Wrzucenie awizo jak dostarczenie przesyłki, nietrafione inwestycje i zła restrukturyzacja. NIK krytycznie o Poczcie Polskiej

Wiadomości >  Archiwum
Łukasz Konarski, TOK FM
25.06.2012 13:49
A A A Drukuj
Poczta Polska nie najlepiej wypadła w raporcie NIK

Poczta Polska nie najlepiej wypadła w raporcie NIK (Fot. Krzysztof Koch / AG)

Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli negatywnie ocenili zarówno proces restrukturyzacji, jak i dostęp do usług pocztowych. Na przykład okazało się, że w świetle przepisów obowiązujących na poczcie samo wrzucenie awiza jest równoznaczne z doręczeniem przesyłki.
- Powstaje takie błędne koło niekorzystne dla samej poczty, jak i dla klientów. Kierownictwo Poczty lepiej ocenia wydajność pracy listonosza, który zostawił np. 100 awiz niż tego, który w tym samym czasie dostarczył adresatom 20 przesyłek. A wszyscy wiemy, że dostarczenie wymaga więcej czasu - mówi naczelnik wydziału prasowego NIK Zbigniew Matwiej.

Poza tym Poczta, która miała przygotować się na otwarcie rynku innym operatorom pocztowym, w całym kraju ma jedynie 20 placówek otwartych przez całą dobę.

Jest za mało punktów pocztowych

Dostęp do usług świadczonych przez Pocztę Polską SA wciąż pozostaje ograniczony. W większości przypadków placówki pocztowe są czynne w miastach od godz. 8 do 18, a na obszarach wiejskich jeszcze krócej, bo od godz. 8 do 15. Na posiadane przez operatora w 2011 r. 8423 placówki, czyli urzędy pocztowe, filie urzędów pocztowych i agencje pocztowe, czynnych było 8016. Tym samym liczba obsługujących klientów punktów pocztowych była o 224 niższa od wymaganej przepisami.

Restrukturyzacja - źle. Inwestycje - nietrafione

Ponadto w Poczcie Polskiej źle przeprowadzono restrukturyzację. - Nie przeprowadzono w wystarczającym stopniu zmian dotyczących organizacji i zatrudnienia, nie dokonano racjonalizacji sieci placówek pocztowych, nie zoptymalizowano kosztów i przychodów - mówi naczelnik wydziału prasowego NIK.

Ponad 20 milionów złotych wydano na inwestycje nietrafione bądź nie w pełni wykorzystane. - Firma wydała ponad 7,5 mln zł na zakup trzech strategii działalności, które nie zostały zrealizowane. Inny przykład to zakup za kwotę przekraczającą 13 mln zł Informatycznego Systemu Zarządzania Nieruchomościami, który od początku nie działał w sposób pozwalający na jego pełne wykorzystanie - mówi Matwiej. - Chybione pomysły, chybione wdrażanie albo brak wdrażania. To są jednak straty - dodaje.

Poczta: Wdrożyliśmy już nową, probiznesową strukturę

Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie pisze również, że od 2010 r. spółka podjęła działania restrukturyzacyjne, które pozwoliły jej na wypracowanie zysku za 2011 r. w wysokości 105,8 mln zł. Poczta Polska, odpowiadając na zarzuty NIK, w oświadczeniu na swojej stronie internetowej tłumaczy, że "wdrożyła już nową, probiznesową strukturę organizacyjną". Jednocześnie informuje, że "uważnie analizuje raport, który stanie się podstawą do wprowadzenia niezbędnych działań korygujących".

Komentarze (14)

Zaloguj się
  • squadack

    Oceniono 6 razy 6

    Ciekawe, że jakoś inne kraje traktują swoich narodowych operatorów pocztowych normalnie. W Polsce poczta musi zarabiać na wszystkim. Kiedyś poczta była przedsiębiorstwem użyteczności publicznej i oczywiste było, że dostarczenie listu na skrajne zadupie nie jest opłacalne i opłacalne być nie musi.

    UK Royal Mail większość ZWYKŁYCH przesyłek krajowych dostarcza w ciągu 24 godzin, używając do tego nawet samolotów. Dotyczy to nawet listów dostarczanych na malutkie, szkockie wysepki, gdzie trzeba najpierw dopłynąć promem lub łodzią a potem jeszcze dojechać do adresata np. quadem. Tak, z jednym listem też tak robią.

    W Polsce prym wiedzie transport samochodowy. Likwiduje się placówki pocztowe i ogranicza czas pracy istniejących. W wielu miejscach jest tak, że aby odebrać przesyłkę rejestrowana, trzeba się zwalniać z pracy. Doręczenia w ciągu 24 godzin nie gwarantuje nawet dopłacenie do usługi priorytetowej.

    Przekształcenie Poczty Polskiej w spółkę akcyjną, pionizacja struktury, doprowadziły w pewnym momencie do takich absurdów organizacyjnych, że mało brakowało a w najmniejszej placówce mogło się znaleźć dwóch szefów... Na szczęście jednak doszło do opamietania.

  • Oceniono 6 razy 6

    No i dobrze. Tzw. "ręka rynku" zdecyduje o przetrwaniu Poczty Polskiej. Jest szereg firm, które z chęcią przejmą jej funkcję i będą to robić sprawniej.
    To firma jak każda inna- skoro jest źle prowadzona i działa fatalnie to nic dziwnego, że ma kłopoty.

  • commenty

    Oceniono 6 razy 4

    A o skrzynkach zbiorczych nic nie było na wsiach? Poczta stawia je nawet tam gdzie ma ciągłość zabudowy czyli tam - gdzie jej nie wolno wg. prawa! Dlaczego wójtowie się na to godzą? Bo w przeciwnym wypadku placówka w gminie zostanie zlikwidowana.

    Inna sprawa, to fakt, że sieć placówek poza miastem jest tragiczna np. moi rodzice mają pocztę 2 km od domu .... ale podlegają pod placówkę 11 km dalej! Po każde awizo muszą jechać 22 km, zamiast 4 km! Ta bliżej jest w sąsiedniej gminie i powiacie.

  • jasio1231

    Oceniono 3 razy 3

    Moi Drodzy
    Tak sie zdarzylo, ze mieszkam w jednym z wiekszych miast za oceanem. Tam tez jedna z instytucji panstwowych z Warszawy wyslala mi dokument listem poleconym. Zwykle takie przesylki byly doreczane w przeciagu dziesieciu dni, a z gora dwoch tygodni. Niestety ta przesylka wyslana w polowie lutego nie zjawila sie do konca marca. Zadzwonilem wiec do sekretariatu owej instytucji a urzedniczka obiecala wyslac mi kopie dokumentu listem zwyklym. Ku mojemu zdziwieniu i ostrzezeniu, w kilka dni pozniej, czyli w pierwszych dniach kwietnia, tuz przed Wielkanoca przyszla do mnie kartka bozonarodzeniowa wyslana przez rodzine z jednego z miast wojewodzkich. Dalo mi to troche do myslenia, ale pogodzilem sie z tym opoznieniem. Ot, gdzies ta kartka zawieruszyla sie na poczcie i znaleziono ja w czasie porzadkow wiosennych. No i w reszcie, w koncowych dniach kwietnia, a scislej 25 dnia tego miesiaca znalazlem na biurku ow nieszczesny list . A ze byl to list polecony, to moglem przesledzic jego historie na swoim komputerze. Otoz po trzech dniach od wyslania, jeszcze w drugiej polowie lutego list przekroczyl polska granice, aby pojawic sie na Wschodnim Wybrzezu zamorskiego kontynentu ponad dwa miesiace pozniej, Stad juz, w ciagu jednego dnia przebyl trase dluzsza niz odleglosc z Warszawy na Wschodnie Wybrzeze na co potrzebowal wczesniej ponad dwoch miesiecy. Napisalem wiec maila do Poczty Polskiej z zapytaniem o co ty chodzi, bo przeciez kiedys Batory przebywal taka trase w dwa tygodnie, a nie dwa miesiace. Na co otrzymalem odpowiedz, ze poczta Polska NIE GWARANTUJE terminu dostarczenia listow poleconych (i zwyklych) nawet jezeli milalo by to trwac dwa lata i dluzej. Czyli wszystko jest w porzadku, a ja trace czas na jakies niepotrzebne narzekania. Nadmienie, ze kopia dokumentu wyslana w koncu marca, jeszcze do mnie nie dotarla. Niewielka to strata, bo nie jest juz potrzebna. Na moje zapytanie, jak to sie dzialo, ze list ugrzazl za granica ponad dwa miesiace i kto byl jego przewoznikiem, otrzymalem odpowiedz, ze jest to TAJEMNICA SLUZBOWA.
    Pewne jest to, ze wiecej z uslug Poczty Polskiej korzystac nie bede, bez wzgledu czy chodzi tu o przesylki krajowe czy zagraniczne.

    PS. Kiedys przywiozlem za ocean taka "ciekawostke" jak list obciazony blaszka powyzej 50g. Pokazalem go znajomym i zapytalem sie czy zgadna po co ta blaszka. Jak w koncu powiedzialem, o co tu chodzi to potraktowano to jako Polish Joke.

    Pozdrawiam

  • dyrdy.mal

    Oceniono 3 razy 3

    "Firma wydała ponad 7,5 mln zł na zakup trzech strategii działalności, które nie zostały zrealizowane" - no i juz wiemy, na co PP wydaje pieniadze. I dlaczego likwiduje sie placowki bo "nie ma pieniedzy na ich utrzymanie".
    2.5 mliona zlotych za jedna "strategie dzialalnosci" - calkiem sporo... Tym bardziej, ze dla PP pracuje calkiem sporo roznej masci dyrektorow/managerow/strategow. Zakladam, ze wszyscy oni zajeci sa czyms innym niz dzialalnosc firmy...?

  • Oceniono 3 razy 3

    Chcialabym aby wreszcie powstalafia prywatna oferujaca lepsze uslugi, zeby nie ginely przesylki i zeby ceny byly atrakcyjne, zeby obslugiwals takze przesylki zagraniczne. Poza tym chcialsbym, aby zlodzieje przesylek na Poczcie Polskiej zostani ukarani.

  • laksmana

    0

    Jak firma, która buduje 2x więcej okienek, niż ma pracowników, jeszcze funkcjonuje?

  • 0

    O ile wiem dwukrotne "wrzucenie awiza" również przez sądy i inne instytucje jest traktowane jako skuteczne doręczenie przesyłki. Czepianie się więc tego że pocztowcy nadużywają tego procederu nie powinno być adresowane do nich.

  • Oceniono 5 razy -3

    Polska Poczta to zlodziejstwo przesylek i uslugi na niskkim poziomie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX