Nie trać kasy na wodę w butelkach! Możesz śmiało pić kranówkę

27.04.2012 18:26
Woda

Woda (Fot. Gazeta TV)

Woda z kranu kojarzy się z chlorem lub bakteriami. Kupujemy wodę butelkowaną, którą nazywamy mineralną, bądź pijemy przegotowaną kranówkę. - Nawyk gotowania wody pochodzi jeszcze z czasów wielkich epidemii. Nie doceniamy naszej wody z kranu - przekonuje rzecznik głównego inspektora sanitarnego.
Woda z kranu coraz lepszej jakości, zwłaszcza w dużych miastach

- W większej części kraju woda pochodzi z ujęć głębinowych i jest nie tylko bezpieczna, ale też i smaczna. Tam gdzie pochodzi z ujęć powierzchniowych, czyli w wielu większych miastach, wymaga bardziej intensywnych procesów uzdatniania - mówi Jan Bondar, rzecznik głównego inspektora sanitarnego. Ale podkreśla, że właśnie tam gdzie są duże sieci wodociągów, tam woda jest lepszej jakości, bo jest częściej sprawdzana.

Bondar przekonuje, że z roku na rok jest coraz lepiej. Maleje liczba małych wodociągów, poprawiają się technologie uzdatniania i oczyszczania wody. Na małych wodociągach, szczególnie w Polsce południowej i południowo-wschodniej, notuje się jeszcze sporadyczne przekroczenia mikrobiologiczne i chemiczne. - Najczęściej wynikają one z problemów z kanalizacją czy pozostałości po nawozach azotowych czy fosforowych - wyjaśnia rzecznik GIS.

Woda z wodociągu ma nawet jony magnezu i wapnia

Woda z kranu podlega w Polsce bardziej restrykcyjnym wymaganiom niż ta sprzedawana w butelkach - wynika z badań, które w 2008 roku przeprowadził "Świat Konsumenta".

Decydując się na wody w butelce, mamy do wyboru wody: stołowe, mineralizowane i źródlane. To, co popularnie nazywamy mineralnymi, to zwykle wody stołowe o niskim poziomie mineralizacji. W wielu przypadkach dajemy się nabierać na hasła w stylu "bogata w wapń", a np. w Ostrowie Wielkopolskim przedsiębiorca lał do butelek wodę prosto z kranu.

- Woda w naszych wodociągach nie jest w niczym gorsza niż woda butelkowana - mówi rzecznik warszawskiego MPWiK Roman Bugaj. Wyjaśnia, że zawiera ona jony i wapna, i magnezu, których potrzebuje nasz organizm. - Jeżeli potrzebujemy uzupełnić niedobory minerałów, lepiej kupić wody wzbogacane, wysokozmineralizowane, ale takich na naszym rynku jest stosunkowo mało - mówi Bugaj.

W 2009 r. badania objęły kranówkę w stolicy - na której smak narzekają mieszkańcy - i okazało się, że zawiera więcej minerałów niż typowe wody źródlane sprzedawane w sklepie. Bo zły smak nie jest wyznacznikiem jakości

- Woda w naszych wodociągach jest testowana przez akredytowane laboratoria Spółki Wodociągów Warszawskich, które codziennie sprawdzają jej jakość i zgodność jej parametrów z dyrektywami Unii Europejskiej i Światowej Organizacji Zdrowia - wyjaśnia Bugaj. - Tak więc woda, którą dostarczamy do głównego wodomierza (najczęściej w piwnicy budynku), jest absolutnie bezpieczna

Tylko ze starymi rurami trzeba ostrożnie...

- Generalnie nie ma potrzeby przegotowywać wody wodociągowej przed wypiciem, bo musi spełniać ona wszystkie standardy europejskie, więc nie powinna stanowić żadnego niebezpieczeństwa zdrowotnego - mówi dr Krogulska z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - PZH. Dodaje jednak, że problematyczna może być jedynie woda w starszych budynkach, które mają źle konserwowane instalacje. W nich stare rury mogą mieć wpływ na jakość wody, którą mamy w kranie.

Sanepid sprawdza jakość wody również w punkcie poboru przez konsumenta, ale niemożliwe jest sprawdzenie tej jakości w każdym budynku u każdego konsumenta. - W przypadku starych, nieodpowiednio konserwowanych, ulegających częstym awariom instalacji wewnętrznych budynków warto więc zrobić indywidualne badania wody, które potwierdzą nam jej jakość - radzi dr Krogulska.

...no i dla dzieci lepiej przegotować

- Mimo że woda w kranie musi spełniać normy wyznaczone rozporządzeniem ministra zdrowia, jednak dla dzieci radziłabym ją przegotowywać. Nie należy też pić wody ciepłej, bo ona jest odpowiednio kondycjonowana - mówi mgr Małgorzata Jamsheer-Bratkowska z PZH. Radzi też, żeby przed wypiciem zawsze przez chwilę "spuścić" wodę z kranu. - Wystarczy kilka sekund, bo to w tej pierwszej porcji wody jest zawsze największe stężenie metali, które mogą się zatrzymywać w rurach - mówi mgr Jamsheer-Bratkowska.

Czy pijesz wodę z kranu?
Komentarze (151)
Zaloguj się
  • Edyta Mapiec

    0

    Piję wodę z kranu ale dla polepszenia smaku i żeby nie było kamienia używam dzbanka filtrującego Dafi. zgadzam ie, ze kupowanie wody z butelki to strata pieniedzy.

  • jedyny_twardziel

    Oceniono 5 razy 3

    Czyli, niepotrzebne
    Nam już żadne SPA,
    Skoro woda z kranu
    Taką wartość ma.

  • lara.crofttt

    Oceniono 3 razy 3

    To zależy gdzie. W warszawie jakość wody jest naprawdę bardzo dobra. Szczególnie ostatnie inwestycje się do tego przyłożyły. Nie czuć ani mułem ani chlorem, nie ma w niej żadnych drobinek ni piasku, a kolor jest przejrzysty. Na wodzie z kranu gotuję, robię herbatę, a w takie upalne dni jak dziś piję z cytryną. Nawet kostek lodu do niej nie potrzebuję. Ludzie mówią takie farmazony by napędzać rynek wodno-butelkowy. Dla mnie to jakaś degrengolada. Kupować coś co i tak już się ma w domu.

  • atosatos1

    Oceniono 15 razy 9

    Oczywiście żadnych konkretów, w ktorych miastach woda nieprzegotowana nadaje się do picia , a w których nie jest to wskazane.

  • ivolsz

    Oceniono 3 razy 3

    tak pisze producent: KROPLA BESKIDU - naturalna woda mineralna
    - niskozmineralizowana, pochodząca z Tylicza w górach Beskidu Sądeckiego
    - z uwagi na odpowiednią zawartość składników mineralnych Kropla Beskidu może być spożywana w każdej ilości, z dowolną częstotliwością, przez osoby w różnym wieku
    - ze względu na niewielką zawartość sodu, jest rekomendowana dla osób, które powinny ograniczać udział soli (chlorku sodu) w codziennej diecie
    No ale jak kropla to się zasadniczo zgadzam

  • drummerboy

    Oceniono 17 razy 1

    Przede wszystkim,woda sama w sobie nie smakuje,no bo niby jaki ten smak miałby być?Chyba,że zaczęliby wtłaczać sok cytrynowy do wodociągu na przykład.:P
    Po drugie:gdzie jak gdzie,ale są miejsca,gdzie takie "radosne i nieskrępowane" picie kranówy może się zakończyć powstaniem np. kamieni nerkowych.Tak że do wszystkich rewelacji trzeba rozsądnie podchodzić.

  • nessie-jp

    Oceniono 5 razy 3

    Woda z kranu w Warszawie jest po prostu niesmaczna. Na zimno jeszcze od wielkiej biedy ujdzie, ale herbata zrobiona z takiej (nieuzdatnionej) wody jest po prostu wstrętna. Winę ponoszą nie bakterie, nie zanieczyszczenia, tylko bardzo duże zawapnienie. Nasze normy wapnia w wodzie pitnej są wysokie, bo szkodliwy przecież nie jest, jakby zdrowy nawet, a że obrzydliwy... co to kogo obchodzi! Normy spełnione!

  • najlepszygeorge

    Oceniono 2 razy 2

    Oczywiście, że oprócz składników mineralnych ważny jest również smak, ale to już kwestia gustu. Przy kupowaniu wody trzeba zwracać uwagę na ilość skłądników mineralnych - bo kupowanie wody po 2zł za butelkę, która ta woda jakościowo jest gorsza od kranówki to czysta głupota.

  • blski

    Oceniono 4 razy 4

    Ciekawostka:
    Malta praktycznie nie ma calorocznego zrodla wody pitnej. Do lat 1980tych byla tam najwieksza na swiecie odsalarnia wody Odwroconej Osmozy. Proces ten jest niezwykle kosztowny i w tym biednym kraju mieszali ta wode z morska (byc moze system nie pracowal zbyt dobrze) co powodowalo, ze dla mnie byla ona nie do przelkniecia nawet w herbacie czy kawie. Butelkowana (importowana z Wloch lub Francji) byla w cenie najtanszego wina, niemniej mimo skapstwa musialem sie pogodzic z tym wydatkiem. Hotele i lepsze restauracje mialy wlasne odsalacze. To co tam nazywaja studnia to po prostu zbiornik, na ogol wykuty pod domem do ktorego sprowadza sie w okresach deszczowych wode powierzchniowa. Jak oni to robia, ze jest bezpieczna tego nie wiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje