Wściekły Niesiołowski kontra Ewa Stankiewicz. Rękoczyny podczas blokady Sejmu. "Won stąd. Do lizusów z PiS-u" [WIDEO]

12.05.2012 11:48
Stefan Niesiołowski (kadr z filmu Ewy Stankiewicz)

Stefan Niesiołowski (kadr z filmu Ewy Stankiewicz) (Fot. Gazeta Polska VD)

Podczas blokady Sejmu przez "Solidarność" dokumentalistka Ewa Stankiewicz filmowała Stefana Niesiołowskiego wbrew jego woli. Wicemarszałkowi Sejmu puściły nerwy. "Won stąd" - warknął i siłą odepchnął kamerę. Nagranie trafiło do serwisu Youtube. Na Twitterze blogerzy, posłowie i dziennikarze zgodnie krytykują Niesiołowskiego.


"Nie wolno milczeć wobec takiego popisu chamstwa" - napisała po obejrzeniu materiału dziennikarka TVN Anna Kalczyńska. "Delikatnie mówiąc, przegiął!!! Nie potrafię zrozumieć tych, którzy » jadą «po PiS-ie, uderzając w wysokie » C «, a bronią SN!" - wtóruje jej Krzysztof Skórzyński z tej samej stacji. Dziennikarzy TVN oburzyło to, że Stefan Niesiołowski, filmowany wprawdzie przez prawicową dziennikarkę Ewę Stankiewicz wbrew woli, nie potrafił zachować grzeczności i w ostrych słowach kazał dokumentalistce m.in. "iść do Pospieszalskiego".

"Won stąd". Skandaliczne słowa Niesiołowskiego

Do zdarzania doszło w piątek, po sejmowej debacie o wydłużeniu wieku emerytalnego. Związkowcy z "Solidarności" przez kilka godzin blokowali gmach Sejmu. Nie wypuszczali z niego posłów. Wyjątek zrobili m.in. dla szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Jednym z "blokowanych" posłów był Stefan Niesiołowski. Gdy Stankiewicz próbowała go nagrywać, zapytał: "To jest pani od tego filmu » Solidarni «, od tego PiS-owskiego paskudztwa, tak?". "Nie jestem od Pospieszalskiego, mam osobne imię i nazwisko. I nie PiS-owskiego paskudztwa, tylko dokumentu" - broniła się Stankiewicz. "Nie chcę z panią rozmawiać, niech pani idzie do PiS-u" - stwierdził Niesiołowski i kazał Stankiewicz odwrócić kamerę, "bo jak nie, to ją rozbiję, jeśli będzie mnie pani filmować bez mojej zgody".

Stankiewicz nie przerwała nagrywania i dopytywała, czy Niesiołowski wie, dlaczego nie może wyjść z Sejmu. W odpowiedzi usłyszała pytanie "czy jest głucha".

- Niech pani idzie do PiS-u, do tych PiS-owskich lizusów swoich. Proszę mnie nie filmować bez mojej zgody - powiedział wicemarszałek Sejmu, złapał za kamerę i obrócił ją w dół. - Won stąd - dodał.

W odpowiedzi Stankiewicz zapowiedziała, że wezwie policję. I mimo próśb stojącej obok grupki parlamentarzystów dalej nagrywała, co Niesiołowski skwitował kolejnym "won stąd".

Kłótnia na Twitterze: "Niesiołowski przegiął". "Stankiewicz nie jest bezstronna"

"Jak to dobrze, że mamy Platformę - wzorzec najwyższych standardów zachowania w życiu publicznym" - kpi na Twitterze były szef młodzieżówki PO, obecnie w SD, Jan Artymowski. "Takie słowa w ogóle nie powinny padać. Wobec nikogo" - napisała posłanka PO Agnieszka Pomaska.

Znany bloger Azrael przyznaje z kolei, że Niesiołowski "przegiął". "Tylko czy ES była tam, aby zdawać relację, czy po to, aby nakręcić następny zmanipulowany materiał?" - zapytał. "Nieważne, jakie ma poglądy E. Stankiewicz, nie broń chamstwa i agresji w polityce" - odpowiedział mu dziennikarz TVN Tomasz Sekielski.

W prawicowych mediach pojawia się dziś więcej filmów pokazujących próby filmowania Niesiołowskiego podczas blokady Sejmu. Kamery ścigały go w różnych miejscach. Jeden z filmów nosi tytuł "Polowanie na Niesioła".





Porównania do Hitlera i "zadzwoń do brata", Dzień grubiaństwa w Sejmie

Wczorajszy dzień przyniósł wiele ostrych słów w polityce. Podczas głosowań nad ustawą wydłużającą i zrównującą wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67 lat, a także zmianami w emeryturach mundurowych starli się Donald Tusk, Jarosław Kaczyński i Janusz Palikot. Kaczyński stwierdził, że politycy PO odpowiadają za "poziom nieprawdopodobnego chamstwa na poziomie marzeń Adolfa Hitlera o Polakach". PiS chciało wykluczenia Janusza Palikota z obrad za stwierdzenie, że Jarosław Kaczyński "był gotów wysłać swego brata na śmierć do Smoleńska". Ponadto - według PiS - ze strony, gdzie na sali sejmowej zasiadają posłowie Ruchu Palikota, padły w kierunku szefa PiS słowa "zadzwoń do brata". Z kolei Palikot stwierdził, że Kaczyński to jego oraz jego ugrupowanie porównał do Adolfa Hitlera i z tego powodu Ruch Palikota chciał wykluczenia prezesa PiS z obrad Sejmu.

Zobacz także
Skomentuj:
Wściekły Niesiołowski kontra Ewa Stankiewicz. Rękoczyny podczas blokady Sejmu. "Won stąd. Do lizusów z PiS-u" [WIDEO]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje