"Pieprzyć wyniki piłkarzy, my swoje Euro wygraliśmy" - czyli jak Wrocław skorzystał na Euro

"Euro we Wrocławiu zrobił mecz Polska - Czechy. Nawet podczas wizyty Jana Pawła II w 1997 r. nie było w mieście tylu ludzi" - pisze szef wrocławskiej redakcji "Gazety Wyborczej" Jerzy Sawka i wylicza zyski miasta z turnieju. Na końcu dodaje: "Pieprzyć więc wyniki piłkarzy, my swoje Euro wygraliśmy".
Sawka wylicza korzyści z Euro, m.in. zyski taksówkarzy, którzy podczas pobytu w mieście Rosjan "wyciągali pięciokrotność dniówki". Były i problemy, np. spadek obrotów po wyjeździe Rosjan. I nie tylko. "Część restauratorów w centrum zarabiała wyśmienicie. John Bull Pub mieszczący się u wejścia do strefy bił rekordy wypitego piwa - 1400 litrów w ciągu jednego dnia przed meczem Czechy - Rosja. Ale druga część właścicieli lokali klęła w żywy kamień, bo strefa kibica skutecznie ukryła ich puby i restauracje przed klientami. Popularny minibrowar Spiż miał o 80 proc. niższe obroty niż w czerwcu ubiegłego roku" - czytamy.

Redaktor naczelny "Gazety" we Wrocławiu podkreśla jednak, że choć Euro nie okazało się "manną z nieba", przyniosło korzyści, jakich bez tej imprezy by nie było: "To mistrzostwa zmusiły rząd do budowy autostradowej obwodnicy miasta, powstał nowoczesny terminal lotniska, poszerzono i wyremontowano drogi, mamy światowej klasy stadion, odnowiony został przepiękny Dworzec Główny".

"Ale największym osiągnięciem wrocławian na tych piłkarskich igrzyskach, oprócz niezwykłej promocji miasta, jest przełamanie stereotypowego wizerunku Polaka. Nasi goście poznali cywilizowany kraj i jego życzliwych mieszkańców. Irlandczyk zobaczył nagle, że ten mieszkający w jego kraju imigrant z Polski ma piękną ojczyznę, w której dzieci tegoż Irlandczyka mogłyby spokojnie żyć" - ocenia Sawka.

Cały komentarz w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:
Komentarze (48)
"Pieprzyć wyniki piłkarzy, my swoje Euro wygraliśmy" - czyli jak Wrocław skorzystał na Euro
Zaloguj się
  • prorok_abraham

    Oceniono 45 razy 45

    "Pieprzyć"? W szkole mnie uczono, że to słownictwo rynsztokowe. Niedługo zaczną pisać "Pier...lić".

  • klaun.szyderca

    Oceniono 16 razy 14

    Zaiste, język godny szefa redakcji Gazety Wyborczej

  • luki1945

    Oceniono 24 razy 14

    Prawda jest taka, że gdyby Polska wyszła z grupy, euforia w narodzie byłaby nie do opisania. Jestem pewien, że przeżylibyśmy coś co zapisałoby, wyróżniło nasze EURO na tle innych. Niestety tak się nie stało, może Wrocław i inne miasta-gospodarze zyskały - jednak przez fatalny występ naszych piłkarzy przeszła nam koło nosa możliwość przejścia do historii. I za to m.in. mam największe pretensje do kadry Smudy.

    wokolzycia.blox.pl/2012/06/EURO-2012-Czas-na-polfinaly.html

  • jano53

    Oceniono 29 razy 13

    Pieprzyć wyniki piłkarzy i pieprzyć tych co chcieli bojkotu Euro.

  • madmaxs

    Oceniono 17 razy 13

    "Pieprzyć więc wyniki piłkarzy, my swoje Euro wygraliśmy" - rownie dobrze mogl napisac - pieprzyc polske, wroclaw najwazniejszy... na prowincji sie kibicowalo druzynie a nie jakiemus wroclawiowi

  • forfiter_jr

    Oceniono 27 razy 13

    "Pieprzyć więc wyniki piłkarzy, my swoje Euro wygraliśmy"
    I to jest najważniejsze.

  • siekier35

    Oceniono 21 razy 11

    Pieprzenie Jest Najważniejsze.....

  • witoldpolak

    Oceniono 23 razy 11

    Czy naprawdę ludzi pogięło?

    Euro2012 - czyli Mistrzostwa Europy w PIŁCE NOŻNEJ a nawiedzony gościu pisze : "pieprzyć wyniki piłkarzy" a zachwala "sukcesy" jak ilość wypitego piwa.

    Czyli jak z totalnej klapy zrobić sukces.

  • jwoj

    Oceniono 20 razy 10

    kilka grup zawodowych zarobiło 5 krotnie więcej niż normalnie,kilkadziesiąt straciło przez euro.Bilans jest taki że euro jest zaj...fajne bo sprzedano 1400 litrów piwa i taksiarze mieli pełne obłożenie w jednym jedynym dniu przez jedną jedyną nację

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX