Obiad PiS po katastrofie smoleńskiej? "Migalski nisko upadł"

16.07.2012 09:15
Mariusz Błaszczak i Marek Migalski

Mariusz Błaszczak i Marek Migalski (Fot. AG)

- Przykro, że Marek Migalski tak nisko upadł - tak szef klubu PiS komentował oskarżenia Marka Migalskiego. Europoseł, który wszedł do europarlamentu z listy PiS, zarzucał swoim byłym kolegom, że zaraz po katastrofie smoleńskiej - zamiast udać się na miejsce tragedii - udali się na obiad.
- Co robiło stu posłów PiS w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku w trzy godziny po tragedii? Odpowiedź: jedli obiad. Nie wierzycie Państwo? To się ich zapytajcie -napisał na swoim blogu Migalski.

- Po tym, jak już się pomodlili za zmarłych i oddali im cześć, udali się do restauracji, żeby zjeść obiad. Głównym zaganiającym do autobusów i zachęcającym do jak najszybszego wyjazdu ze Smoleńska był Antoni Macierewicz. Nie potrafię zgadnąć, dlaczego setka polskich parlamentarzystów, posiadających paszporty dyplomatyczne, mających immunitety, nie przebiegła tych kilka kilometrów, które dzieliły ich od miejsca katastrofy, i nie pomagała ekipom ratunkowym w akcji. Dlaczego nie pobiegli tam i nie zabezpieczali terenu? Dlaczego nie fotografowali miejsca tragedii? Dlaczego dali się, jak barany, zamknąć w autobusach i zawieźć na obiad? Mam do nich tylko jedno pytanie - smakowało? - pyta Migalski.

- Najlepiej dla takich polityków jak Marek Migalski, by utrzymać się na scenie politycznej, to zaatakować Jarosława Kaczyńskiego i Prawo i Sprawiedliwość. Przykro, że Marek Migalski tak nisko upadł - komentował w radiowej Trójce Mariusz Błaszczak.

Zobacz także
Komentarze (502)
Zaloguj się
  • jerzysm42

    Oceniono 217 razy 195

    Jednakowo "szanuję" Migalskiego jak i kaczych pachołków.
    To jednak, że napisał część prawdy o byłych partyjnych kolegach, to doceniam.
    Jeśli ziobryści żrą się z kaczystami, to tylko może nam przynieść pożytek.

  • kakaz39

    Oceniono 170 razy 158

    Jednak to musi być bolesne Jak prawda wychodzi na Jaw !
    To oczywiste że każdego miesiąca 10 najpierw zjedzą( obiat ) za który Jarosław dziękuje!
    dopiero potem mają odwagę procesyjnie przejść na przedmieście Krakowskie i głosić swoje dyrdymały"Jarosław Polskę zbaw"

  • m8ts

    Oceniono 157 razy 143

    Nie wiem jak nisko upadł Migalski, ale jedno jest pewne - Płaszczak leży rozpłaszczony pod butem ojdyra.

  • puuchatek

    Oceniono 150 razy 142

    Panie Błaszczak - a może jakiś komentarz? Jakaś RZECZOWA (trudne słowo) odpowiedź na zarzuty?

    Migalski mówi: "Zrobiliście tak a tak".

    Błaszczak odpowiada: "Migalski jest głupi".

  • pfg

    Oceniono 129 razy 125

    Nie wiem, czy jedli obiad, czy nie jedli, ale że nie pojechali na miejsce katastrofy, to rzecz pewna. Nie jest wszakże jasne, czy w takim tłumie oni by tam pomogli, czy raczej strasznie przeszkadzali.

    Osobną kwestią jest postawa Antoniego Macierewicza. On zapewne pomyślał, że to był zamach, napad i że zaraz źli ludzie napadną na niego i pozostałych posłów. Dlatego zamiast biec i ratować, a przynajmniej dokumentować, chciał jak najszybciej uciec ze Smoleńska, do bezpiecznej Polski, gdzie nie byłby tak łatwym celem dla wrażych siepaczy. I dlatego teraz MUSI udowodnić, że to faktycznie był zamach, a nie żadna brzoza i katastrofa, bo tylko zamach usprawiedliwia jego zachowanie w dniu tragedii. Nic więc Antoniego nie przekona, że zamachu nie było, że była tylko tragicznie głupia katastrofa lotnicza, gdyż brak zamachu oznacza, że Macierewicz 10 kwietnia stchórzył. Tak rozumiem psychologiczne motywy jego "wyjaśniania" katastrofy smoleńskiej.
    pfg.blox.pl

  • wmc-33

    Oceniono 104 razy 102

    Migalski się myli. Zjedzenie obiadu w ruskiej restauracji było aktem bezprzykładnej odwagi. Niewątpliwie wszyscy liczyli się z możliwością otrucia ich przez Putina i jego pachołka Tuska, który już był przecież w drodze, by na miejscu napawać się widokiem zamordowanych przy użyciu ruskich pierogów. Na szczęście żołądki pisowców są równie pancerne, jak ich mózgi, przy których stalowe ruskie brzozy wydają się słomkami trawy.

  • 1410_tenrok

    Oceniono 81 razy 75

    jako były członek PC, obecnie gardzący hiacyntem i jego bandą, mogę jedynie powiedzieć: śmierć braciszka, to jedynek bloki startowe od odzyskania władzy. Hiacynt traktuje, traktował i traktować będzie całą katastrofę instrumentalnie. Dla odzyskania władzy jest gotów wywołać wojnę z rosją. Ergo: hiacynt i jego banda, to skrajni debile. A, że w społeczeństwie zawsze znajdzie się grupa inteligentnych inaczej, to i mamy wiernych zwolenników hiacynta.

  • kat-kk

    Oceniono 76 razy 74

    Ruscy dobijali rannych,kradli kokpit,okradali zwłoki,kolbami wybijali szyby,prezydent konał w męczarniach w ruskim błocie a Macierewicz i 100 PISowskich posłów obżerało się schabowym z kapustą parę kilometrów dalej.Teraz mordy piłują o pomniki?Gdzie są wdowy smoleńskie, czy jest to wystarczająco podłe ,chamskie i haniebne?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje