywatelki Ireny Mocarskiej z miejscowości Drygały. Sprawa rozpłynęłaby się we mgle, bo tajemnicze krasnoludki naprawiły płot i obywatelka była zadowolona z przygody. Ale odezwał się Jarosław Zatulski z Orzysza, który towarzyszył Śmietance podczas nocnych peregrynacji. Człek ciekawy, czego dowodem jest 13 tymczasowych aresztowań, które do tamtej pory zaliczył. Napisał nie tylko do ministra sprawiedliwości, który nie zrobił nic, ale też do mnie. Pojechałam do pierdla. "Chcieli mi zamknąć usta" – mówił o przyczynie ostatniego aresztowania.

    Ten brak zaufania spowodował, że Zatulski poczuł się zwolniony z solidarności z kumplem ministrem. Dał namiary na 17-letnią Kryśkę, która feralnej nocy też podróżowała Lancią. Wyszła z tej przygody roztrzęsiona, posiniaczona i z podartą bluzką. Bez oporów napisała oświadczenie o treści: Pan Minister Śmietanko dobierał się do mnie podczas tej wyprawy. Policja zakazała mi rozmawiać z dziennikarzami.

    Publikując relacje Zatulskiego i Kryśki – osób dużo mniej godnych szacunku niż minister – prosiliśmy go uniżenie, żeby zechciał przedstawić swoją wersję wydarzeń. Brzydziły nas nasze ustalenia. Bo co to za kraj, w którym byle 17-letnia panienka ośmiela się odmawiać dupy ministrowi, a osobisty przyjaciel członka rządu pisze bezczelnie do ministra sprawiedliwości, że jego kolega drzwiami limuzyny ściskał rękę dziewczynie, która zaciskała nogi?

    Zamiast ministra odezwał się burmistrz Orzysza Adam Koronkiewicz (PSL) – i to nie do nas bynajmniej. Ni z gruchy, ni z pietruchy oświadczył lokalnej prasie, że minister pożyczył mu Lancię na przejażdżkę i to on rozbił płot. Przygody ministra i burmistrza badała prokuratura, ale nie dopatrzyła się w nich nic zdrożnego.

    Niedługo potem Śmietanko zaczął odwiedzać rodzinne strony jako podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Kwaśniewskiego. Przeważnie były to wizyty oficjalne. "Otwierał coś albo zamykał" – pamiętają ludzie. Mieszkał już pod Warszawą.

    Porzucił Kwacha w 2002 r., bo awansował na szefa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Stracił posadę po kilku miesiącach, kiedy rozpadła się koalicja SLD–PSL. Poszedł do Gudzowatego, gdzie zajmował się gorzałą – był prezesem "Vratislavi". Ale i tam go już nie ma. Podobno pracuje w spółce prywatnej.
    Ściągnąłem ten artykuł z archiwum NIE by przypomnieć , że pojawiający się tu i ówdzie w artykułach prasowych dotyczących afery w PSL pan Śmietanko jest bardzo zasłużonym dla PSL działaczem o bardzo długiej tradycji typowym dla tej organizacji

  • lexisnexis

    Oceniono 10 razy 6

    Dwie trzecie badanych Polaków (61 proc.) negatywnie ocenia pracę Donalda Tuska. Jeszcze więcej (67 proc.) negatywnie oceniają pracę jego rządu - wynika z sondażu TNS Polska.

    Zdecydowanie krytycznie o Tusku wypowiada się 23 proc. badanych. Raczej złe zdanie ma na ten temat 38 proc. W porównaniu do czerwca wyniki premiera pogorszyły się o 2 pkt proc.

    Działalność rządu Donalda Tuska negatywnie ocenia 67 proc. badanych - 45 proc. „raczej źle”, a 22 proc. „zdecydowanie źle”. W porównaniu z czerwcowym badaniem zanotowano wzrost o 3 pkt proc. - z 64 proc. do 67 proc. - ocen negatywnych.

    Sondaż zrealizowano w dniach 5-8 lipca na ogólnopolskiej, losowej, reprezentatywnej próbie 1000 mieszkańców Polski w wieku powyżej 15 lat.

    niezalezna.pl/31066-coraz-gorsza-opinia-polakow-o-tusku
    Oczywiście pracownicy gwiazdy smierci przegapili to badanie - dlaczego oszukujecie Polaków - dlaczego milczycie w sprawie nieudolności i zwykłego lenistwa Tuska i jego ekipy!

  • awe

    Oceniono 6 razy 4

    Zeby Tuskaszenko miał tyle honoru co Sawicki z PSL to by się podał do dymisji po zatrudnieniu synalka.

  • 79er

    Oceniono 3 razy 3

    szkoda ze tylko Sawickiego !

  • lider4

    Oceniono 4 razy 4

    Jedna banda. Trzeba wziąć za mordę całe to towarzystwo.
    natemat.pl/23725,elewarr-zatrudnia-brata-klopotka-i-syna-zelichowskiego-mentalnosc-ludowca-czyli-jak-znalezc-konfitury
    Brat posła Eugeniusza Kłopotka i syn Stanisława Żelichowskiego z PSL zatrudnieni są w spółce Elewarr, która jest bohaterem "afery taśmowej PSL". Brat Jarosława Kalinowskiego pracuje w spółce córce. – Mój syn gdzieś tam pracuje. Jest dorosły, nie zamierzam się z tego tłumaczyć – skomentował poseł Żelichowski i odłożył słuchawkę, gdy poprosiliśmy go o komentarz.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje