Prokuratura: Matka zabiła półroczną Magdę z Sosnowca. Zatrzymana

12.07.2012 15:54
Matka nieżyjącej Madzi, Katarzyna W.

Matka nieżyjącej Madzi, Katarzyna W. (Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta)

- Zarzut zabójstwa małej Madzi z Sosnowca postawiono jej matce Katarzynie W. - poinformowała dziś Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Śledztwo ma charakter rozwojowy i nie wyklucza udziału w przestępstwie osób trzecich. Na razie sąd nie podjął decyzji o areszcie tymczasowym dla kobiety.
Katarzyna W., jak podaje tvn24.pl, w nocy opuściła sąd, który jeszcze dziś zdecyduje o tym, czy kobietę aresztować m.in. ze względu na obawę matactwa. Zarzut zabójstwa W. postawiono na podstawie opinii biegłych lekarzy, którzy uznali, że śmierć dziecka miała charakter "nagły i gwałtowny". Prokuratura nie podała szczegółów.



- Drobiazgowo przeprowadzone czynności, w tym uzyskana opinia biegłych, pozwoliły na zmianę zarzutu wobec Katarzyny W. matki Magdy z Sosnowca, na zarzut zabójstwa - poinformowała Prokuratura Okręgowa w Katowicach.

"Nie przyznaje się do winy"

- Prokuratura uzyskała opinię Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, została ona wydana w oparciu o dwie inne opinie. Biegli odpowiadali na pytanie, jaka była przyczyna zgonu dziecka i w tym zakresie przeprowadzili szczegółowe badania histopatologiczne i toksykologiczne - powiedziała rzeczniczka katowickiej prokuratury prok. Marta Zawada-Dybek. Zaznaczyła, że nie ma sprzeczności między wcześniej uzyskanymi opiniami, a ostatnią ekspertyzą biegłych.

Prokuratura poinformowała, że Katarzyna W. została zatrzymana w Katowicach. Nie ujawniła, czy podejrzana przyznała się do winy. - Obecnie przygotowywany jest wniosek do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania, który niezwłocznie zostanie złożony" - dodała prokurator.

Z informacji RMF FM wynika, że Katarzyna W. nie przyznała się do zabicia córki.

Atak złości?

Madzia zaginęła 24 stycznia. Katarzyna W. zawiadomiła policję, że ktoś porwał jej córkę. Przez dziesięć dni dziewczynki szukała cała śląska policja, setki wolontariuszy i Krzysztof Rutkowski. W końcu matka przyznała, że Madzia wypadła jej z rąk i uderzyła o podłogę. Ze strachu miała wymyślić więc wersję o porwaniu.

Prokuratura postawiła kobiecie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci małej Madzi. Potem jeszcze prokuratura postawiła kobiecie dwa zarzuty. Dotyczyły one zawiadomienia organów ścigania o niepopełnionym przestępstwie i tworzenia fałszywych dowodów.

Katarzynę W. w niekorzystnym świetle postawiła m.in. opinia biegłych, którzy stworzyli jej portret psychologiczny. Wynika z niego, że kobieta miała skłonności do agresji. Specjaliści nie wykluczają, że w ataku złości mogła rzucić córką o ziemię.

Katowica prokuratura już pod koniec marca ujawniła, że śledczy przeanalizowali zapis z kilku kamer monitoringu miejskiego oraz logowania telefonów kilku członków rodziny Madzi. Wszystko po to, aby zweryfikować wyjaśnienia Katarzyny W.

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje