Ile pieniędzy mają z Elewarru bohater taśm, szefowa gabinetu Sawickiego i inni ludowcy? [LICZBY]

18.07.2012 06:00
Andrzej Śmietanko

Andrzej Śmietanko (Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta)

Andrzej Śmietanko - 29 tys. zł miesięcznie plus 3 proc. prowizji od zysków Elewarru. Szefowa gabinetu ministra Sawickiego, b. szef jego gabinetu i inny pracownik ministerstwa - po 4 tys. za zasiadanie w radzie nadzorczej... To nie koniec. Ile pieniędzy wyciągają działacze PSL z jednej tylko państwowej spółki i ilu ich tam jest? Sprawdziła "Gazeta Wyborcza".
Wczoraj minister Marek Sawicki zapowiedział swoją dymisję w związku z "taśmami PSL". Były szef Agencji Rynku Rolnego Władysław Łukasik ujawnia na nich, jak - jego zdaniem - działacze PSL wykorzystywali Agencję i jej spółki dla prywatnych korzyści. Ile rzeczywiście zarabiają główny bohater taśm Andrzej Śmietanko i inni ludowcy? O rewelacje z nagranej rozmowy "Gazeta" zapytała władze spółki Elewarr, która należy do ARR i zarządza największymi w kraju elewatorami zbożowymi. Jej zarząd poinformował "Gazetę", że były prezes, obecnie dyrektor Andrzej Śmietanko zarabia ok. 29 tys. zł miesięcznie. Dostaje też prowizję od zysków osiąganych przez spółkę - 3 proc. (w ub.r. zyski wyniosły ok. 5,5 mln zł).

W pięcioosobowej radzie nadzorczej Elewarru jest dwóch pracowników Ministerstwa Rolnictwa - Ireneusz Niemirka i Magdalena Kosel, szefowa gabinetu politycznego Sawickiego. Jest też Przemysław Litwiniuk, były szef gabinetu ministra, obecnie dyrektor fundacji rolnej na garnuszku resortu finansów, oraz Józef Kulza, pracownik innej agencji rolnej, którego nazwisko pada w nagranej rozmowie, gdy mowa o budowie domu obok posesji Śmietanki. Przewodniczącym rady Elewarru jest wiceprezes ARR Lucjan Zwolak. Wszyscy zarabiają tam (poza podstawowymi pensjami) po około 4 tys. zł miesięcznie (przewodniczący przeszło 5 tys.).

W łódzkiej spółce córce Elewarru o nazwie Arrtrans pracuje 13 osób, a jej siedmioosobowa rada nadzorcza jest lepiej wynagradzana niż ta w spółce matce. Członkami rady Arrtransu są m.in.: Andrzej Śmietanko (zarabia dodatkowo ok. 7 tys. zł), Anita Szczykutowicz, pracownica resortu rolnictwa (z dodatkowym wynagrodzeniem 5,2 tys. zł), Andrzej Łuszczewski, p.o. prezesa ARR (5,2 tys. zł), Andrzej Groszek, były szef gabinetu politycznego Śmietanki, gdy ten był ministrem rolnictwa (5,2 tys. zł).

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej">>

Zobacz także
Komentarze (501)
Zaloguj się
  • mistrz.kamuflazu

    Oceniono 120 razy 118

    Te pieniądze to m. in. nasze zadłużenie, deficyt. Z państwowych pieniędzy sponsorujemy im stołki.

  • tenare

    Oceniono 114 razy 114

    " W łódzkiej spółce córce Elewarru o nazwie Arrtrans pracuje 13 osób, a jej siedmioosobowa rada nadzorcza jest lepiej wynagradzana niż ta w spółce matce. "

    W spółce pracuje 13 osób, a tych 13 osób jest nadzorowane przez 7 osób. Czyli na 2 pracowników przypada jeden nadzorca, przy czym jeden z nadzorców jest uprzywilejowany bo pilnuje tylko 1 osobę.
    Przy czym zakładamy, że członkowie rady nadzorczej nie są w spółce zatrudnieni na etat, bo inaczej musieliby nadzorować się na wzajem, albo sami siebie.

    Tego nawet socjalizm w PRL tego nie wymyślił.

  • malarysa

    Oceniono 82 razy 82

    Polecam jeszcze Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W jednym takim na 10 pracowników było 5 wiceprezesów.

  • totapis500

    Oceniono 65 razy 65

    To straszne jeżeli pocioty różnej maści Pawlaka tylko w jednej spółce tyle wyciągają to teraz wiadomo dlaczego nasz budżet pęka w szwach.

  • patriot.wr

    Oceniono 72 razy 62

    Ludzie gdzie ja żyję? Właśnie podali w mediach, że Prokuratura zaczęła postępowanie sprawdzające, które może potrwać do 30 dni! Zamiast już wczoraj rozpocząć zatrzymania i przeszukiwania biur podejrzanych, Prokuratura daje im czas na niszczenie dowodów i zacieranie śladów!

  • pascvale

    Oceniono 52 razy 52

    "Człowiek jest najważniejszy", ciekawe jak można zostać ich człowiekiem. Dla takiej kasy nie zastanawiałbym się ani minuty.

  • frajtak

    Oceniono 45 razy 43

    Ponieważ są w stanie wejść w koalicję sejmową z niemal każdym, to siedzą w spółkach sp od początku niepodległości. Rozleźli sie wszędzie jak robactwo. Postkomusze karaczany.

  • chrobotek46

    Oceniono 40 razy 40

    Kiedyś wieszano psy na Urbanie za kpiny z nowych władców i wyciąganie brudów (bo nie ma moralnego prawa !)
    A przecież kiedys napisał, że wykazuje iż "nowym" tak naprawdę chodzi o korytko. Wszelkie bzdety o demokracji, obronie ludu (KOR i inne organizacje z Solidarnością na czele ) to było mydlenie ludziom oczu. Za komuny towarzysze kradli z miski ostrożnie, łyżeczką, bo partia dbała o pozory, więc na dużo nie pozwalała. Teraz towarzystwo wybiera chochlą z bezczelnym uśmiechem na kmiotkowej gębie - bo jest demokracja. Akurat Sawicki był ministrem - ale wystarczy posłuchać jak mówił -słoma z butów wyłaziła !
    Dla mnie jedynym człowiekiem który nawet na stanowisku pozostał sobie wierny, był Jacek Kuroń. Reszta sprzedała się za profity z Wałęsą na czele.
    Orwell ze swoim "Folwarkiem zwierzęcym" jest ponadczasowy i bezkonkurencyjny !!!!
    Jako żywo - to obraz naszej ukochanej krainy !!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje